09.07.08, 16:07
Zmarł Wieńczysław Gliński
We wtorek zmarł Wieńczysław Gliński, znany i lubiany aktor teatralny i filmowy. Miał 87 lat. Wielu widzów pamięta go z „Kanału” Andrzeja Wajdy, gdzie grał porucznika Zadrę. Wystąpił też m.in. w „Orle” i „Sprawie pilota Maresza” Leonarda Buczkowskiego. Grał również w serialach m.in. w „Stawce większej niż życie” i „Królowej Bonie”. Ostatni raz na szklanym ekranie pojawił się zaledwie kilka tygodni temu w epizodycznej roli Romana Garlickiego w drugiej serii serialu „Glina” Władysława Pasikowskiego. Ostatni raz na planie filmowym pojawił się w lutym tego roku, podczas realizacji filmu „Jeszcze nie wieczór”, gdzie występował m.in. obok Danuty Szaflarskiej i Niny Andrycz. W teatrze Gliński grał z największymi: Aleksandrem Zelwerowiczem, Juliuszem Osterwą, Ludwikiem Solskim, Mieczysławą Ćwiklińską i Niną Andrycz. - Wieńczysław Gliński to niesłychanie ważna, charakterystyczna postać kina polskiego drugiej połowy XX wieku Był niebywale popularny. Wymienia się kilka tytułów jego filmów, a naprawdę zagrał w ponad 40. Był trochę zadziorny, zawadiacki, miał wdzięk, lekkość, coś, co dzisiaj nazywamy luzem – mówi Bożena Janicka, krytyk filmowy.
Wieńczysław Gliński po raz pierwszy wystąpił na scenie w wieku 12 lat. Pracował w łódzkim teatrze Syrena, potem związał się z warszawskimi teatrami: Polskim, Narodowym i Komedią. Wykładał na Wydziale Estradowym PWST w Warszawie, uczestniczył w nagraniach Teatru Polskiego Radia. Miał też epizody kabaretowe - pojawiał się m.in. w Kabarecie Starszych Panów i w kabarecie Szpak. - Z zawodu, zamiłowania i natury jestem aktorem, a więc człowiekiem, którego funkcja polega na nieustannym wyłażeniu z własnej skóry i pakowaniu się w skórę osobowości stworzonej przez autora – mówił o sobie.
Zaprszamy do konkursu w którym można wygrać trzy egzemplarze książki.
Celem warsztatów jest zapoznanie uczestników z różnorodnymi metodami zarabiania na rynku mobilnym.
22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.


Komentarze