10.12.09, 20:12
Wyd. z TM nr 479
ANNA MUCHA, aktorka: „Jeśli chodzi o ciuchy, to jestem totalną ignorantką. Jeżeli już coś przywożę, to przyprawy, specjały kulinarne i biżuterię. Sprawdziłam, jaką maksymalną pojemność ma mini cooper. Całkiem niezłą, zwłaszcza jeśli chodzi o ciastka, wina, przysmaki, które wiozłam z Włoch. Turlały się, walały po samochodzie. A jak dojechałam, okazało się, że mogłabym otworzyć mini... supermarket. (...) Uwielbiam azjatyckie klimaty. Kiedyś pojechałam w samotną podróż na Bali. Chodziłam tam między małymi straganami. I znalazłam przepiękną bransoletkę wykutą z jednego kawałka srebra. Można na niej ćwiczyć bicepsy, bo waży 1,5 kg. A potem dziwię się, skąd ja mam takie ramiona.”
polki.pl
TOMASZ KAROLAK, aktor: „Pierścionek zaręczynowy zdarzyło mi się wybierać dwukrotnie! Za pierwszym razem nie doszło do małżeństwa. Drugi kupowałem na szybko, nie zdążyłem znaleźć odpowiedniego z brylantem… No i wyszła z tego awantura, rozczarowanie. W związku z tym ślubu też oczywiście nie było. Z tego wniosek, że następnym razem do wyboru pierścionka zaręczynowego powinienem podejść z większą rozwagą.”
„Apart”
STEFAN NIESIOŁOWSKI, wicemarszałek sejmu: „W czasach PRL wszystko było prostsze. Dzisiaj w sklepie czuję się bezradny. Często mam wrażenie, ze wszyscy kupują lepiej niż ja. Gdy matka mnie wysyłała do sklepu po ser, miałem do wyboru tylko biały i żółty, więc nie mogłem się pomylić. Atrakcją była woda z sokiem z saturatora. Były lepsze lody niż teraz, były lepsze owoce. Były pyszne jabłka. Teraz wszystkie smakują tak samo. Generalnie jedzenie było lepsze.”
„Wprost”
JACEK BRACIAK, aktor: „Nie interesują mnie rozmowy z kolegami aktorami typu: „jaką ostatnio miałeś premierę?”. Mimo to uważam, że w mojej branży ludzie większości są fajni, choć zdarzają się też skurwysyny. Mam ten komfort, że mogę powiedzieć: z panem nie pracuję. Ogólnie niczego nie żałuję. Może gdybym wykonywał inny zawód, żałowałbym. A tak nie żałuję wiader wypitej wódki i złych, pochopnych decyzji, bo wszystko, co złe w życiu, bardzo służy w moim zawodzie, a mnie służy na pewno.”
„Playboy”
HENRYK SAWKA, rysownik: „Dowcip nie jest walką ani wychowaniem. Nie rysuję, żeby kogoś pouczyć, pogrążyć albo coś załatwić. Chcę ludzi rozbawić. To są polskie romantyczne mity, że artysta zbawia świat. Śmieszy mnie, gdy ludzie podziwiają aktora za to, że nie gra w reklamie. Nie gra, bo mu nie zaproponowano. Ja nie śmieję się z ludzi prywatnie. Śmieję się z funkcji, które pełnią. Taka jest moja rola: wyśmiewam urzędy.”
„Press”
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Celem warsztatów jest zapoznanie uczestników z różnorodnymi metodami zarabiania na rynku mobilnym.
22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.


Komentarze