13.01.10, 01:01
Skórzyński i Gierszewski z zarzutami
Krzysztof Skórzyński z TVN24 oraz Mariusz Gierszewski z Radia ZET usłyszeli zarzuty prokuratorskie, jakie postawiła im krakowska prokuratura w sprawie rzekomego ujawnienia treści zeznań świadka, który brał udział w postępowaniu prokuratury w Rzeszowie. W obronie dziennikarzy stanął m.in. Prezydent RP, Lech Kaczyński.
Krzysztof Skórzyński z TVN24 oraz Mariusz Gierszewski z Radia ZET usłyszeli zarzuty prokuratorskie, jakie postawiła im krakowska prokuratura w sprawie rzekomego ujawnienia treści zeznań świadka, który brał udział w postępowaniu prokuratury w Rzeszowie. W obronie dziennikarzy stanął m.in. Prezydent RP, Lech Kaczyński.
Zarzuty wobec dziennikarzy TVN24 i Radia ZET to pokłosie akcji CBA w Ministerstwie Rolnictwa. Żurnaliści przygotowali materiały, w których dowodzili, iż prokurator Jerzy Engelking, najbliższy współpracownik Zbigniewa Ziobry, wskazał Janusza Kaczmarka jako źródło przecieku w akcji CBA, choć tak naprawdę nie miał ku temu podstaw. W informacjach przygotowanych przez oskarżonych powoływano się na zeznania, jakie w rzeszowskiej prokuraturze złożyli śledczy badający tę sprawę. Pracownikom TVN24 i Radia ZET grozi grzywna, kara ograniczenia, lub pozbawienie wolności do lat dwóch, mimo, iż w tej samej sprawie prokuratura umorzyła śledztwo. Mowa tu o wystąpienia posła PO, Sebastiana Karpiniuka, który podczas posiedzenia komisji śledczej ds. nacisków wiosną 2009 r. ujawnił te same informacje, co Skórzyński i Gierszewski.
Obaj oskarżeni nie przyznali się do winy. "Odmówiłem składania zeznań i złożyłem krótkie oświadczenie, które mówi o tym, że prowadziłem dziennikarskie śledztwo, nie złamałem prawa i działałem w ważnym interesie publicznym i społecznym" - powiedział Gierszewski po przesłuchaniu.
Działania krakowskiej prokuratury budzą zastrzeżenia nie tylko w redakcjach, gdzie pracują oskarżeni dziennikarze. Głos w sprawie zabrali m.in. Janusz Kochanowski (RPO), Centrum Monitoringu Wolności Prasy, prokurator generalny Edward Zalewski, a także Prezydent RP. "Mój poważny niepokój budzi kolejna sprawa, w której dziennikarzowi stawia się zarzut ujawnienia tajemnicy państwowej"- napisał na swojej stronie internetowej Lech Kaczyński. "Prokuratura ma obowiązek ścigania takich przestępstw. Wątpliwości musi budzić jednak sytuacja, w której zarzuty stawia się nie bezpośrednim sprawcom przecieku tylko dziennikarzom, którzy wykonując swoją pracę przekazują uzyskane informacje społeczeństwu. Prawo musi być przestrzegane, ale jego egzekwowanie nie powinno zagrażać wolności słowa. W każdej tego typu sytuacji zadaniem dziennikarza powinna być również troska o polską rację stanu. Z drugiej strony dziennikarz musi mieć możliwość podjęcia samodzielnej decyzji, bez strachu przed instytucjami czy osobami, których interesy narusza" - dodaje Prezydent RP, podkreślając jednocześnie, że to własnie dzięki dziennikarzom ujawniono największe afery ostatniego 20-lecia.
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Celem warsztatów jest zapoznanie uczestników z różnorodnymi metodami zarabiania na rynku mobilnym.
22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.


Komentarze