24.11.09, 23:11

Herta Muller: Literatura pisarki rekacją na brutalizm totalitaryzmu

Kultura na środę (1). W tym roku Akademia Szwedzka przyznała Literacką Nagrodę Nobla niemieckiej pisarce rumuńskiego pochodzenia, Hercie Müller. Przedstawiamy niezwykły portret pisarki.

W tym roku Akademia Szwedzka przyznała Literacką Nagrodę Nobla niemieckiej pisarce rumuńskiego pochodzenia, Hercie Müller. Autorka urodziła się w 1953 roku, w Nitzkydorf w Rumunii. Studiowała germanistykę i romanistykę na Uniwersytecie w Timişoarze w latach 1972-1976. Początkowo pracowała jako tłumaczka w fabryce oraz jako nauczycielka języka niemieckiego. Kiedy odmówiła współpracy z tajnymi służbami rumuńskimi (Securitate) została zwolniona ze stanowiska w szkole. Do piętnastego roku życia mówiła wyłącznie po niemiecku. Dopiero potem nauczyła się języka rumuńskiego. Herta Müller pracowała także jako wychowawczyni w przedszkolu. Swoje doświadczenia związane z tym zawodem opisuje w jednym z najbardziej wstrząsających ze swych esejów zatytułowanym Czerwony kwiat i kij ze zbioru Król kłania się i zabija. Autorka ukazuje w nim nie tylko siebie, ale przede wszystkim zjawisko indoktrynacji dzieci. Wolą one zamiast piosenki o zimie i płatkach śniegu stać na baczność i śpiewać nieskończenie długi, poważny i nudny hymn. Przyzwyczajone do bicia, dzieci muszą także poddawać się terrorowi swoich „lepszych” kolegów i koleżanek. Autorka przedstawia przedszkolną hierarchię, w której dzieci dzielą się na te „gorsze” i te „lepsze”, posiadające krewnych na wysokich państwowych stanowiskach.

Herta Müller poświęciła się twórczości literackiej w roku 1984, pomimo tego, że państwowe władze rumuńskie zakazały jej podejmowania jakiejkolwiek pracy oraz publikowania. W roku 1987 zezwolono jej na emigrację do Niemiec. Autorka była związana z Banacką wspólnotą niemieckojęzycznych pisarzy prześladowanych przez rumuńskie służby bezpieczeństwa. Od momentu zainteresowania się nią służb Securitate, od momentu nie przyjęcia przez nią propozycji współpracy z tajnymi służbami autorka była szykanowana, poddawana zastraszaniu oraz terrorowi psychicznemu. Po wyjeździe do Niemiec rumuńskie służby bezpieczeństwa rozpuszczały pogłoski o jej domniemanym byciu aktywnie współpracującą agentką. Pisarka – w zamierzeniu bezpieki – miała czuć się „nie u siebie” wszędzie, gdziekolwiek by była. Paradoksalnie jednak nagonka na nią wywołała efekt odwrotny.

Herta Müller zdobyła do tej pory wiele prestiżowych nagród literackich. Wśród nich są m.in.: Nagroda im. Kleista (1994), Europejska Nagroda Literacka Aristeion (1995), International IMPAC Dublin Literary Award (1998), Nagroda im. Kafki (1999), Nagroda Fundacji im. Konrada Adenauera w dziedzinie literatury (2004). Książki autorki zostały przetłumaczone na ponad dwadzieścia języków.

W Polsce do tej pory ukazały się następujące pozycje:
● Sercątko, przeł. Alicja Buras, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2003, 2009.
● Dziś wolałabym siebie nie spotkać, przeł. Katarzyna Leszczyńska, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2004.
● Lis już wtedy był myśliwym, przeł. Alicja Rosenau, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2005.
● Król kłania się i zabija, przeł. Katarzyna Leszczyńska, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2005.
● Niziny, przeł. Katarzyna Leszczyńska, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2006.
● Człowiek jest tylko bażantem na tym świecie, przeł. Katarzyna Leszczyńska, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2006.
● Głód i jedwab, przeł. Katarzyna Leszczyńska, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2008.

W czerwcu 2010 roku ma ukazać się nowe wydawnictwo autorki zatytułowane roboczo Huśtawka oddechu, także nakładem Wydawnictwa Czarne.

