30.11.09, 22:11
Bartosz Dobrzyński: Play z misją
"Reklama jest nie od podobania się konkurencji, reklama jest do tego, żeby informować klientów" - mówi Bartosz Dobrzyński, dyrektor marketingu i członek zarządu Play w rozmowie dla MediaFM.net.
Rozmowa z Bartoszem Dobrzyńskim, dyrektorem marketingu i członkiem zarządu Play.
Marcin Krzos: Wprowadzacie kolejne serie reklam, w których porównujecie oferty Wasze i innych operatorów. Plus, Era i Orange zdecydowanie obrali front przeciwko Play. Czujecie się jak na wojnie?
Bartosz Dobrzyński: Skąd, my czujemy się jak w zdrowej konkurencji i czujemy, że próbujemy zmienić nasz rynek telefonii komórkowej. Dlatego jesteśmy agresywni w reklamie, robimy to tylko po to, by nasi klienci zobaczyli różnice w ofercie naszej i pozostałych operatorów.
M.K: Pozostali operatorzy nie wchodzą sobie w drogę. Tylko wy zaczepiacie innych w swoich reklamach. Jesteście sami, niczym outsider.
B.D.: Nie zgodzę się, że jesteśmy traktowani jako outsider. My tylko pokazujemy, że u nas w sieci Play, połączenia mają jedną, równą i płaską stawkę. Nie stosujemy żadnych haczyków, żadnych abonamentów, żadnych pakietów. Wybór należy do klienta na co się zdecyduje. Czy pójdzie do nas czy do nich.
M.K.: W Polsce da się prowadzić reklamę porównawczą?
B.D.: Tak, jak najbardziej. I my będziemy ją prowadzić, bo jesteśmy stanie jako jedyni pokazać, że nasze oferty są lepsze od innych. Chociaż reklama porównawcza jest poddana specjalnemu reżimowi prawnemu i my zawsze sprawdzamy czy działamy zgodnie z prawem.
M.K.: Konkurencji się to nie spodobało. Dyskryminują Was w swoich ofertach. Wszędzie tanio, tylko do Play drożej.
B.D.: Reklama jest nie od podobania się konkurencji, reklama jest do tego, żeby informować klientów.
M.K.: Taka forma prowadzenia reklamy sprawdza się. Przyciągacie tym więcej klientów?
B.D.: Tak, poza tym taka reklama podoba się klientom. Dostarczamy rzetelnej, prostej informacji na temat naszych ofert. Proszę zwrócić uwagę, że szczególnie w telekomunikacji ważne jest, żeby pokazać swoje produkty w sposób oczywisty. I my to robimy. Operatorzy lubują się w tym, że w swoich ofertach stosują dużą liczbę zapisów, haczyków. My chcemy pokazać, że można działać otwarcie. Takie reklamy jak nasze spełniają ważną rolę informacyjną.
M.K.: Jakie są kryteria reklamy porównawczej?
B.D.: Nie można ośmieszać, poddawać w wątpliwość oferty konkurencji. Dlatego my pokazujemy nas i resztę operatorów w sposób obiektywny i sprawdzalny.
M.K.: Kontrowersyjność to Wasz sposób na sukces?
B.D.: Tak, to jeden ze sposobów na sukces. Naszą misją jest to aby klienci zauważyli, że mają innego operatora niż wielka trójka. Chcemy pokazać, że przez dwa lata odkąd funkcjonuje na rynku zbudował już sobie mocną markę. Zapraszamy klientów do nas. A że rynek został już mocno spenetrowany, to chcemy by przychodzili do nas klienci z innych sieci.
M.K.: Jesteście od dwóch lat na rynku. Wasze sukcesy i porażki?
B.D.: To co zawsze sobie zakładaliśmy, to aby Play zamieszał na rynku telekomunikacyjnym w Polsce. Uważamy, że na tym rynku panuje swego rodzaju oligopol – trzech wielkich operatorów – których nie interesują zmiany na naszym rynku. Naszą kolejną misją jest to aby wprowadzić rzeczywistą konkurencję.
M.K.: Play Robin Hoodem rynku telekomunikacyjnego? Zabieracie bogatym....
B.D.: Tak to można porównać. Obecnie jest taka sytuacja, że rynek telekomunikacyjny działa na zasadzie licencji, pozwoleń, więc nie ma tu miejsca dla wielu podmiotów. Operator, który inwestuje dużo w infrastrukturę, w reklamę może taki oligopol złamać. I my w sposób skuteczny go łamiemy,
M.K.: Dziękuje za rozmowę.
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Celem warsztatów jest zapoznanie uczestników z różnorodnymi metodami zarabiania na rynku mobilnym.
22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.


Komentarze