11.01.10, 22:01
Raport NIK w sprawie TVP
Najwyższa Izba Kontroli przedstawiła zarzuty wobec Telewizji Polskiej. To wynik kontroli za lata 2007-2009, jaką NIK przeprowadził w TVP na zlecenie Komisji Skarbu Państwa Sejmu RP.
Najwyższa Izba Kontroli przedstawiła zarzuty wobec Telewizji Polskiej. To wynik kontroli za lata 2007-2009, jaką NIK przeprowadził w TVP na zlecenie Komisji Skarbu Państwa Sejmu RP.
Brak strategii rozwoju spółki, chaotyczna polityka kadrowa, ciągłe zmiany na stanowiskach kierowniczych, kłopoty w definiowaniu misji, komercjalizacja oferty programowej – tak pokrótce wyglądają nieprawidłowości określone przez NIK w wyniku przeprowadzonych czynności kontrolnych.
Zyski TVP za 2006 rok wynosił 142 mln złotych in plus, zaś bilans pierwszego półrocza 2009 roku zakończył się na poziomio 84 mln zł in minus (przy 200 mln zł przewidywanej straty za rok 2009). Powodem takiej sytuacji jest przede wszystkim spadek przychodów z opłat abonamentowych oraz wydatki na inwestycje (budowa nowej siedziby TVP, przejście na technologię HD i otwarcie nowych kanałów tematycznych – TVP Sport, TVP Kultura). Jednak jak pokazuje 75-stronnicowy raport NIK, mimo trudnej sytuacji finansowej TVP S.A., pensje jej pracowników rosły. W kolejnych latach, począwszy od 2007 roku wzrosły one odpowiednio o blisko 13, 14%. Etatowy pracownik TVP zarabiał przeciętnie w 2007 r. – 6,8 tys. zł, a rok później już prawie tysiąc złotych więcej. Przyczyną złej sytuacji finansowej były także specjalne umowy z „gwiazdami”, które miały tworzyć wizerunek firmy. W latach 2007 – 2008 obowiązywało 8 takich umów, w których wynagrodzenie miesięczne wynosiło od 20 tys. zł do 73, 2 tys. zł. W 2009 r. rozwiązano przed czasem dwie takie umowy wypłacając 120 tys. zł i 360 tys. zł odpraw.
Jak pokazuje raport NIK, próby głośno zapowiadane próby oszczędności przeprowadzone przez TVP były tak naprawdę działaniami daremnymi. Redukcja etatów w latach 2007 – 2008 doprowadziła do odejścia z pracy 1039 osób. Jednak w ich miejsce przyjęto 961 nowych osób, a w pierwszym półroczu 2009 r. rozwiązano umowy z kolejnymi 365 pracownikami. W ten sposób publiczny nadawca wydał ponad 22 mln zł na odprawy, odszkodowania i ekwiwalenty za urlop dla 1154 pracowników spółki. Wysokie koszty zwolnień wynikały m.in. z tego, że wprowadzano niekorzystne dla spółki zmiany w kontraktach kierowniczych, zwiększano wysokość odszkodowań za wcześniejsze rozwiązanie umowy lub wydłużano okres zakazu pracy u konkurencji (od 2007 r. do połowy 2009 r. zmieniono 133 kontraktów kierowniczych, w tym 125 na korzyść pracownika). Kontrolerzy Najwyższej Izby Kontroli dowiedli także, że polityka kadrowa jaką prowadzono w TVP była działaniem chaotycznym, prowadzącym do fikcyjnych redukcji etatowych. Ze zwolnionymi pracownikami zawierano często umowy cywilnoprawne (umowa o dzieło, umowa zlecenie), a ci wykonywali tę samą pracę, co na wcześniejszych etatach. W ten sposób wzrosły wydatki na wynagrodzenia (tzw. koszty bezosobowe), które w 2008 roku wyniosły ponad 160 mln zł (o 60% więcej niż w 2006 r.). Kontrolerzy NIK ujawnili, iż zarząd spółki tworzył samodzielne stanowiska pracy doradców zarządu, co jest niezgodnie z wewnętrznymi przepisami. Zatrudnienie 20 doradców zarządu w latach 2007 – 2009 (I półrocze) kosztowało spółkę 7,3 mln zł.
Zarzuty Najwyższej Izby Kontroli dotyczą także Biura Prawnego TVP (nieuzasadnione działania spowodować miały stratę w wysokości ponad 17,6 mln zł (od 2007 r. do 8.07 2009 r.), gospodarowania mieniem czy archiwizacji. W ocenie NIK Telewizja Polska opieszale archiwizowała, konserwowała i przenosiła na nośniki cyfrowe zbiorów programów, nie mając przy tym pełnej wiedzy na temat praw do zakupionych w przeszłości audycji, co wykluczało jakikolwiek dalszy obrót autorskimi prawami majątkowymi i zarabianie na audycjach.
W raporcie Najwyższej Izby Kontroli pojawiły się także plusy. Pozytywnie oceniono wkład TVP S.A. w polską kinematografię poprzez współfinansowanie filmów nagradzanych na krajowych i międzynarodowych festiwalach („Pora umierać”, „Mała Moskwa”, „Katyń”, „Sztuczki”), na co przeznaczono ponad 22,7 mln zł.
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Celem warsztatów jest zapoznanie uczestników z różnorodnymi metodami zarabiania na rynku mobilnym.
22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.


Komentarze