22.06.08, 11:06
Wprost z plakatu
Kontrowersyjne, prowokacyjne, czasem skandalizujące – takie w ciągu 25 lat istnienia były okładki tygodnika „Wprost”. Ich znakiem rozpoznawczym są wizualne metafory, alegorie, znaczeniowe skróty. Wyjątkową wystawę okładek wzbudzających najwięcej emocji można oglądać w podziemiach Pawilonu Wyspiański 2000. Ekspozycja towarzysząca III Festiwalowi Plakatu Reklamowego w Krakowie - Barbakan 2008 potrwa do 30 czerwca 2008 r.
Tygodnik „Wprost” funkcjonuje na polskim rynku prasowym od 25 lat. W tym czasie stał się jednym z najważniejszych tytułów, a jego obecność w przestrzeni publicznej jest nie do przecenienia. Wybór prezentowanych okładek ukazuje wydarzenia ostatniego ćwierćwiecza, które są ważne z punktu widzenia tożsamości społecznej i problemów społecznych Polaków. Charakterystyczne grafiki układają się zatem w historię przemian ostatniego ćwierćwiecza, pokazują ważną rolę „Wprost” w kształtowaniu opinii publicznej, ocenianiu zdarzeń, opatrywaniu ich często prześmiewczym komentarzem. Ekspozycja pokazuje także zdjęcia, których znaczenia nie rozumiano we właściwy sposób. Okładka z lutego 2003 roku przedstawiająca głowę Lwa Rywina w muszli klozetowej była metaforą moralnego upadku części elit III RP. Rywin uznał jednak, że jest to atakiem na jego osobę. Proces w tej sprawie trwa do dziś. W maju 2002 r. „Wprost” opublikował wizerunek Andrzeja Leppera, którego nos rzucał cień tworzący charakterystyczny wąsik. W odpowiedzi posłowie Samoobrony zaproponowali zaostrzenie prawa prasowego. Natomiast, gdy we wrześniu 2005 r. na okładce ukazała się szefowa Związku Wypędzonych Erika Steinbach siedząca okrakiem na ówczesnym kanclerzu Niemiec Gerhardzie Schröderze, pojawiły się głosy, że „Wprost” próbuje prowadzić własną politykę zagraniczną. Przenośnia pokazująca fakt, że szef niemieckiego rządu wynosi do rangi prawdy historycznej zakłamany obraz dziejów Europy, zrozumieli na szczęście kuratorzy Niemieckiego Muzeum Historycznego. Okładka trafiła na wystawę „Wojna i jej skutki”.
„Wprost” stara się na okładkach prowadzić przewrotny dialog z zakłamaną wizją świata prezentowaną, na przykład, przez polityków czy naukowców. Walczy z mitami dotyczącymi żywności modyfikowanej genetycznie („Kto głupieje od jedzenia”) i ujawnia hipokryzję firm farmaceutycznych, które wprowadzają na rynek leki nie licząc się z efektami ubocznymi („Ryzyko w tabletkach”). "Używając języka reklamy innego pisma, okładki „Wprost” dowodzą, że redaktorom tygodnika nie jest wszystko jedno" – mówi medioznawcza prof. Wiesław Godzic.
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Celem warsztatów jest zapoznanie uczestników z różnorodnymi metodami zarabiania na rynku mobilnym.
22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.


Komentarze