22.01.10, 10:01
Sobala lekiem na kryzys - Hasiński i Orzeł przed sejmową komisją kultury
Pod znakiem wzajemnego obwiniania się o złą sytuację finansową mediów publicznych i ubolewania nad poziomem państwowych dotacji na rzecz Polskiego Radia i TVP upłynęło dzisiejsze spotkanie prezesów publicznych nadawców z sejmową Komisją Kultury i Środków Przekazu. „Dramatyczna sytuacja, zapaść” mówią jednogłośnie Romuald Orzeł i Jarosław Hasiński.
Pod znakiem wzajemnego obwiniania się o złą sytuację finansową mediów publicznych i ubolewania nad poziomem państwowych dotacji na rzecz Polskiego Radia i TVP upłynęło dzisiejsze spotkanie prezesów publicznych nadawców z sejmową Komisją Kultury i Środków Przekazu. „Dramatyczna sytuacja, zapaść” - mówią jednogłośnie Romuald Orzeł i Jarosław Hasiński.
Zdaniem szefa publicznej telewizji tegoroczne wpływy z abonamentu wyniosą zaledwie 80-100 mln zł, co stanowi 1 kosztów utrzymania regionalnych ośrodków TVP. W związku z tą sytuacją główne anteny Telewizji Polskiej – Jedynka i Dwójka – poniosą całkowity ciężar utrzymania pozostałych kanałów. To właśnie na tych antenach oraz w TVP Info pojawią się nowe, "komercyjnych formaty", zwiększy się liczba interaktywnych konkursów i akcji SMS-owych. Prezes TVP zapowiedział także likwidację prenumeraty prasy tam, gdzie nie jest ona przydatna do realizacji audycji. Ponadto telewizja zamierza negocjować swoje umowy z zewnętrznymi dostawcami oraz zwiększyć korzystanie z ich usług w obszarach dotychczas realizowanych przez pracowników TVP. Zwolnienia w Telewizji Polskiej będą kontynuowane.
Największe jednak kontrowersje wzbudziła zapowiedź Prezesa TVP, iż zarząd spółki zobowiąże wszystkich swoich pracowników do płacenia opłaty abonamentowej. "Zarząd TVP w trybie uchwały, żeby rzecz bardzo poważnie potraktować, podjął apel zobowiązujący wszystkich pracowników spółki oraz współpracowników, wszystkie firmy kooperujące ze spółką do przedstawienia oświadczeń abonamentowych” – stwierdził Orzeł. „Jakie będą konsekwencje dla pracowników? Niepłacenie abonamentu to jest łamanie prawa. Ja pewnie utracę jako przedstawiciel zarządu zaufanie do pracownika, który łamie prawo" - dodał prezes TVP.
W podobnym tonie utrzymane było wystąpienie Jarosława Hasińskiego. Prezes Polskiego Radia zapowiedział, iż w związku ze spadkiem wpływów abonamentowych, a co za tym idzie zmniejszeniem dotacji dla publicznego nadawcy do 100-135 mln zł (ok. 1/3 wpływów z 2009 roku) kontynuowana będzie polityka „drastycznych cięć w wydatkach”. Bez ogródek przyznał on, iż jednym z zabiegów oszczędnościowych było zatrudnienie Jacka Sobali na stanowisku szefa Programu Trzeciego Polskiego Radia. „Pani dyrektor była świetna na tzw. pokój. Na kryzys nie (...) W momencie kiedy wychowywała się z Trójką przez ileśdziesiąt lat, dzisiaj nie może dokonać pewnych zmian strukturalnych - ona sobie tego nie wyobraża” - powiedział Hasiński, który jednak nie sprecyzował, kiedy ma rozpocząć się restrukturyzacja. Na razie radio przygotowało prowizorium budżetowe na dwa miesiące i będzie obserwować wpływy z abonamentu. Hasiński liczy, że apele i akcje mediów publicznych na rzecz płacenia abonamentu odniosą skutek i jego ściągalność się zwiększy. Na razie cięcia dotknęły strukturę organizacyjną radia za sprawą zmniejszenia liczby dyrektorów z 39 do 26. W związku z oszczędnościami prezes Polskiego Radia zapowiedział także chęć negocjacji zmniejszenia opłat dla organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, a także radykalne zmniejszenie zakupu licencji na prawo transmitowania i retransmitowania koncertów i imprez artystycznych.
Wystąpienie przedstawicieli publicznych nadawców przed sejmową Komisją Kultury i Środków Przekazu wywołało burzliwą debatę w szeregach komisji. Jej przewodnicząca, Iwona Śledzińska-Katarasińska (PO) oceniła, że brak pieniędzy jest dla zarządów obu spółek "świetnym alibi". „Kiedy naprawdę nie brakowało pieniędzy było marnotrawstwo, upartyjnienie, rozrzutność, brak misji i w ogóle wszystkie siedem plag egipskich, które i dziś dzieją się w państwa instytucjach” - powiedziała Śledzińska-Katarasińska. Zdaniem posłów zrzeszonych wokół partii rządzącej sytuacja panująca w polskich mediach to wynik upolitycznienia mediów, które rozpętał PiS, kiedy doszedł do władzy. Przedstawiciele opozycji uważają zaś, że trudna sytuacja mediów publicznych w całości została "sprokurowana przez PO".
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Celem warsztatów jest zapoznanie uczestników z różnorodnymi metodami zarabiania na rynku mobilnym.
22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.


Komentarze