Od momentu zdobycia Nagrody Nobla Herta Müller cieszy się ogromną popularnością w warszawskich bibliotekach. Czytelnicy chętnie i z dużym zainteresowaniem sięgają po wydane w Polsce książki autorki. Podobnie jest w sieciach największych ogólnopolskich księgarni oraz domów książki. Jest to w tym momencie jedna z najlepiej sprzedających się pisarek na polskim rynku księgarskim. Zastanawiającym jest fakt, że popularność Herty Müller tylko nieznacznie wzrosła w sieci księgarni okołouniwersyteckich w Warszawie.

Literatura Herty Müller jest reakcją na brutalizm totalitaryzmu, panującego nad każdą – nawet najbardziej intymną – sferą ludzkiego życia. Momentami można odnieść wrażenie, że niektóre jej bohaterki przyjmują wobec rzeczywistości nadzorowanej przez terror Ceausescu postawę szaleństwa strącającego je w otchłanie egzystencjalnego piekła. Lola z Sercątka popełnia samobójstwo poprzedzone „zachłannym”, brudnym oddawaniem się kolejnym obcym mężczyznom, wstąpieniem do partii i jednoczesnym praktykowaniem katolicyzmu. W jej głowie panuje dokumentny chaos, w którym myślącemu człowiekowi nie sposób się odnaleźć. Nieintelektualne, bardziej emocjonalne traktowanie takiego sposobu bycia, uczestnictwa w otaczającej rzeczywistości totalitarnej dyktatury – jak ma to miejsce w przypadku Loli – nie może doprowadzić do pogodzenia się przede wszystkim z samym sobą. Bohaterka ucieka przed sobą w samobójstwo. Zostaje odnaleziona wisząc w opróżnionej szafie na ubrania.

Niektórzy bohaterowie Müller patrzą na świat oczami dziecka-poety, który, by przeżyć określa rzeczywistość poprzez obrazy-metafory. Otaczający ich świat jest zły i nie do zaakceptowania, więc w ten sposób należy go oswoić, oswoić poprzez własną, indywidualną optykę.

Momentami pisarstwo Herty Müller przypomina sposób pisania Oriany Fallaci. Szczególnie ostre są eseje autorki, pisane w tonie nie tyle brutalnym, co dosadnie naturalistycznym, sugestywnym, do głębi pesymistycznym oraz każącym wręcz namacalnie odczuwać opisywane sytuacje prześladowań, strachu, ucieczki i rozdarcia. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że podobny sposób pisania reprezentuje Milan Kundera. Jednak jego proza nie jest chyba aż tak mocna i dosadna w zestawieniu z poetyką Herty Müller. W jego książkach więcej jest dystansu, ironii oraz ambiwalencji groteski. Pomimo tego, że autorka nie stroni od tego typu zabiegów, jej literatura operuje nimi w mniejszym stopniu.

Sądzę, że jednym z kluczy do książek i sposobu pisania autorki jest słowo „migotliwe”, używane zresztą bardzo często w esejach pisarki. Kreowane przez nią obrazy sytuacji, ludzi, postaw, zdarzeń są właśnie tymi, które „migoczą”. Nie są jednoznaczne, a zawsze wieloznaczeniowe; odbijają pełną paletę nastrojów oraz tkwiących w nich znaczeń i sensów.

Bardzo ważnym elementem literatury Herty Müller są wewnętrzne przeżycia bohatera/bohaterów. Odnajdują oni swoje wnętrze i to, kim tak naprawdę są po bolesnych doświadczeniach życia w kraju ogarniętym terrorem totalitaryzmu i jego przestępczymi instytucjami-mackami. Niektóre monologi wewnętrzne przypominają dziwną rozmowę bohatera Traktatu o łuskaniu fasoli autorstwa Wiesława Myśliwskiego. Bohaterowie mówią jakby do siebie, lecz jednak do kogoś innego. I tak jak w książce Herty Müller Człowiek jest tylko bażantem na tym świecie pociąga to za sobą sytuację, gdzie nie istnieje akcja i narracja w tradycyjnym rozumieniu.

