16.10.08, 22:10
Wyd. z TM nr 419
DOROTA RABCZEWSKA „DODA”, piosenkarka: „Od dnia złożenia pozwu rozwodowego kroczyłam po równi pochyłej. Wiedziałam, że już nic z tego nie będzie, bo jak raz podejmę decyzję, to się jej trzymam. Ale jak to w toksycznym związku bywa, trochę grałam z Radkiem w kotka i myszkę. Po rozwodzie byliśmy jeszcze z sobą, ale duchowo rozstałam się z nim, gdy wcześniej zobaczyłam w prasie jego zdjęcie z „tajemniczą blondynką”. W jednej sekundzie wszystko runęło. Przyjaźnię się z moimi byłymi, ale w jego przypadku nie ma o tym mowy.”
„Party”
EDYTA HERBUŚ, tancerka: „Czuję się silna i szczęśliwa, ale nie mam zamiaru spocząć na laurach. Wiem, że mam jeszcze mnóstwo rzeczy do zrobienia. A teraz szczególnie, bo mam ogromną ilość energii, którą chciałabym spożytkować przy budowaniu swojej przyszłości. Zwycięstwo w Glasgow (przyp. red. - w Konkursie Tańca Eurowizji) traktuję jak uwieńczenie mojej siedemnastoletniej kariery tanecznej. Ostatnie trzy miesiące poświęciliśmy z Marcinem (przyp. red. – mowa o Marcinie Mroczku) na totalne przygotowania do konkursu, pod okiem naszego trenera Romana Pawelca. Czuję się uskrzydlona tym sukcesem i mam nadzieję, że to uczucie będzie mi towarzyszyć jeszcze długo.”
„Express Ilustrowany”
AGNIESZKA GROCHOWSKA, aktorka: „Najwyższe, 14-centymetrowe szpilki postanowiłam przetestować na wernisażu. Żeby się za dużo nie nachodzić. Czułam się trochę jak bohaterka czarno-białego komiksu, w którym ktoś pokolorował tylko jeden element. W galerii wszyscy się oglądali. Nie za mną, ale za moimi butami. Kiedy po raz trzeci w ciągu kwadransa usłyszałam szept:- Ale szpile, uznałam, że pora zakończyć tę szewską prowokację. W szpilkach żółtych jak nowojorska taksówka wróciłam do domu nieco bezbarwną warszawską taksówką.”
„In Style”
MICHAŁ ŻEBROWSKI, aktor: „Lubię aktorów na scenie. Uwielbiam z nimi pracować i grać. Ale prywatnie nie mam przyjaciół z tak zwanej branży. Śmieszą mnie i irytują niektóre aktorskie pozy, od których niestety sam nie jestem wolny. Dlatego, gdy nie pracuję, staram się od nich odpocząć w nieaktorskim gronie. Są np. aktorzy, którzy Graja na scenie i tacy, którzy grają też w życiu. Są aktorki – damy, które nie muszą dam odgrywać. Ale są i takie, które na siłę grają damy. Zwykle z marnym skutkiem. Nie lubię tych wysiłków.”
„Playboy”
KRZYSZTOF ZANUSSI, reżyser: „W Polsce od niedawna rzeczywiście odnajduję z młodymi ludźmi kontakt lepszy aniżeli miałem, powiedzmy 20 lat temu. Wtedy było mi bardzo niekomfortowo, gdy wchodzące w życie po 1989 roku pokolenie uwierzyło we wszystkie te głupstwa konsumizmu, w filozofię – umownie mówiąc – kolorowych magazynów i agencji reklamowych, zawrót głowy od wolności i pieniędzy, i zupełnie się wykorzeniło.”
„Film”
ŁUKASZ PŁOSZAJSKI, aktor: „Jestem człowiekiem szczęśliwym, a moje dzieciństwo było beztroskie. Wierzę też w ludzi, ale kiedy jest mi źle, lubię być sam. Żałuję natomiast, że tak późno nauczyłem się nurkować. Uważam, że prawdziwy mężczyzna nie wstydzi się łez i lubię, gdy kobieta ma własne zdanie. Nigdy natomiast nie poszedłbym na wojnę. Gdybym miał trzy życzenia do złotej rybki, to poprosiłbym ją o wieczną młodość, koniec głodu na świecie i lot w kosmos.”
„Olivia”
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Celem warsztatów jest zapoznanie uczestników z różnorodnymi metodami zarabiania na rynku mobilnym.
22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.


Komentarze