23.11.09, 20:11
Iwona Śledzińska-Katarasińska: Ustawa medialna w rękach artystów
Iwona Sledzińska-Katarasińska (Platforma Obywatelska) specjalnie dla MediaFM.net o przyszłości ustawy medialnej oraz prawie autorskim.
Marcin Krzos: Prezydent Lech Kaczyński zawetował ustawę medialną. Co dalej z ustawą?
Iwona Śledzińska – Katarasińska: Nie sądzę, aby jeszcze w tej kadencji parlamentu były podejmowane nowe pracę nad ustawą. Sparzyliśmy się już dwukrotnie na współpracy z innymi klubami w sejmie
MK: Żadnych szans?
IŚK: Istnieje jedna możliwość. Na wrześniowym kongresie kultury w Krakowie ogłoszono inicjatywę opracowania ustawy medialnej. Środowiska twórcze, nie tylko sami filmowcy, zapowiedziały stworzenie grupy roboczej, która przygotuje założenia, a może nawet napisze sama ustawę z głównym naciskiem – jak rozumiem – na problemy mediów publicznych..
MK: Tylko czy politycy wsłuchają się w głos artystów?
IŚK: Inicjatywę przyjęli z zadowoleniem zarówno Minister Kultury, jak i Premier Donald Tusk. Teraz rzeczywiście czekamy.
MK: Może lepiej będzie z ustawą poczekać do wyborów prezydenckich?
IŚK: Mamy złe doświadczenia z tym prezydentem, który poprzez veta i poprzez utrzymywanie takiego kształtu Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji naprawdę szkodzi mediom. A najbardziej szkodzi mediom publicznym. Nie rozumiem dlaczego tak robi, ale sytuacja może ulec zmianie, o ile zmiana nastąpi w pałacu prezydenckim. Media publiczne to obsesja prezydenta Lecha Kaczyńskiego, a jego obawy dotyczące nowych ustaw są irracjonalne.
MK: SLD proponuje nowelizację ustawy. Wygląda na to że chcą, wystarczy się dogadać.
IŚK: Nie wiem o co SLD teraz chodzi. Nie wiem o jakiej nowelizacji myślą. Jeśli za wszelką cenę chcą utrzymać abonament, to my uważamy go za daninę, która w Polsce nie może mieć miejsca.
MK: Nawet Trybunał Konstytucyjny kładzie Wam kłody pod bogi kwestionując np. tryb uchwalania ustawy.
IŚK: Trybunał odnosił się do zmian w ustawie o opłatach abonamentowych i zakwestionował to wszystko co nam twórczo dorzucono do ustawy w Senacie. My kolegom senatorom mówiliśmy, że nie można wykraczać poza materię ustawy, jednak nie posłuchali. Poszerzyli sobie kształt ustawy, argumentując, że mają ponoć bardzo dobrych legislatorów i wiedzą, co czynią.
MK: Może na media publiczne trzeba wpłynąć czymś innym niż ustawą. Macie jakiś pomysł jak je zreformować ?
IŚK: Nie ma takiego pomysłu. Nikt nie może zrobić czegoś takiego bez uchwalenia odpowiednich przepisów. Z drugiej strony wiele zależy od ludzi, którzy tam są. Albo ktoś czuje media publiczne, albo nie. Dla mnie np. argument, że skoro jest taki mały abonament, to jest tak mało misji jest mało przekonujący. Pieniędzy w TVP jest po uszy, tam naprawdę niczego nie brakuje. Rozumiem, że muszą być pozycje telewizyjne, które generują zyski, ale i one mogą być w dobrym lub w złym guście. Chociażby w sporcie czy w rozrywce. Kto powiedział, że tylko przy tandetnych programach muszą być reklamy?
MK: Czyli wszystko w rękach ludzi. Jednak ktoś ich wybiera. Kto? Wy – politycy.
IŚK: Dlatego w zeszłym roku była próba zmiany tej zależności politycznej. Zaproponowaliśmy zupełnie inny tryb doboru i wyboru członków do KRRiTV. Chcieliśmy by byli to ludzie wyłonieni przez środowiska naukowe, ale i twórcze. Prezydent to wszystko zawetował. Warto przy okazji pamiętać, że wszędzie w Europie wybiera takie rady parlament czy wręcz rząd. Ale u nas część środowisk opiniotwórczych uważa się, że politycy dbają tylko o to, z którego profilu są pokazywani, a parlamentowi i rządowi nic do polityki medialnej państwa.
MK: Macie swój ideał mediów publicznych?
IŚK: Chcemy zrobić w styczniu, tutaj w sejmie konferencje międzynarodową z udziałem Komisji Kultury Parlamentu Europejskiego o tym, że świat mediów się zmienia. Siła mediów publicznych powinna opierać się na ich regionalizacji i lokalności, bo tam media komercyjne nie chcą zaglądać. To nasz ideał mediów. Konferencja powinna odpowiedzieć na pytanie, czym tak naprawdę jest ta cała „misja”.
MK: Komisja Kultury i Środków Przekazu pracuje nad różnymi projektami ustaw. Jaki macie teraz priorytet?
IŚK: Komisja pracuje m.in. nad nowelizacją ustawy o prawach autorskich. Dostosowujemy ustawę do wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Głównie chodzi o to, by w procesie ustanawiania tabel wynagrodzeń zaistniała równoprawność stron - użytkowników i właścicieli praw autorskich.
MK: Dlaczego wokół ustawy o prawach autorskich nie ma zgody? Kiedy Ministerstwo Kultury wskaże organizację uprawnioną do poboru tantiem ?
IŚK: Chodzi o pobór tantiem na polu publicznych odtworzeń. Dziś do szewca czy fryzjera przychodzą dwie lub trzy ekipy „poborców”. Organizacje zbiorowego zarządzania powinny się porozumieć i wskazać jedną, która będzie w ich imieniu inkasować należność. Dopiero gdy zabraknie porozumienia, minister „pogodzi” zainteresowanych.
M.K. – W jaki sposób?
IŚK. - Zobaczymy w przyszłości.
M.K – Dziękuje serdecznie za rozmowę.
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Celem warsztatów jest zapoznanie uczestników z różnorodnymi metodami zarabiania na rynku mobilnym.
22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.


Komentarze