Müller często opisuje w bardzo detaliczny sposób wszelkie szczegóły określające i konstruujące daną sytuację. Wszystko jest dla niej ważne, wszystko ma znaczenie. Autorka sprawia wrażenie, że niczego nie może i nie chce pozostawić obojętnym. Każdy szczegół jest dla niej na wagę złota. Pisarka jest świadoma tego, że wielobarwność sytuacyjna jest obecna zawsze, w każdej chwili naszego życia.

Jednymi z najcięższych i najbardziej okrutnych spostrzeżeń autorki są obrazy, w których ukazane jest okrucieństwo i wręcz bestialstwo ludzi względem siebie, ludzi skazanych na ten sam bądź podobny los. Ofiary/niby-ofiary same często zachowują się brutalnie i szowinistycznie.

Autorka posiada niesamowitą umiejętność wręcz filmowego przedstawiania sytuacji poprzez zabiegi techniczno-literackie. Czytelnik odnosi wrażenie, że spotęgowana do maksimum ostrość danej sceny/sytuacji ujawniająca się tylko poprzez jej treść, jest jeszcze bardziej intensywna poprzez warsztatowe zabiegi pisarki (patrz: Herta Müller, Człowiek jest tylko bażantem na tym świecie, podrozdział zatytułowany Srebrny krzyż).

Bardzo ważne spostrzeżenie pisarki ukazują sytuacje, w których przedstawieni są ludzie, bardzo różne sylwetki ludzkie, będące w stanie poświęcić wszystko dla paszportu, a tym samym dla możliwości ucieczki z rumuńskiego piekła czasów dyktatury Ceausescu. Nie orientują się niekiedy, że w momencie ucieczki są już ludzkimi wrakami, które poświęciły każdą ważną dla siebie wartość. Często wydaje się, że ucieczka zbyt wiele ich kosztuje, i że paradoksalnie byliby bardziej ludzcy i wrażliwi, gdyby nie starali się o nią i w końcu, gdyby do niej w ogóle nie doszło.

W literaturze Herty Müller to głównie mężczyźni ukazani są jako bestie, nieludzcy oprawcy bądź słabi, mali ludzie. To oni z reguły są w cyniczny sposób na usługach totalitarnej władzy. Oczywiście, w tej literaturze znajdują się także portrety mężczyzn dobrych i ludzkich; jednak to mężczyźni właśnie wyżywają się z reguły na kobietach używając do tego przewagi związanej z ich pozycją w hierarchii zbrodniczego państwa dyktatury i dyktatora. Kobiety gwałcone są i wykorzystywane poprzez szantaże z byle powodu. Autorka pisze o tym w taki sposób, że czytelnik w którymś momencie boleśnie i wstrząsająco rozumie, że sytuacje tego typu należały do „zwyczajnej” codzienności życia w totalitarnej Rumunii.

Równie wyraźnie widać w tej literaturze ukrywany, „brudny” seks, niby-miłość; czujemy, że bohaterowie zanurzają się w tym, jakby nie wypadało im inaczej. Miłość prawdziwa jest zbyt delikatna na tę rzeczywistość. Odnosi się również wrażenie, że tylko czasami i tylko nieliczne kobiety potrzebują miłości w tamtych złych i brutalnych czasach.

Ludzki smutek jest w tej literaturze określany także poprzez kolory. Smutnych ludzi otaczają (osaczają!) smutne barwy.

Bardzo ciekawym fragmentem prozy Herty Müller (Lis już wtedy był myśliwym) jest dosadny i wnikliwy portret kobiety, która ma romans z pracownikiem służb specjalnych. Bohaterka ukrywa tę znajomość nie dlatego, że kochanek jest żonaty, ale dlatego właśnie, że jest on współpracownikiem rumuńskiej bezpieki. Chociaż ucieczki ludzi przed służbami bezpieczeństwa mają bardzo różne wymiary oraz postacie, w tym wypadku mamy do czynienia z miłością, z której bohaterka nie zdaje sobie sprawy, z miłością, w którą opakowana jest niejako pierwotna chęć ucieczki przed reżymem i jego okrucieństwami.

Zagłuszanie bólu tkwiącego głęboko w człowieku to jeden z podstawowych tematów poruszanych przez Hertę Müller. Poprzez stwierdzenie „to nic, to nic…”człowiek u pisarki jest w stanie uciec przed każdą bolesną prawdą. Jestem zdania, że zwrot ten jest jednym z kluczy do całej twórczości niemieckiej autorki.

