16.09.08, 23:09
Krystyna Żywulska: Pusta woda
Niespełna pół wieku temu książkę tą usunięto ze zbiorowej wyobraźni polskich czytelników, zakazano by się w niej zakorzeniła. Po 1968 roku autorka została zmuszona do wyjazdu z Polski, bez prawa powrotu do kraju.
Niespełna pół wieku temu książkę tą usunięto ze zbiorowej wyobraźni polskich czytelników, zakazano by się w niej zakorzeniła. Po 1968 roku autorka została zmuszona do wyjazdu z Polski, bez prawa powrotu do kraju.
Książka ta opowiada o szaleńczej ucieczce z Getta, o udziale Żywulskiej w polskim ruchu oporu. Pokazuje prawdę, bez uprzedzeń narodowych, rasowych, czy religijnych, ale i niebezpieczeństwa, jakie niesie skupianie się na tych różnicach. Zawiera trzeźwe spojrzenie na czas pieców oraz niebezpieczeństwa czyhające na każdego, kto kusi się o ferowanie wyroków na temat przeszłości. Najwyższą wartością jest człowiek i ta książka jest hymnem pochwalnym człowieczeństwa.
„Wyobraźcie sobie państwo, że przechodziłem mostem nad gettem i zobaczyłem dziecko, które chciało skoczyć z mostu, i ja w ostatniej chwili je uratowałem. Nagle pojawił się żandarm niemiecki, z karabinem wycelowanym we mnie i mówi: albo rzucisz to dziecko z mostu, albo ja zastrzelę was oboje. No proszę państwa, co byście państwo zrobili? Krystyna natychmiast przerywa: to bzdura, nie wiemy, co byśmy zrobili. Wie co mówi. Sama przeżyła dwa lata w warszawskim getcie. Sama także musiała wybrać. Teraz postanowiła napisać o tym książkę. Prawie dwadzieścia lat wcześniej wydała pierwszą — „Przeżyłam Oświęcim”, która została przetłumaczona na kilkanaście języków, w Polsce stała się lekturą szkolną. Autorka nazywa się Krystyna Żywulska, jej mąż — Leon Andrzejewski, matka — Stanisława Kozłowska, ojciec został pochowany jako pan Wiśniewski. Żadne z tych nazwisk nie jest prawdziwe.”
Julia Pańków
„Autorka tej książki, Krystyna Żywulska, kiedy ją poznałam tak jak ja była piętnastoletnią uczennicą gimnazjum w Łodzi. Obie byłyśmy czołowymi podrywaczkami uczniów szkół męskich (koedukacji nie było). Znałyśmy się tylko ze słyszenia, co było powodem wzajemnej niechęci. Jaka dziewczyna chciałaby poznać rówieśnicę (o dzień starszą), o której słyszałaby wciąż: „śliczna”, „urocza”, „inteligentna”, i to z ust najbardziej atrakcyjnych chłopców? Wreszcie – co było nieuniknione – przedstawiono nas sobie. Ze źle ukrywaną wściekłością spojrzałyśmy sobie w oczy i… od tej chwili do jej śmierci zostałyśmy najbliższymi przyjaciółkami, w tę bliskość wciągając całe nasze rodziny.”
Stefania Grodzieńska
"Pusta woda" została napisana po około 20 latach. Uważając, że ludzie wciąż jeszcze nie wyciągnęli wniosków z lat okupacji, pogardy i hańby, autorka postanowiła interweniować. Napisała jedną z najdobitniej antyrasistowskich książek — opisuje działania szlachetnych i nikczemnych Polaków, dobrych i złych Niemców, dobrych i złych Żydów. Ale opisuje też, jak pojęcia dobra i zła objawiały swą względność, co zależało od straszliwych okoliczności, wobec jakich ludzie byli stawiani.
Żywulska to pisarka, felietonistka, autorka tekstów piosenek, graficzna. Przeżyła dwa lata w obozie koncentracyjnym. Po wojnie spisała swoje wspomnienia: najpierw w książce "Przeżyłam Oświęcim", potem - w latach 60. - w "Pustej wodzie".
Wydawnictwo Latarnik. Cena: 34,90 zł.
Zaprszamy do konkursu w którym można wygrać trzy egzemplarze książki.
Celem warsztatów jest zapoznanie uczestników z różnorodnymi metodami zarabiania na rynku mobilnym.
22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.


Komentarze