14.09.06, 19:09
Wprost musi przeprosić Żakowskiego i tygodnik Polityka
"Przepraszam, że dopuściłem do opublikowania kłamliwej sugestii, jakoby Jacek Żakowski przygotował wywiad ze Sławomirem Smołokowskim na zlecenie spółki J&S... " - tak zaczynać mają się przeprosiny Piotra Gabryela, naczelnego tygodnika "Wprost".
"Przepraszam, że dopuściłem do opublikowania kłamliwej sugestii, jakoby Jacek Żakowski przygotował wywiad ze Sławomirem Smołokowskim na zlecenie spółki J&S... " - tak zaczynać mają się przeprosiny Piotra Gabryela, naczelnego tygodnika "Wprost" - pisze "Gazeta Wyborcza".
14 września br. warszawski sąd okręgowy zakończył w tej sprawie proces. Przypomnijmy: w 2004 r. w dwóch numerach tygodnika "Polityka" ukazał się wywiad Jacka Żakowskiego, publicysty, komentatora, jednego z najbardziej znanych dziennikarzy w Polsce, ze Sławomirem Smołokowskim, współwłaścicielem spółki J&S, głównego dostawcy ropy na polski rynek, opisywanej często w kontekście afery paliwowej, łącznie z sugestiami o jej powiązaniach z rosyjskimi służbami specjalnymi.
Tygodnik "Wprost", gdzie pojawiło się wiele krytycznych wobec J&S artykułów, odpowiedział trzema notatkami. Sugerował w nich związki Żakowskiego z tą spółką i korzyści, jakie rzekomo miała z tej publikacji "Polityka" (chodziło o reklamy "Zwierciadła" - żona drugiego ze współwłaścicieli J&S była właścicielką tego czasopisma).
Żakowski odpowiedział tekstem "Śledztwo we własnej sprawie, czyli jak zostałem agentem". Wszystkie te publikacje zaowocowały procesami. Na ostatniej rozprawie Żakowski, który pozwał "Wprost", mówił: "Setki osób pytało mnie, o co chodzi. Żartom nie było końca, ale nie są to żarty miłe. Te notatki zniekształciły mój wizerunek, podały w wątpliwość moją wiarygodność".
Warszawski sąd okręgowy uznał, że notatki "Wprost" były zniesławiające i dla Żakowskiego, i dla redakcji "Polityki".
Naczelny "Wprost" będzie musiał również zapłacić 10 tys. PLN na fundację Polska Akcja Humanitarna i pokryć koszty procesu.
14 września br. warszawski sąd okręgowy zakończył w tej sprawie proces. Przypomnijmy: w 2004 r. w dwóch numerach tygodnika "Polityka" ukazał się wywiad Jacka Żakowskiego, publicysty, komentatora, jednego z najbardziej znanych dziennikarzy w Polsce, ze Sławomirem Smołokowskim, współwłaścicielem spółki J&S, głównego dostawcy ropy na polski rynek, opisywanej często w kontekście afery paliwowej, łącznie z sugestiami o jej powiązaniach z rosyjskimi służbami specjalnymi.
Tygodnik "Wprost", gdzie pojawiło się wiele krytycznych wobec J&S artykułów, odpowiedział trzema notatkami. Sugerował w nich związki Żakowskiego z tą spółką i korzyści, jakie rzekomo miała z tej publikacji "Polityka" (chodziło o reklamy "Zwierciadła" - żona drugiego ze współwłaścicieli J&S była właścicielką tego czasopisma).
Żakowski odpowiedział tekstem "Śledztwo we własnej sprawie, czyli jak zostałem agentem". Wszystkie te publikacje zaowocowały procesami. Na ostatniej rozprawie Żakowski, który pozwał "Wprost", mówił: "Setki osób pytało mnie, o co chodzi. Żartom nie było końca, ale nie są to żarty miłe. Te notatki zniekształciły mój wizerunek, podały w wątpliwość moją wiarygodność".
Warszawski sąd okręgowy uznał, że notatki "Wprost" były zniesławiające i dla Żakowskiego, i dla redakcji "Polityki".
Naczelny "Wprost" będzie musiał również zapłacić 10 tys. PLN na fundację Polska Akcja Humanitarna i pokryć koszty procesu.
Najnowsze informacje: prasa
24.05.12, 18:05
24.05.12, 18:05
24.05.12, 18:05
24.05.12, 12:05
24.05.12, 11:05
Konkursy
do 30.06.12
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
do 29.06.12
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Kalendarium
Dziś jest 25 maja 2012
Media i kultura
1942 – urodziła się Łucja Prus (piosenkarka), 1979 – odbyła się premiera filmu "Test pilota Pirxa"
Konferencje
Celem warsztatów jest zapoznanie uczestników z różnorodnymi metodami zarabiania na rynku mobilnym.
22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.


Komentarze