Debiut literacki Herty Müller to – jak już wspominałem wcześniej – zbiór opowiadań zatytułowany Niziny. Warto w tym miejscu zatrzymać się chwilę przy nim. Stwierdzić należy, że nie bez przesady już w tym punkcie kariery Herty Müller stało się jasnym, że to pisarka nietuzinkowa. Bardzo ciekawym zabiegiem odznacza się opowiadanie tytułowe. Narracja przeprowadzona jest w nim niejako z perspektywy dziecka przemieszanej z optyką osoby dorosłej. Na pewno bardzo ważnym dla autorki jest motyw czystości i niewinności dziecka, które pomimo wszystko także jest naznaczone ideologią totalitaryzmu. Dziecko w książkach Müller nie jest już tylko dzieckiem. Jest często ponad miarę dojrzałe i rozumiejące wszystko to, co dzieje się wokół niego. Na przykładzie dzieci właśnie widać w tej literaturze motyw „groteskowej hybrydy”, która nie jest jeszcze człowiekiem dojrzałym, ale także nie jest już czystym i niewinnym dzieckiem. Przykłady dzieci w literaturze Müller to przykłady – sądzę, że – najbrutalniejszych ingerencji terroru państwa reżymu komunistycznemu. Autorka ukazuje wyraźnie krzywdę wyrządzoną dzieciom przez okres totalitaryzmu. Dzieciństwo zawsze w jakiś sposób jest im odebrane. Są one pozbawione niewinności i subtelnej dziecięcej czystości, która zabrana jest im np. poprzez poczucie winy i strach wywołany w dziecku poprzez to, że słyszało ono i widziało coś nieczystego.

Warto zwrócić także uwagę na opowiadanie z tego samego zbioru, zatytułowane Wioskowa kronika. Przedstawione jest w nim niejako wprowadzenie do obyczajowości rumuńskiej wioski Banat. Infantylny styl i sposób przedstawienia/zobrazowania połączony jest z atmosferą średniowiecznych kronik. Jest to ukazanie baśniowego wymiaru rzeczywistości pegeerowskiej. Sposób ukazania wioski jest przez to nadzwyczaj świeży i jak dla mnie również bardzo nowatorski.

Bohaterowie Herty Müller, pomimo tego, że niekiedy bardzo się starają, nie mogą w pewnym sensie rozpoznać swojej przeszłości, ale także przeszłości i teraźniejszości w sensie ogólnym. Autorka w swoim debiucie jest poprzez to bezwzględnie już nie tylko ironiczna, ale wręcz sarkastyczna. Wiejska rodzina będąca pierwszy raz na wczasach to portret brutalnych względem siebie oraz niewinnego dziecka ludzi docenionych przez władzę. Potworność zawarta w naturalistycznej dosadności.

Zamykające zbiór Niziny opowiadanie Dzień roboczy ukazuje bohaterkę, która zaczyna swój zwykły dzień pracy nie dobudziwszy się do końca. Zwykły dzień jest takim samym sennym majakiem jak sytuacja, która śniona jest w czasie snu prawdziwego. Wszystko jest jakieś nierzeczywiste, rozmywające się, senne, a jednak prawdziwe, istniejące realnie. Ten dziwny świat jest jednak prawdziwy i uciec można od niego tylko w fantasmagorie marzenia i zwidy sennej.

Bohaterowie książek Herty Müller mają syndrom człowieka zaszczutego. Tak czy siak zawsze oglądają się za siebie ze strachem przed ingerencją w ich życie rumuńskiej, bądź jakiejkolwiek bezpieki. Przyjaciel głównej bohaterki powieści Dziś wolałabym siebie nie spotkać, tylko z samego rana jest trzeźwy i tylko wtedy można z nim porozmawiać. Twierdzi, że pije tylko dlatego, bo alkohol bardzo mu smakuje. Jest to kolejny przykład syndromu „to nic, to nic…”. Bohater oszukuje sam siebie powoli staczając się coraz niżej. To także człowiek zaszczuty potrafiący poradzić sobie z hordą rozwścieczonych psów tylko w sposób jeszcze bardziej wystawiający go na celny i śmiertelny strzał. Jego przyjaciółka – główna bohaterka powieści – wzywana jest co parę dni na przesłuchanie. Kobieta znajduje się na granicy normalności i szaleństwa. W tym miejscu momentami odnosi się wrażenie, że kat i ofiara wyraźnie określeni w jednej sytuacji zamieniają się rolami w drugiej, innej. Kat staje się ofiarą, a ofiara katem. Oboje są zaszczuci w jednakowym stopniu – wyraźnie wskazuje autorka.

