27.07.06, 17:07
Polskie e-zapóźnienia
W niewielkiej Danii przy pomocy podpisu elektronicznego codziennie zawieranych jest kilkaset umów. Tymczasem w Polsce sfinalizowano tylko jedną tego typu transakcję.
W niewielkiej Danii przy pomocy podpisu elektronicznego codziennie zawieranych jest kilkaset umów. Tymczasem w Polsce sfinalizowano tylko jedną tego typu transakcję. Chociażby na tej podstawie widać jak ogromny dystans dzieli nasz kraj od państw najlepiej rozwiniętych.
W tegorocznym rankingu e-gotowości przygotowanym przez dziennik The Economist, spośród państw naszego regionu, Polska została najgorzej oceniona pod względem wykorzystania internetu w działalności biznesowej.
Lektura raportu nie skłania do optymizmu. W grupie 68 państw nasz kraj został sklasyfikowany na 34. miejscu. Autorzy opracowania dostrzegają kilka powodów takiej sytuacji. Ciągle zbyt mało rozpowszechniony dostęp do internetu oraz znikome zakorzenienie w naszej kulturze pracy potrzeby korzystania z nowoczesnych technologii.
Polskie firmy nie inwestują w podpis elektroniczny, bo tradycyjny podpis jest równie ważny. Poza tym e-podpis wymaga wydania kilkuset złotych na jednego pracownika firmy. Ze tą kwotę uzyskamy czytnik kart, obsługującą go aplikację oraz spersonalizowaną kartę, która będzie identyfikowała osobę składającą podpis. W ciągu ostatnich pięciu lat w Polsce wydano zaledwie 20 tys. zestawów do podpisów elektronicznych.
Także polska administracja opornie wprowadza elektroniczny obieg dokumentów, który usprawniłby komunikację na linii urząd-obywatel. Ustawa o podpisie elektronicznym weszła w życie w 2001. W tym roku upływa 5-letni okres przejściowy na wprowadzenie niezbędnych zmian. Urzędnicy domagają się jego przedłużenia o kolejne dwa lata. Tylko niepoprawni optymiści wierzą, że ten czas zostanie efektywnie wykorzystany.
Trudno znaleźć optymistyczne informacje także w końcowej części raportu, gdzie zasygnalizowano kierunki rozwoju naszego regionu. Analitycy zwrócili m.in. uwagę na szybko rosnącą konkurencję, dla Polski i innych krajów regionu, ze strony Bułgarii i Rumunii. Państwa te są wprawdzie bardziej zapóźnione w porównaniu do Polski (odpowiednio 44. i 49. miejsca), jednak oferują o wiele niższe koszty prowadzenia działalności gospodarczej. Dlatego coraz więcej firm zachodnioeuropejskich będzie inwestowało właśnie w Bułgarii i Rumunii, a nie w Polsce.
W tegorocznym rankingu e-gotowości przygotowanym przez dziennik The Economist, spośród państw naszego regionu, Polska została najgorzej oceniona pod względem wykorzystania internetu w działalności biznesowej.
Lektura raportu nie skłania do optymizmu. W grupie 68 państw nasz kraj został sklasyfikowany na 34. miejscu. Autorzy opracowania dostrzegają kilka powodów takiej sytuacji. Ciągle zbyt mało rozpowszechniony dostęp do internetu oraz znikome zakorzenienie w naszej kulturze pracy potrzeby korzystania z nowoczesnych technologii.
Polskie firmy nie inwestują w podpis elektroniczny, bo tradycyjny podpis jest równie ważny. Poza tym e-podpis wymaga wydania kilkuset złotych na jednego pracownika firmy. Ze tą kwotę uzyskamy czytnik kart, obsługującą go aplikację oraz spersonalizowaną kartę, która będzie identyfikowała osobę składającą podpis. W ciągu ostatnich pięciu lat w Polsce wydano zaledwie 20 tys. zestawów do podpisów elektronicznych.
Także polska administracja opornie wprowadza elektroniczny obieg dokumentów, który usprawniłby komunikację na linii urząd-obywatel. Ustawa o podpisie elektronicznym weszła w życie w 2001. W tym roku upływa 5-letni okres przejściowy na wprowadzenie niezbędnych zmian. Urzędnicy domagają się jego przedłużenia o kolejne dwa lata. Tylko niepoprawni optymiści wierzą, że ten czas zostanie efektywnie wykorzystany.
Trudno znaleźć optymistyczne informacje także w końcowej części raportu, gdzie zasygnalizowano kierunki rozwoju naszego regionu. Analitycy zwrócili m.in. uwagę na szybko rosnącą konkurencję, dla Polski i innych krajów regionu, ze strony Bułgarii i Rumunii. Państwa te są wprawdzie bardziej zapóźnione w porównaniu do Polski (odpowiednio 44. i 49. miejsca), jednak oferują o wiele niższe koszty prowadzenia działalności gospodarczej. Dlatego coraz więcej firm zachodnioeuropejskich będzie inwestowało właśnie w Bułgarii i Rumunii, a nie w Polsce.
Najnowsze informacje: internet
24.05.12, 00:05
24.05.12, 00:05
23.05.12, 23:05
23.05.12, 23:05
22.05.12, 23:05
Konkursy
do 21.06.12
Zaprszamy do konkursu w którym można wygrać trzy egzemplarze książki.
Kalendarium
Dziś jest 24 maja 2012
Konferencje
Celem warsztatów jest zapoznanie uczestników z różnorodnymi metodami zarabiania na rynku mobilnym.
22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.


Komentarze