01.09.06, 17:09
Wieczór w S4 z doktorem Caligari
W gronie współpracowników i klientów odbyło się Kino Letnie w S4. 25 sierpnia na pokazie filmu „Gabinet doktora Caligari” i przy występie muzycznym Michała Urbaniaka, Marka Chołoniewskiego i Włodzimierza Kiniorskiego w S4 bawiło się kilkaset osób.
W gronie współpracowników i klientów odbyło się Kino Letnie w S4. 25 sierpnia na pokazie filmu „Gabinet doktora Caligari” i przy występie muzycznym Michała Urbaniaka, Marka Chołoniewskiego i Włodzimierza Kiniorskiego w S4 bawiło się kilkaset osób.
Początkowo Kino Letnie w S4 było zabawą w niewielkim gronie, ale z czasem przychodziło na nie coraz więcej osób. Pracownicy S4, którzy sami w drodze głosowania wybierali filmy pokazywane na piątkowych seansach, zaczęli przyprowadzać swoich znajomych, a pokazy filmowe na parkingu Agencji S4 stały się sposobem na udany początek weekendu.
Marcin Pleti, prezes S4, o Kinie Letnim mówił tak - W tygodniu, w nawale spraw brakuje czasu na rozmowę, nawet, jeśli mamy wspólne sprawy zawodowe. Widzę, że ludzie też tego potrzebują. Przychodzą, śmieją się, relaksują. Dobrze się bawią. Atmosfera jest magiczna. Gwiazdy, wiatr, wieża zegarowa kościoła Karmelitów. Tego w zwykłym kinie się nie doświadczy. Potrzebujemy oddechu, świeżej perspektywy, oderwania, inspiracji. Czegoś dla duszy. Dlaczego kino? Na ogół wszyscy lubią kino. Połączenie kina niemego z muzyką na żywo, w dodatku takich postaci, to interesujący eksperyment.
Pod koniec ubiegłorocznych wakacji odbyła się finałowa projekcja, która zgromadziła nie tylko pracowników krakowskiego oddziału, ale też „esczterowiczów” z Warszawy, klientów Agencji i dziennikarzy. Na seansie filmu „Nosferatu. Symfonia grozy”, do którego ścieżkę dźwiękową na żywo stworzyło trio jazzowe – Tomasz Stańko, Włodzimierz Kiniorski, Marek Chołoniewski, bawiło się ok. 300 osób.
W czasie tegorocznej edycji Kina Letniego widzów straszył „Gabinet doktora Caligari”, do którego zagrał Michał Urbaniak z jazzmanami - Włodzimierzem Kiniorskim oraz Markiem Chołoniewskim. Ta perła niemego kina, uznawana jest za jeden z pierwszych filmów grozy, jakie nakręcono na świecie. Opowiada historię doktora Caligari, somnambulika Cezara i ich powiązań z tajemniczymi zabójstwami w małym niemieckim miasteczku.
Impreza rozpoczęła się w strugach deszczu, które nie przeszkodziły zaproszonym gościom i pracownikom S4 w zjawieniu się na pokazie. Deszcz, chłód, zapadający zmierzch i przejmująca muzyka były pięknym tłem dla mrocznej opowieści o szalonym doktorze Caligari. Ci z gości, którzy zdecydowali się na zrobienie sobie zdjęcia – otrzymywali po imprezie pamiątki, ramki ze swoją fotografią stylizowaną na sepiowy obraz, nawiązujący do fabuły filmu. Nie zabrakło też krakowskich akcentów – precli, rozdawanych przez preclarza, a po imprezie pracownicy S4 i zaproszeni goście bawili się niemal do rana na barce zacumowanej przy nadwiślańskim bulwarze.
Początkowo Kino Letnie w S4 było zabawą w niewielkim gronie, ale z czasem przychodziło na nie coraz więcej osób. Pracownicy S4, którzy sami w drodze głosowania wybierali filmy pokazywane na piątkowych seansach, zaczęli przyprowadzać swoich znajomych, a pokazy filmowe na parkingu Agencji S4 stały się sposobem na udany początek weekendu.
Marcin Pleti, prezes S4, o Kinie Letnim mówił tak - W tygodniu, w nawale spraw brakuje czasu na rozmowę, nawet, jeśli mamy wspólne sprawy zawodowe. Widzę, że ludzie też tego potrzebują. Przychodzą, śmieją się, relaksują. Dobrze się bawią. Atmosfera jest magiczna. Gwiazdy, wiatr, wieża zegarowa kościoła Karmelitów. Tego w zwykłym kinie się nie doświadczy. Potrzebujemy oddechu, świeżej perspektywy, oderwania, inspiracji. Czegoś dla duszy. Dlaczego kino? Na ogół wszyscy lubią kino. Połączenie kina niemego z muzyką na żywo, w dodatku takich postaci, to interesujący eksperyment.
Pod koniec ubiegłorocznych wakacji odbyła się finałowa projekcja, która zgromadziła nie tylko pracowników krakowskiego oddziału, ale też „esczterowiczów” z Warszawy, klientów Agencji i dziennikarzy. Na seansie filmu „Nosferatu. Symfonia grozy”, do którego ścieżkę dźwiękową na żywo stworzyło trio jazzowe – Tomasz Stańko, Włodzimierz Kiniorski, Marek Chołoniewski, bawiło się ok. 300 osób.
W czasie tegorocznej edycji Kina Letniego widzów straszył „Gabinet doktora Caligari”, do którego zagrał Michał Urbaniak z jazzmanami - Włodzimierzem Kiniorskim oraz Markiem Chołoniewskim. Ta perła niemego kina, uznawana jest za jeden z pierwszych filmów grozy, jakie nakręcono na świecie. Opowiada historię doktora Caligari, somnambulika Cezara i ich powiązań z tajemniczymi zabójstwami w małym niemieckim miasteczku.
Impreza rozpoczęła się w strugach deszczu, które nie przeszkodziły zaproszonym gościom i pracownikom S4 w zjawieniu się na pokazie. Deszcz, chłód, zapadający zmierzch i przejmująca muzyka były pięknym tłem dla mrocznej opowieści o szalonym doktorze Caligari. Ci z gości, którzy zdecydowali się na zrobienie sobie zdjęcia – otrzymywali po imprezie pamiątki, ramki ze swoją fotografią stylizowaną na sepiowy obraz, nawiązujący do fabuły filmu. Nie zabrakło też krakowskich akcentów – precli, rozdawanych przez preclarza, a po imprezie pracownicy S4 i zaproszeni goście bawili się niemal do rana na barce zacumowanej przy nadwiślańskim bulwarze.
Najnowsze informacje: reklama & PR
26.05.12, 11:05
25.05.12, 10:05
25.05.12, 10:05
25.05.12, 10:05
24.05.12, 18:05
Konkursy
do 30.06.12
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
do 29.06.12
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Kalendarium
Dziś jest 26 maja 2012
Media i kultura
1956 – W Krakowie otwarto Piwnicę pod Baranami, założoną przez Piotra Skrzyneckiego; 1986 - ukazał się album "The Final Countdown" szwedzkiej grupy Europe
Konferencje
Celem warsztatów jest zapoznanie uczestników z różnorodnymi metodami zarabiania na rynku mobilnym.
22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.


Komentarze