Herta Müller zauważa w prosty sposób, że nie każdy mógł stać się szpiclem bezpieki. Niektórzy – i co ważne, z pozoru nie różniący się zbytnio od innych – byli na tyle silni, że potrafili przeciwstawić się działaniu tajnych służb. Pomimo gróźb, terroru, szantaży, fizycznej i psychicznej przemocy pozostawali uczciwymi względem siebie i innych. Za czyste sumienie płacili jednak cenę elementarnego poczucia bezpieczeństwa, nigdzie i z nikim nie mogąc się czuć pewnie.

Działanie na niekorzyść państwa komunistycznego, a tym samym na niekorzyść i zgubę dyktatora to przestępstwa polityczne czające się na każdym kroku. Każdy i w każdej sytuacji mógł być o nie podejrzany i przez nie oskarżony, skazany i stracony. Reżym nie toleruje inności/odmienności. Każdy odmieniec jest od razu podejrzanym. Pisarka zauważa również, że odmienność też w zasadzie czai się w każdym, tylko nie każdy zdaje sobie z tego sprawę, nie każdy wie, czym jest jego własna inność. Innych najlepiej rozpoznaje władza. Paradoksalnie – w literaturze Herty Müller – wszyscy czują się odmieńcami.

Poprzez twórczość pisarki odnosi się wrażenie, że wszyscy pragnęli ucieczki z totalitarnego piekła, ale widzialne/niewidzialne ręce mocno trzymały ich w bezruchu. Wszyscy zdawali się tańczyć jednocześnie siedząc. To potworne, duszne i zniewalające uczcie, które uświadamia czytelnikowi sedno wszelkiego rodzaju przemocy względem drugiego człowieka. Totalitaryzm polityczny ukazuje je w skali makro, autorka natomiast mówi o tym również jako istniejącym zjawisku na płaszczyźnie relacji podstawowych i elementarnych. Widzimy to w najprostszej rozmowie człowieka z drugim człowiekiem, z kimś obcym, innym, nie będącym nami samymi; także w rozmowie z kimś przez nas znanym, szanowanym czy wręcz kochanym. Często niebezpieczeństwo czai się bardzo blisko nas – Herta Müller mówi o tym wyraźnie -, a jego świadomość jest pierwszym krokiem ku wyzwoleniu.

Twórczość niemieckiej pisarki to wielka literatura, w której nietrudno odnaleźć siebie. Nawet jeśli na temat totalitaryzmu i jego form nie posiada się wiedzy opartej na dosadnym, namacalnym doświadczeniu.

Źródła:
1)    Herta Müller, „Dziś wolałaby siebie nie spotkać”, przeł. Katarzyna Leszczyńska, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2004.
2)    Herta Müller, „Lis już wtedy był myśliwym”, przeł. Alicja Rosenau, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2005.
3)     Herta Müller, „Król kłania się i zabija”, przeł. Katarzyna Leszczyńska, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2005.
4)    Herta Müller, „Niziny”, przeł. Katarzyna Leszczyńska, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2006.
5)    Herta Müller, „Człowiek jest tylko bażantem na tym świecie”, przeł. Katarzyna Leszczyńska, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2006.
6)    Herta Müller, „Głód i jedwab – eseje”, przeł. Katarzyna Leszczyńska, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2008.
7)    Herta Müller, „Sercątko”, przeł. Alicja Buras, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2009.
8)    Milan Kundera, „Żart”, przeł. Emilia Witwicka, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1997, wydanie trzecie.
9)    Milan Kundera, „Sztuka powieści – esej“, przeł. Marek Bieńczyk, Czytelnik, Warszawa 1998, wydanie drugie zmienione.
10)    Oriana Fallaci, „Wywiad z samą sobą. Apokalipsa”, przeł. Joanna Wajs, Wydawnictwo Cyklady, Warszawa 2005.
11)    Adam Krzemiński, „Pejzaże bezdomności”, w: „Polityka” nr 42 (2727), 17 października 2009.
12)    www.czarne.com.pl
13)    pl.wikipedia.org/wiki/Herta_Müller

