20.11.08, 22:11
Raport MediaFM.net: Słodka promocja
Czekoladki, pralinki, korzenne ciasteczka, krówki, trufle – to tylko niewielka część produktów oferowanych przez producentów słodyczy reklamowych. Postrzeganie tego segmentu zmienia się od kilku lat, a firmy coraz chętnie korzystają z takiej oferty.
Czekoladki, pralinki, korzenne ciasteczka, krówki, trufle – to tylko niewielka część produktów oferowanych przez producentów słodyczy reklamowych. Postrzeganie tego segmentu zmienia się od kilku lat, a firmy coraz chętnie korzystają z takiej oferty.
Na polskim rynku prężnie działa przede wszystkim osiem firm: B&B Słodycze Reklamowe, Chocolate Graphics, Cookie, Elano Sweet, Grupa Artistic Poland, MM Brown (Chocolissimo), Słodkie Upominki, Sweet Taste. Jednak ok. 70 proc. udziałów w Polsce i prawie w całości eksportu należy do dwóch firm (B&B Słodycze Reklamowe i Słodkie Upominki). Słodycze reklamowe oferują również nieduże firmy produkcyjne, które często specjalizują się w konkretnym produkcie (np. krówki czy pralinki).
Słodycze reklamowe to stosunkowo nowa propozycja promocji firm. Czy wkrótce ten sektor może się spodziewać wielkiego boomu? „Tak naprawdę to go nie oczekujemy. Nikomu nie zależy bowiem na pięciu minutach sławy, a potem odejściu w zapomnienie. Nam bardziej zależy na tym, aby branża słodyczy reklamowych przestała być branżą, która charakteryzuje się sezonowością, a słodycze stały się jednym z narzędzi marketingowych nie tylko efektownych, ale i efektywnych. I tak się już dzieje. Klienci mają coraz większą świadomość tego, jak efektywnie i efektownie wykorzystać słodycze reklamowe w działaniach marketingowych. Stąd wykorzystują je przez cały rok, a nie tylko w okresach świątecznych” – mówi Monika Bartnik, Dyrektor Marketingu i PR firmy Słodkie Upominki.
Z kolei Beata Aratyk, Kierownik Marketingu i PR ElanoSweet, Agencja Słodkiej Reklamy (Grupa Elanopack) przewiduje, że sektor ma dopiero przed sobą "boom" i przypomina: „Okres przedświąteczny to okres kiedy wiele firm poszukuję oryginalnych upominków dla swoich klientów.” Jednak obecny kryzys na rynkach światowych i europejskich i przewidywana w związku z tym recesja, może mieć znaczący wpływ na optymistyczną realizację celów sprzedażowych. Zdaniem Magdaleny Świerlikowskiej, Prezes Sweet Taste, ta forma promocji wciąż pozostanie stosunkowo tania. „Wierzymy, że nasi potencjalni Klienci, rezygnując z dużych wydatków reklamowych, przeznaczą część budżetów na oferowane przez nas produkty. BTL, w naszym wydaniu to bardzo skuteczne narzędzia komunikacji” – dodaje Świerlikowska.
O tym, że branża już jest poważną gałęzią sektora reklamowego przekonuje Jarosław Błaszczak, Asystent Zarządu B&B Produkt Słodycze Reklamowe: „Moim zdaniem sektor słodyczy reklamowych wrósł już na dobre w krajobraz polskiego rynku reklamy. Wśród marketerów i agencji istnieje ugruntowana świadomość, że wśród bogatej gamy dostępnych gadżetów reklamowych, ważne miejsce zajmują także te o charakterze spożywczym. Nie sądzę, aby Klienci kiedyś znudzili się tą formą reklamy. Jak cała branża artykułów reklamowych, tak i my prezentujemy w każdym roku bardzo wiele nowości, staramy się też podążać za różnego typu modami i trendami rynkowymi. Dzięki temu wciąż wychodzimy do naszych Klientów z nowymi pomysłami i wciąż staramy się jak najlepiej dopasowywać do ich aktualnych potrzeb. Efektem takiego podejścia jest systematyczny wzrost sprzedaży, który trwa nieprzerwanie od 12 lat".
