15.02.10, 23:02
Maciej Maciejowski: Jesteśmy medium atrakcyjnym dla reklamodawców
Rozmowa z Maciejem Maciejowskim, szefem TVN Warszawa.
Marcin Krzos: Za Wami rok istnienia stacji. Jaki to był rok?
Maciej Maciejowski: Świetny - bo rok naszych narodzin! Ale był też trudny ponieważ budowaliśmy telewizję i redakcję. To było ogromne wyzwanie zważywszy, że większość młodych dziennikarzy uczyła się dopiero telewizji.
MK: Co się udało, a czego nie udało się zrealizować przez Waszą stację?
MM: Udało nam się zbudować ciekawą telewizję, o dobrej jakości i do tego bardzo warszawską. Udało nam się też zbudować warszawski portal internetowy. Oba media zdobyły dobre zasięgi. Przed nami na pewno przyzwyczajanie widzów do tego, że jesteśmy pierwszym źródłem informacji o stolicy.
MK: TVN Warszawa to kanał skierowany tylko dla mieszkańców stolicy. Czy taki projekt ograniczony tylko do jednego miasta jest korzystny z punktu widzenia oglądalności?
MM: Oczywiście. Lokalne treści są bardzo atrakcyjne dla widowni. Badania przeprowadzone w sierpniu 2009 przez GfK wykazują, że aż 53% mieszkańców Warszawy i miejscowości podwarszawskich deklaruje, że ogląda TVN Warszawa przynajmniej od czasu do czasu. 80% osób, które oglądają TVN Warszawa co najmniej raz w miesiącu oceniły ten kanał pozytywnie, w tym 38% przyznało mu noty bardzo dobre i celujące. Warszawiacy oceniają stację jako nowoczesną, godną zaufania, profesjonalną.
MK: Macie informacje na temat tego czy mieszkańcy z innych regionów Polski chcą Was oglądać?
MM: Zarówno do porannego pasma „Witaj Warszawo” jak i popołudniowego „Miejskiego Reportera” można zadzwonić i na antenie dodać swój komentarz do tematu. Mamy sporo telefonów z innych części Polski. Ale tworzymy telewizję z myślą o Warszawie. Fakt, że jesteśmy oglądani poza Warszawą znaczy że robimy ciekawą telewizję.
MK: Ograniczony zasięg, dodatkowo skierowany do konkretnego odbiorcy - czy jest to projekt opłacalny finansowo?
MM: Jesteśmy telewizją komercyjną.
MK: Założyliście sobie rentowność po dwóch latach istnienia. Jak to wygląda obecnie, czy kryzys ekonomiczny nie przekreślił Waszych planów?
MM: Na razie za wcześnie na podsumowania. Bez wątpienia jesteśmy medium atrakcyjnym dla reklamodawców, o czym świadczy nasz grudniowy „sell out” (ok. 90%) i duże zainteresowanie sponsorów.
MK: Co jest największym atutem TVN Warszawa - programy, prowadzący czy może jeszcze coś innego?
MM: Wszystko co Pan wymienił, dodałbym jeszcze: lokalność, pomysły i ciepłe spojrzenie na Warszawę.
MK: Przełomowym momentem dla TVN 24 był atak na WTC. Wtedy stacja pokazała swój charakter. Czy również i TVN Warszawa miała przełomowy moment, po którym można stwierdzić, że przeszła chrzest bojowy?
MM: Wolałbym oszczędzić nam tego porównania. Odnosząc się do pytania o „chrzest bojowy” to przeżyliśmy już kilka trudnych dni i ze wszystkich wyszliśmy obronną ręką. Chyba najważniejszym do tej pory okazał się 7 lipca – dzień w którym Miasto przejmowało halę po KDT. Tego dnia nadawaliśmy „na żywo” przez piętnaście godzin. Podkreślę, że nie jesteśmy kanałem informacyjnym ale potrafimy zareagować na ważne wydarzenia. Proszę jednak nie porównywać tego „chrztu bojowego” do wydarzeń 11 września.
MK: Jakie macie plany na 2010 rok?
MM: W marcu wprowadzimy nowe programy i trochę zmian do istniejących. Produkujemy też nową wersję portalu internetowego. Szczegóły ujawnimy pod koniec lutego.
MK: Dziękuję za rozmowę.
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Celem warsztatów jest zapoznanie uczestników z różnorodnymi metodami zarabiania na rynku mobilnym.
22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.


Komentarze