07.01.10, 22:01
Katolickie strony w internecie
W orędziu na 43. Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu, Benedykt XVI podkreślił rolę nowych technologii cyfrowych, które są „prawdziwym darem dla ludzkości”. Zdaniem papieża trzeba zabiegać, „aby przynoszone przez nie korzyści służyły wszystkim ludziom i wszystkim wspólnotom”. A czy służą polskim chrześcijanom?
W orędziu na 43. Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu, papież Benedykt XVI podkreślił rolę nowych technologii cyfrowych, które są „prawdziwym darem dla ludzkości”. Zdaniem papieża trzeba zabiegać, „aby przynoszone przez nie korzyści służyły wszystkim ludziom i wszystkim wspólnotom”. A czy służą polskim chrześcijanom?
Dostęp do Internetu stał się rzeczą powszechną. Jak pokazują wyniki badania przeprowadzonego przez CBOS, już 56% Polaków ma do niego dostęp w swoim gospodarstwie domowym. Okazuje się także, że sporą rzeszę odbiorców (10%) tego medium stanowią katolicy. Trzeba przyznać, iż nie mają oni powodów do narzekań – co dziesiąta strona opublikowana w polskim Internecie to witryna o charakterze religijnym (wg danych opublikowanych przez PBI Gemius które ogłoszono w sekretariacie Episkopatu przed tegorocznym Dniem Środków Społecznego Przekazu w Polsce).
"Do celnika Mateusza przyszedł Pan"
Historia katolickich serwisów internetowych w Polsce swój początek wiąże z serwisem Mateusz.pl, który w przestrzeni Internetu pojawił się na przełomie 1995 i 1996 roku. Inicjatorami powstania witryny byli Krzysztof Jurek (Bydgoszcz) i Andrzej Rozkręt. 29. maja 1996 roku wprowadzono projekt graficzny strony, który zasadniczo nie uległ zmianie aż do dnia dzisiejszego. Z działalnością portalu związana jest także Księgarnia Mateusza (uruchomiona w 1999 roku). To właśnie z jej inicjatywy w 2001 r. ukazał się pierwszy katolicki eBook. Mimo, że strona nie zachwyca odbiorców wyszukaną formą graficzną, należy przyznać, że cieszy się ona dużym powodzeniem wśród internautów. Jak pokazują wyniki badań PBI Gemius dotyczących stron o tematyce religijnych, Mateusz znalazł się w czołówce tych witryn (tuż za serwisami Opoka (36 proc.) i Wiara.pl (10 proc.), przyciągając taką samą liczbę odbiorców, jak serwis „Tygodnika Powszechnego” (9%). Jak podkreślają twórcy Mateusza, o jego wielkim znaczeniu w historii polskiego katolickiego Internetu świadczy m.in. to, iż jako jedyny (obok Opoki) wymieniony jest z nazwy w dokumentach II Synodu Plenarnego („Ewangelizacja kultury i środków społecznego przekazu”). Rola serwisu została doceniona także poprzez nominację do nagrody Totus 2003, jaką Mateusz.pl otrzymał „za pierwszy w Polsce portal o tematyce religijnej, za entuzjazm, kreatywność i przyjazny styl komunikacji oraz za przyswojenie sferze duchowej i ewangelizacyjnej nowych mediów”.
„Ty jesteś Opoka, na tej Opoce wybuduję Kościół”
Nieco młodszym tworem internetowym o profilu katolickim jest serwis Opoka, który powołany został do życia 5. czerwca 1998 r w ramach Fundacji Opoka. Jej utworzenie to efekt działań Konferencji Episkopatu Polski, która jako zadanie nowo powołanej organizacji postawiła „służenie Kościołowi katolickiemu w Polsce w zakresie tworzenia systemu elektronicznej wymiany informacji”. W ten oto sposób doszło do powstania najważniejszego w dniu dzisiejszym serwisu katolickiego, którego liczba odwiedzin jest ponad trzykrotnie wyższa (36%) niż liczba odsłon drugiego w zestawieniu portalu Wiara (10%). Również w przypadku serwisu Opoka można mówić o sukcesach. Portal został wyróżniony "Totusem Medialnym 2007”, uhonorowany nagrodą Małego Feniksa 2008, którą Zarząd Stowarzyszenia Wydawców Katolickich przyznał Opoce za promowanie w mediach książki katolickiej. We wrześniu br. Fundacja "Opoka" otrzymała również nagrodę specjalną tygodnika „Computerworld” w konkursie Lider Informatyki.
Działalność Opoki ma bardzo zróżnicowany charakter. Obok formy typowego portalu internetowego, użytkownicy serwisu znajdą tu m.in. e-Pielgrzymkę, czyli wirtualną mapę pielgrzymek przygotowaną przy współpracy z siecią telefonii komórkowej Plus. Dzięki temu społecznościowemu działowi w tzw. „sezonie pielgrzymkowym” pątnicy mogą przesyłać zdjęcia i materiały wideo ze szlaku, zaś ich najbliżsi którzy pozostali w domu, mogą na bieżąco śledzić trasę wędrówki poszczególnych grup.