Przedstawiciele branży chętnie mówią o bodźcach, które pomagają rozwijać się branży. „Najważniejszym czynnikiem w ostatnich latach było niewątpliwie przystąpienie Polski do Unii Europejskiej. Podstawową korzyścią było oczywiście otwarcie dla nas rynków innych państw, z czego skwapliwie i w coraz większym stopniu korzystamy. Mniej oczywisty aspekt dotyczył unijnych przepisów o bezpieczeństwie żywności, które obowiązują teraz również w Polsce. Odkąd nasz kraj przystąpił do UE, nie potrzebujemy już żadnych dodatkowych certyfikatów czy dopuszczeń, aby móc sprzedawać na innych rynkach unijnych (choć żywność jest przecież produktem dość szczególnym, bo normy dotyczące jej bezpieczeństwa są bardzo wyśrubowane). Prawo unijne wprowadza bowiem zasadę, że jeśli dany produkt został dopuszczony przez odpowiednie służby do sprzedaży w Polsce, to automatycznie może być swobodnie dystrybuowany w całej Unii” – wymienia Jarosław Błaszczak.
Beata Aratyk zwraca uwagę na innowacyjność oraz coraz ciekawsze i zaskakujące opakowania (wykonywane również na indywidualne zamówienia). Zdaniem Moniki Bartnik czynnikiem, który w dużej mierze przyczynia się do rozwoju branży jest fakt, że słodycze reklamowe są chyba jedynym nośnikiem reklamowym, który budzi wśród odbiorców wyłącznie pozytywne skojarzenia. „Któż z nas nie lubi bowiem lizaków, czekoladek, pralinek czy ciasteczek? Za pośrednictwem wytłoczonych bezpośrednio na słodyczach lub umieszczonych na opakowaniach znaków identyfikacyjnych firm czy też logotypów marek, przekaz reklamowy zupełnie bezinwazyjnie wkracza do świata konsumentów. Pozostawiając jednocześnie po sobie słodkie wspomnienia. Słodycze są bardzo bezpiecznym gadżetem reklamowym, a jednocześnie dającym duże możliwości kreacyjne” - dodaje Bartnik.
O pozytywnych reakcjach klientów, mówią również przedstawiciele innych firm. „Słodycze jako gadżet reklamowy mają tę podstawową zaletę - z czego korzystają także nasi Klienci - że z miejsca wzbudzają sympatię i zaciekawienie. Z takimi reakcjami spotykamy się najczęściej ze strony osób odwiedzających nasze stoiska na różnego typu imprezach targowych. Potem następuje zwykle degustacja i... kolejne miłe słowa. Bardzo dbamy o to, aby nasze słodycze były co najmniej równie smaczne jak te na sklepowych półkach, i to tych wyższych. W wielu przypadkach, chociażby krówek czy wyrobów czekoladowych, oferowane przez nas słodycze zdecydowanie przewyższają jakością te sprzedawane w sklepach, ponieważ są produkowane w zupełnie inny sposób - bardziej pracochłonny, czasem też nieco droższy, ale dający dużo lepsze rezultaty” – mówi Jarosław Błaszczak.
Jednak nie wszystko jest takie „słodkie”, jakby się wydawało. Duża część klientów do tego sektora jest nastawiona nieufnie. „Klienci poszukują upominków jednak podchodzą do tego sektora bardzo ostroznie i co mnie martwi, poszukją czegoś bardzo taniego. Mam nadzieję, że klienci zaczną przywiązywac wagę do jakości produktu. U nas każdy produkt przechodzi test i sprawdzany jest na różnych płaszczyznach - np. smaku, wyglądu i to sa produkty najwyższych lotów” – mówi Beata Aratyk.
Klienci, którzy są zainteresowani słodyczami reklamowymi zdaniem Magdaleny Świerlikowskiej, proszą o próbki i wzory produkcyjne. „Na sto kontaktów z potencjalnymi Klientami dot. prezentacji oferty, tylko ok. dziesięciu wyraża zdecydowany brak zainteresowania produktami” – zauważa Świerlikowska. A jakie są reakcje osób, którzy się jednak przekonali do słodyczy reklamowych? „Klienci przecierają oczy ze zdziwienia jak duże możliwości kreacyjne i możliwości wykorzystania w działaniach promocyjnych kryją się w słodyczach reklamowych” – podsumowuje Monika Bartnik.
Kim są obecnie klienci producentów słodyczy reklamowych? Przede wszystkim są to agencje reklamowe, ale także indywidalni klienci. W wielu firmach te proporcje rozkładaja się mniej więcej równomiernie. Agencje jako pośrednik bardzo często otrzymują upust procentowy (np. w ElanoSweet). W B&B Produkt Słodycze Reklamowe stworzono specjalnie dla nich „Program Partnerzy”. W przypadku sprzedaży zagranicę, firmy współpracują wyłącznie z agencjami reklamowymi.
Zobacz też:
Raport MediaFM.net: firmy produkujące słodycze reklamowe i ich oferta
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Celem warsztatów jest zapoznanie uczestników z różnorodnymi metodami zarabiania na rynku mobilnym.
22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.


Komentarze