08.08.06, 18:08
Wolność prasy według LPR
Mariusz Ziomecki, były naczelny Super Expressu (SE) został wezwany przez prokuraturę w charakterze podejrzanego.
Mariusz Ziomecki, były naczelny Super Expressu (SE) został wezwany przez prokuraturę w charakterze podejrzanego. Postawiono mu zarzut znieważenia Anny Sobeckiej, posłanki LPR. Grozi za to do roku więzienia.
Spór spowodował artykuł zamieszczony w SE 20 lutego. Tekst zatytułowano „Babsztyl łże bez wstydu" Annie Sobeckiej zarzucono kłamstwo wypowiedziane z sejmowej trybuny. Posłanka LPR twierdziła, że nigdy nie rezygnowała z kandydowania na stanowisko rzecznika praw dziecka. Tymczasem wycofała swoją kandydaturę 14 lutego.
W rozmowie z Gazetą Wyborczą Ziomecki (obecnie naczelny tygodnika Przekrój) oświadczył, że nie stawi się na kolejne wezwanie prokuratury, bo nie ma zamiaru uczestniczyć w farsie.
Zdaniem Zbigniewa Hołdy, prof. prawa karnego do sprawy w ogóle nie powinno dojść, ponieważ tekst nie narusza granic wolności wypowiedzi w debacie publicznej. A zgodnie z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka osobom na urzędach czy osobom publicznym przysługuje minimalna ochrona, bo chroni się bardziej prawo do swobody wypowiedzi.
Lech Jaworski, prezes fundacji Media Pro Bono oraz były członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji użycie przez Super Express słowa „babsztyl" uznał za co najmniej nieeleganckie. Jego zdaniem posłanka LPR miała pełne prawo wystąpić z oskarżenia prywatnego. Ale uruchamianie aparatu państwowego przeciwko wypowiedziom dziennikarskim jest groźne, bo stanowi pierwszy krok do ograniczenia wolności prasy.
Spór spowodował artykuł zamieszczony w SE 20 lutego. Tekst zatytułowano „Babsztyl łże bez wstydu" Annie Sobeckiej zarzucono kłamstwo wypowiedziane z sejmowej trybuny. Posłanka LPR twierdziła, że nigdy nie rezygnowała z kandydowania na stanowisko rzecznika praw dziecka. Tymczasem wycofała swoją kandydaturę 14 lutego.
W rozmowie z Gazetą Wyborczą Ziomecki (obecnie naczelny tygodnika Przekrój) oświadczył, że nie stawi się na kolejne wezwanie prokuratury, bo nie ma zamiaru uczestniczyć w farsie.
Zdaniem Zbigniewa Hołdy, prof. prawa karnego do sprawy w ogóle nie powinno dojść, ponieważ tekst nie narusza granic wolności wypowiedzi w debacie publicznej. A zgodnie z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka osobom na urzędach czy osobom publicznym przysługuje minimalna ochrona, bo chroni się bardziej prawo do swobody wypowiedzi.
Lech Jaworski, prezes fundacji Media Pro Bono oraz były członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji użycie przez Super Express słowa „babsztyl" uznał za co najmniej nieeleganckie. Jego zdaniem posłanka LPR miała pełne prawo wystąpić z oskarżenia prywatnego. Ale uruchamianie aparatu państwowego przeciwko wypowiedziom dziennikarskim jest groźne, bo stanowi pierwszy krok do ograniczenia wolności prasy.
Najnowsze informacje: prasa
24.05.12, 18:05
24.05.12, 18:05
24.05.12, 18:05
24.05.12, 12:05
24.05.12, 11:05
Konkursy
do 30.06.12
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
do 29.06.12
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Kalendarium
Dziś jest 25 maja 2012
Media i kultura
1942 – urodziła się Łucja Prus (piosenkarka), 1979 – odbyła się premiera filmu "Test pilota Pirxa"
Konferencje
Celem warsztatów jest zapoznanie uczestników z różnorodnymi metodami zarabiania na rynku mobilnym.
22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.


Komentarze