06.07.09, 20:07
O historii, polityce i prasie, czyli II Polsko – Niemieckie Dni Mediów
„20 lat później…” – taki tytuł nosiło tegoroczne spotkanie dziennikarzy, medioznawców i polityków z Polski i Niemiec. Punktem wyjścia do oficjalnych i kuluarowych dyskusji była przypadająca w tym roku rocznica wydarzeń istotnych dla obu krajów: Polski – obrad Okrągłego Stołu i pierwszych po wojnie demokratycznych wyborów, a Niemiec: zburzenia muru berlińskiego.
"20 lat później…” – taki tytuł nosiło tegoroczne spotkanie dziennikarzy, medioznawców i polityków z Polski i Niemiec. Punktem wyjścia do oficjalnych i kuluarowych dyskusji była przypadająca w tym roku rocznica wydarzeń istotnych dla obu krajów: Polski – obrad Okrągłego Stołu i pierwszych po wojnie demokratycznych wyborów, a Niemiec: zburzenia muru berlińskiego. Konsekwencją wspomnianych zdarzeń były w naszym kraju zmiany ustrojowe, społeczne i gospodarcze, za Odrą dodatkowo zjednoczenie państw niemieckich i koniec podziału narodu.
Świadomość tych faktów jest powszechna, dlatego też organizatorzy zaproponowali poprowadzenie dialogu w innych kierunkach. Jednym z nich była próba oceny minionego dwudziestolecia. Do pierwszej z debat plenarnych zatytułowanej „Szanse Europejczyków po 1989 roku – Co zyskaliśmy, a co straciliśmy?” – zaproszono Lecha Wałęsę i Hansa - Dietricha Genschera, ministra Spraw Zagranicznych i wicekanclerza RFN w przełomowym okresie. Moderatorami dyskusji byli: Tomasz Lis i Steffen Seifert – dziennikarz ZDF, nota bene, w przeciwieństwie do polskich uczestników dyskusji biegle znający język sąsiadów zza Odry. Dyskusja, co zresztą przewidywali organizatorzy, nie doprowadziła do odpowiedzi na zawarte w tytule pytanie.
Mimo spóźnienia Lecha Wałęsy, za które winę ponosić miały austriackie linie lotnicze i nierzadkich niejasności w wypowiedziach byłego prezydenta, to jednak jedna z jego opinii może być najważniejsza dla całej dyskusji. Były przywódca „Solidarności” wielokrotnie bowiem podkreślał bezprecedensowy w całej tysiącletniej historii polsko – niemieckich kontaktów fakt pokojowego współistnienia. Nigdy wcześniej – jak zaznaczył Wałęsa - Polska i Niemcy nie były w tej samej organizacji politycznej (Unia Europejska), militarnej (NATO), a granice obu państw pozbawione były sił zbrojnych bacznie obserwujących reakcje sąsiada.
Skoro dyskusja miała miejsce w trakcie spotkania mediów, nie zabrakło w niej pytań o rolę tej przestrzeni życia społecznego w dokonujących się przemianach i wzajemnych relacjach w środkach przekazu. Szczególnie niemieccy dziennikarze często bili się w piersi, uznając za niewystarczającą obecność polskiej tematyki w prasie RFN.
Jak pokazała dyskusja z udziałem publiczności, nie jest to jednak sprawa szczególnej obojętności na sprawy polskie. Współczesne media coraz bardziej usuwają na margines tematykę międzynarodową. Jeśli już się pojawia to ma raczej charakter sensacji, ocierającej się o skandal. Stąd też na łamach niemieckiej prasy częściej gości na przykład Carla Bruni niż jej mąż - prezydent Francji Nicolas Sarkozy.

Tomasz Lis

Lech Wałęsa i Tomasz Lis

Hans - Dietrich Genscher, Lech Wałęsa i Tomasz Lis

Steffen Seifert, Hans - Dietrich Genscher i Lech Wałęsa
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Celem warsztatów jest zapoznanie uczestników z różnorodnymi metodami zarabiania na rynku mobilnym.
22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.


Komentarze