Komentarze

Powiązane

21.05.12, 00:05
kultura » książki
Spotkanie autorskie z Adamem Rotfeldem i Marcinem Wojciechowskim
Spotkanie odbędzie się w związku z wydaniem książki "W cieniu. 12 rozmów z Marcinem Wojciechowskim".
17.05.12, 09:05
kultura » książki
Marcin Szczygielski: Poczet królowych polskich. Powieść i klucz
„Poczet królowych polskich. Powieść i klucz”  to powieść obyczajowa pisana z sensacyjnym zacięciem, kryminał splatający polskie i żydowskie losy oraz niezwykły romans, w którym to mężczyźni okazują się słabą płcią.
14.05.12, 13:05
kultura » książki
20 ksiązek nominowanych do Nagrody Literackiej Nike 2012
Na Warszawskich Targach Książki ogłoszono nominacje do Nagrody Literackiej Nike 2012. Wśród 20 wyróżnionych w ten sposób książek znalazły się: cztery reportaże, cztery książki eseistyczne, cztery poetyckie i cztery beletrystyczne - dwa zbiory opowiadań i dwa powieści, a także - po raz pierwszy w historii nagrody - aż cztery biografie.
13.05.12, 11:05
kultura » książki
Sztafeta teatralna Guszpita
W poniedziałek, 14 maja Instytut Grotowskiego zaprasza na spotkanie poświęcone najnowszej książce Ireneusza Guszpita "Dwa teatry – dwa światy. Opowieści".
13.05.12, 11:05
kultura » film
Złote Lwy dla filmu Agnieszki Holland
Film "W ciemności" triumfował podczas gali, zdobywając większość statuetek.
11.05.12, 19:05
kultura » informacje
Hack4Europe Warsaw
Do 20 maja br. trwają zapisy na Hack4Europe Warsaw – międzynarodowy hackaton wykorzystujący zbiory Europeany. Uczestnicy uzyskają dostęp i będą mieli możliwość twórczego wykorzystania ponad 20 milionów cyfrowych obiektów związanych z europejską kulturą. Spotkanie odbędzie się w dniach 26 – 27 maja w Warszawie.
11.05.12, 11:05
kultura » muzyka
Katarzyna Nosowska dyrektorem artystycznym Męskiego Grania 2012
Męskie Granie, inicjatywa kulturalna marki Żywiec, to niepowtarzalne wydarzenie artystyczne, które nieustannie się rozwija. W tym roku nową energię w projekt ma wnieść Katarzyna Nosowska – jego dyrektor artystyczny.
08.05.12, 21:05
kultura » muzyka
Tomáš Kočko & ORCHESTR: gwiazda czeskiego folku na koncertach w Polsce
Za granicą Tomáš KOČKO & ORCHESTR jest umieszczany między szwedzką Hedningarną a węgierskim Muszikás - w Czechach nazywany „beskidzkim Chieftains” albo „morawskim Jehtro Tull”.
08.05.12, 13:05
kultura » książki
Rafał Podraza: Córka Kossaka. Wspomnienia o Magdalenie Samozwaniec
Czy Magdalena Samozwaniec zazdrościła talentu swojej starszej siostrze Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej? Czym imponował pisarce jej ojciec Wojciech Kossak?
03.05.12, 13:05
kultura » muzyka
Toruń ogarnie muzyczna gorączka
W pierwszy dzień lata miasto zamieni się w wielką muzyczną scenę za sprawą Święta Muzyki.
Subskrybuj RSS działu kultura: rss
Konkursy
do 22.06.12

Do wygrania trzy egzemplarze książki. 

do 21.06.12

Do wygrania trzy egzemplarze książki.

do 21.06.12

Zaprszamy do konkursu w którym można wygrać trzy egzemplarze książki.

Kalendarium
Dziś jest 25 maja 2012
Media i kultura
1942 – urodziła się Łucja Prus (piosenkarka), 1979 – odbyła się premiera filmu "Test pilota Pirxa"
Polecamy
Konferencje

Celem warsztatów jest zapoznanie uczestników z różnorodnymi metodami zarabiania na rynku mobilnym.

22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.