13.09.09, 10:09
Jak pływa Śledzik?
Niedawno miał premierę Śledzik.pl. Użytkownicy jednak zawiązali coś na kształt wirtualnego ruch oporu, przerzucając około 7000 komentarzy na blog N-K. W tym miejscu powinno paść, znane z YouTube pytanie: co się stało? - zastanawia się Grzegorz Skuza, Creative & PR Manager Agencja Reklamy Eura7.
Niedawno miał premierę Śledzik.pl – nowa funkcjonalność serwisu społecznościowego Nasza-Klasa.pl, kierująca kilkumilionową społeczność prosto w paszczę mikroblogów. Użytkownicy jednak zawiązali coś na kształt wirtualnego ruchu oporu, przerzucając około 7000 komentarzy na blog N-K. W tym miejscu powinno paść, znane z YouTube pytanie: co się stało?
Co powie ryba?
Śledzik.pl powstał z myślą o umożliwieniu użytkownikom Nasza-Klasa.pl bezpośredniej komunikacji, podobnej do modelu funkcjonującego w serwisie Facebook.com. Zastosowano więc dwustopniowy podział, obejmujący powiązanych ze sobą użytkowników w gronie znajomych – na tych których „Śledzę” i tych, którzy mogą śmiało powiedzieć, że „Śledzą Cię”. Jak już wiadomo kto jest kim, to można wysłać pierwszą wiadomość o objętości maksymalnie do 250 znaków. Można napisać coś od tak lub odpowiedzieć na treści publikowane przez naszych znajomych. Tyle w tym wszystkiego.
Nieszczęśliwa siódemka
Wprowadzenie nowej funkcjonalności wywołało pospolite ruszenie wśród członków społeczności Nasza-Klasa.pl. Ciekawie obrazują to komentarze na blogu Nasza-Klasa.pl pod wpisem mówiącym o starcie Śledzik.pl: http://nasza-klasa.pl/blog/wpis/143. W momencie pisania tego tekstu było ich około 7000.
Pomimo doświadczenia nabranego w lekturze forów tematycznych serwisu Nasza-Klasa.pl, reakcję na pojawienie się nowej funkcjonalności N-K, celowo zalatującej rybą, porównać można do komunikacyjnego i społecznościowego huraganu. Takiego ładunku niepohamowanych wybuchów wrogości oraz agresji wobec zwyczajnej aplikacji internetowej, nie przeżyły jak dotąd chyba nawet fora Onet.pl.
Pospolite ruszenie
Użytkownicy Nasza-Klasa.pl postanowili wspólnie zjednoczyć siły przeciw zagrożeniu epidemią śledzia, co znalazło swoje odzwierciedlenie w opiniach typu „wyłączcie to g...”. Emanacja szczerej krytyki podkręcana przez młodzież w wieku szkolnym, gimnazjalnym, licealnym, studentów, pracujących, bezrobotnych, emerytów i rencistów oraz innych może przejść do historii jako najdłuższa definicja polskiej opinii publicznej.
Co najciekawsze wielu użytkowników N-K, mocno poirytował fakt braku możliwości wyeliminowania nowego „udogodnienia”. Szybko więc postanowili zmienić niepokojący stan faktyczny, w czym pomocne okazały się wszelkie kanały komunikacji online, w tym oczywiście „wykopywanie” sposobu na Śledzika na Wykop.pl. Cóż, najwidoczniej część społeczności N-K, zaczęła domagać się realizacji zasady „user nasz pan”. Zobaczymy, czy coś z tego wyjdzie.
Oddolny znaczy też denny
Idea oddolnej inicjatywy społeczności, podjętej w takim wymiarze, powinna zasługiwać na podziw i uznanie. W tym wypadku tak nie jest. Większość opinii wyrażonych pod adresem nowej funkcjonalności Nasza-Klasa.pl, nie nadaje się w ogóle do publikacji, prezentując żenująco niski poziom zarówno pod kątem argumentacji, retoryki i ogólnie pojętej kultury osobistej. Można się zastanawiać, czy takie sytuacje mają miejsce tylko online, czy też stanowią lustrzane odbicie codziennej rzeczywistości?
Kto odpływa od Śledzika?
Pomimo negatywnego odzewu społeczności, statystyki Śledzik.pl tuż po starcie, z pewnością będą efektownie wyglądać. Swoją drogą, ciekawe ilu użytkowników Nasza-Klasa.pl rzeczywiście zdecyduje się „sposobem” pozbyć nowej funkcjonalności swojego profilu, a także ilu zrezygnuje z członkostwa w społeczności. Należy nadmienić, że wtedy część nadal aktywnych userów może przygotować takiej osobie nawet „wirtualny pogrzeb”. To specyficzna dyskusja, wspominająca aktywność użytkownika, który skasował własne konto lub został zbanowany. Przestrzeń social media coraz bardziej wypełnia się odbiciem realnej rzeczywistości.
Jesteśmy hardkorem!
Jeśli reakcje społeczności internetowych wynikają z adaptacji zachowań pozasieciowych, to całokształt dotychczasowych wystąpień na temat startu Śledzik.pl, może rzeczywiście dawać do myślenia. Szcególnie na temat ogólnej kondycji znacznej części polskiego społeczeństwa. To zastanawiające, skąd w tak dużej liczbie naszych rodaków bierze się tyle negatywnych emocji? W końcu poziom wypowiedzi jest w znacznym stopniu miernikiem realnej wartości człowieka.
Wyskocz ze swoją marką!
W marketingu określa się to mianem specyfiki grupy docelowej. Jak na razie Śledzik.pl, poza samym zasięgiem, nie oferuje zbyt wiele możliwości jako medium umożliwiające prowadzenie komunikacji dla marek dostępnych na rynku. Brak tagowania i możliwości śledzenia tagów, brak możliwości cytowania wypowiedzi, idący w parze z ich ogólnym poziomem, jak na razie odstrasza od marketingowych aktywności z użyciem tego medium. Jeśli profil Krzysztofa Ibisza, czy Łukasza Zagrobelnego, miał pokazać możliwości marketingowe i PR-owe Śledzik.pl, to test w sumie wypadł słabo. Zastępując obu panów konkretnymi markami, wątpię, by jakakolwiek z nich odnotowała dodatni bilans z przyjęcia wirtualnego linczu, jaki gratis funduje niemal bez wyjątków społeczność N-K.
Gdzie Nasza-Klasa się bije, tam Facebook korzysta
Polska tradycja wskazuje, że rybka lubi pływać. Oznacza to, że odpowiednim dodatkiem do śledzika powinien być mocny trunek. Jeśli tak, to jeszcze da się w pewnym sensie wytłumaczyć to, czemu Śledzik.pl tak, a nie inaczej, jak do tej pory pływa. Jeśli nie, to dalsze wzrosty Facebook.com w Polsce są tylko kwestią czasu.
Grzegorz Skuza
Creative & PR Manager
Agencja Reklamy Eura7
www.eura7.com
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Celem warsztatów jest zapoznanie uczestników z różnorodnymi metodami zarabiania na rynku mobilnym.
22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.


Komentarze