17.08.06, 17:08
Pustki: DO MI NO
PUSTKI DO MI NO
Polskie Radio 2006
Ocena: 2,5/5
Niezależny pop-rock w wykonaniu polskiego zespołu? Singiel w radiowej Trójce? Te dwa hasła zagrały na mojej naiwności (skąd się ona jeszcze bierze wobec polskich muzyków?) i dosłownie rzuciłem się na płytę zespołu Pustki pt. „Do Mi No”. Co odnalazłem? Odrobinę niebanalnego grania, szczyptę dobrych tekstów i garść rozczarowania. Płyta „Do Mi No” jest zwyczajnie przeciętna.
Namiętnie promowane przez Trójkę kawałki „Słabość chwilowa” czy „Telefon do przyjaciela” wskazują na zmianę w stylu gry zespołu. Niegdyś eksperymentalny, czasem wręcz minimalistyczny, teraz głośny, dynamiczny i chwytny. Ten ostatni epitet jest w gruncie rzeczy najbardziej zgodny z prawdą... melodie ciężko wychodzą z głowy, ale wystarczy, odrobina cierpliwości i ten boski devolay zamieni się w kotlet schabowy. Każdy kolejny utwór wskazuje na oscylację sinusoidy między 0 a 1 i ciężko odnaleźć coś naprawdę ujmującego. A czy warto czegoś takiego w ogóle szukać w wyziewach zestresowanego, oszukanego i cierpiącego pokolenia, jakie zaprezentowały Pustki na swojej nowej płycie? Kiedy mają już przepis na kawałek doskonały, muszą go czymś zepsuć, jak ktoś, kto odnajduje w pozornej prostocie coś odpychającego: za długie zwrotki w „Słabość chwilowa”, tandetny tekst w „Telefon do przyjaciela”, brak pomysłu przykryty pełnym chwilowego artyzmu tytułem w „Tonie wszystko”.
„Nie mogę wytrzymać, kiedy męczysz mnie!” – ten fragment idealnie podsumowuje moje doświadczenia z „Do Mi No”, tak usilnie promowanej przez Trójkę, tak cudownie maskującej wszystkie iluzoryczne dokonania większości muzyków naszej ‘niezależnej sceny’. Oprócz generalnego „och” i „ach” oznaczającego duże zainteresowanie nowym krążkiem, na temat tej płyty zbyt wiele pozytywnych opinii wyrazić nie można... dlatego (osłaniając się jedną ręką przed rozmaitymi przedmiotami jakie polecą w moją stronę), dopiszę: na albumie znajdziemy... pustki, a kolejne poczynania zespołu, patrząc na dyskografię, przypominają wprawione w ruch domino. Jeśli to również są zabiegi artystyczne, to niestety bardzo, bardzo kiepskie.
Podsumowując protekcjonalnym tonem radiowej ‘trójeczki’: bardzo dobrze: dwójka plus. I siadać.
Polskie Radio 2006
Ocena: 2,5/5
Niezależny pop-rock w wykonaniu polskiego zespołu? Singiel w radiowej Trójce? Te dwa hasła zagrały na mojej naiwności (skąd się ona jeszcze bierze wobec polskich muzyków?) i dosłownie rzuciłem się na płytę zespołu Pustki pt. „Do Mi No”. Co odnalazłem? Odrobinę niebanalnego grania, szczyptę dobrych tekstów i garść rozczarowania. Płyta „Do Mi No” jest zwyczajnie przeciętna.
Namiętnie promowane przez Trójkę kawałki „Słabość chwilowa” czy „Telefon do przyjaciela” wskazują na zmianę w stylu gry zespołu. Niegdyś eksperymentalny, czasem wręcz minimalistyczny, teraz głośny, dynamiczny i chwytny. Ten ostatni epitet jest w gruncie rzeczy najbardziej zgodny z prawdą... melodie ciężko wychodzą z głowy, ale wystarczy, odrobina cierpliwości i ten boski devolay zamieni się w kotlet schabowy. Każdy kolejny utwór wskazuje na oscylację sinusoidy między 0 a 1 i ciężko odnaleźć coś naprawdę ujmującego. A czy warto czegoś takiego w ogóle szukać w wyziewach zestresowanego, oszukanego i cierpiącego pokolenia, jakie zaprezentowały Pustki na swojej nowej płycie? Kiedy mają już przepis na kawałek doskonały, muszą go czymś zepsuć, jak ktoś, kto odnajduje w pozornej prostocie coś odpychającego: za długie zwrotki w „Słabość chwilowa”, tandetny tekst w „Telefon do przyjaciela”, brak pomysłu przykryty pełnym chwilowego artyzmu tytułem w „Tonie wszystko”.
„Nie mogę wytrzymać, kiedy męczysz mnie!” – ten fragment idealnie podsumowuje moje doświadczenia z „Do Mi No”, tak usilnie promowanej przez Trójkę, tak cudownie maskującej wszystkie iluzoryczne dokonania większości muzyków naszej ‘niezależnej sceny’. Oprócz generalnego „och” i „ach” oznaczającego duże zainteresowanie nowym krążkiem, na temat tej płyty zbyt wiele pozytywnych opinii wyrazić nie można... dlatego (osłaniając się jedną ręką przed rozmaitymi przedmiotami jakie polecą w moją stronę), dopiszę: na albumie znajdziemy... pustki, a kolejne poczynania zespołu, patrząc na dyskografię, przypominają wprawione w ruch domino. Jeśli to również są zabiegi artystyczne, to niestety bardzo, bardzo kiepskie.
Podsumowując protekcjonalnym tonem radiowej ‘trójeczki’: bardzo dobrze: dwójka plus. I siadać.
Najnowsze informacje: kultura
24.05.12, 09:05
23.05.12, 23:05
23.05.12, 23:05
23.05.12, 23:05
22.05.12, 23:05
Konkursy
do 30.06.12
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
do 29.06.12
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Kalendarium
Dziś jest 25 maja 2012
Media i kultura
1942 – urodziła się Łucja Prus (piosenkarka), 1979 – odbyła się premiera filmu "Test pilota Pirxa"
Konferencje
Celem warsztatów jest zapoznanie uczestników z różnorodnymi metodami zarabiania na rynku mobilnym.
22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.


Komentarze