Módl się…
Polskie serwisy internetowe związane z kościołem katolickim to nie tylko miejsce będące „laboratorium wiary i kultury” (jak w przypadku Opoki). To także przestrzeń, gdzie znaleźć można teksty modlitewne bądź też poprosić o modlitwę. Przykładem pierwszej z możliwości jest Brewiarz.pl, gdzie znaleźć można teksty Liturgii Godzin na każdy dzień. Wystarczy wybrać odpowiednią wersję i rozpocząć modlitwę za pomocą tekstu wyświetlonego na ekranie monitora, lub (w przypadku wersji Premium) wydrukować sobie odpowiedni zestaw liturgiczny. Innym przykładem są Nasze-Modlitwy.pl, gdzie każdy internauta znajdzie tekst modły na stosowną okazję – np. przed trudnym egzaminem lub egzaminem poprawkowym. Struktura serwisu ma charakter społecznościowy – każdy użytkownik może dodać własny tekst modlitwy.
Za pośrednictwem stron internetowych pojawiła się także możliwość opublikowania intencji, w której prosi się o modlitwę. Tak dzieje się m.in. na wspomnianych już Naszych-Modlitwach, ale nie tylko. „Od samego początku towarzyszą „Mateuszowi” siostry karmelitanki ze Szczecina, które modlą się w intencjach portalu oraz tych, które nadsyłają internauci” – mówi Ewa Rozkrut z redakcji serwisu. Podobna idea pojawiła się na portalu Fronda.pl, który niedawno obchodził swoje pierwsze urodziny. Pod adresem http://fronda.pl/modlitewnik użytkownicy mogą publikować swoje intencje, a tuż pod nimi znajdziemy informacje, kto podjął się modlitwy w tej sprawie. Za sprawą Frondy postała także inicjatywa internetowego Żywego Różańca, gdzie można dowiedzieć się, jakiemu użytkownikowi została przypisana konkretna tajemnica różańcowa.
…i śpiewaj
Swego czasu sporym zainteresowaniem cieszyły się strony związane ze środowiskiem tzw. „muzyków chrześcijan”. Za pośrednictwem serwisu KDM.pl wiele zespołów kojarzonych z tą muzyką posiadało swoje witryny z domeną KDM. Jednak z biegiem czasu sytuacja ta zaczęła się zmieniać i coraz więcej kapel zmieniło adresy na bardziej „świeckie”. Podobny los spotkał stronę RUaH.pl, na której po zawieszeniu publikacji Kwartalnika Muzycznego „RUaH” ukazywała się jego elektroniczna, comiesięczna wersja. Niestety od ponad roku widać przestój w tej materii. Powodem takiej sytuacji jest brak kadry, która poprowadziłaby „RUaH” – przyznała kilka miesięcy temu Małgorzata Kotarba, od początku związana z pismem. Zdaniem Marcina Jakimowicza, dziennikarza „Gościa Niedzielnego”, specjalisty od tzw. „muzyki chrześcijańskiej”, serwisy poświęcone muzyce tworzonej przez chrześcijan mają jedną świetną cechę: integrują środowisko. „Internauta klikając na RUaH.pl czy KDM.pl wie, jaką muzykę zastanie na stronie, czyta mnóstwo informacji na temat zaprzyjaźnionych kapel, koncertów, wydarzeń, znajduje przekierowanie do sklepu, forum dyskusyjne itd. Nie musi szukać jakiego zespołu mozolnie buszując w necie, wszystko można znaleźć w jednym miejscu” – mówi Jakimowicz. „Minusem takiego stanu rzeczy jest to, że w sposób niezamierzony tworzy się pewnego rodzaju getto, szufladka (a żaden ze znanych mi muzyków nie chce się dać zaszufladkować). Ostrzejsze kapele (np. Pneuma, Triquetra czy parę innych oswojonych zespołów) bardzo warczały, gdy ktoś wrzucał je do worka "muzyka chrześcijańska". I miały sporo racji, bo to z reguły zamykało im drogę do "świeckiej" sceny. Wyjście do stron w rodzaju Myspace czy YouTube jest o tyle dobre, że muzyka tych kapel wreszcie trafia do szerokiego odbiorcy” - dodaje Jakimowicz.
Katolickie strony www coraz częściej pojawiają się w polskim Internecie, co świadczy o zapotrzebowaniu na takie witryny. Co ciekawe, nie służą one głównie osobom starszym, którym zazwyczaj przypisuje się większe przywiązanie do religii, ale ludziom młodym. Wspomniane już badanie PBI Gemius pokazuje, że użytkownikami tego typu witryn są przede wszystkim ludzie pomiędzy 15. a 24. rokiem życia, osoby z wyższym i średnim wykształceniem, ludzie wolnych zawodów i specjaliści. I choć utrzymanie serwisu nie należy do rzeczy najłatwiejszych, okazuje się, że jest to rzeczą możliwą, głównie dzięki użytkownikom. Tak jak ma to miejsce w przypadku portalu Fronda.pl, gdzie comiesięczne darowizny członków Klubu Fronda przynoszą średnio 20 tys. dochodów.
Kościół to wspólnota. Okazuje się, że nie tylko realna, ale także wirtualna.
Zaprszamy do konkursu w którym można wygrać trzy egzemplarze książki.
22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.
Zapraszamy na ciekawe spotkania PLNOG,EuroNOG Meeting i Akademię PON.


Komentarze