27.02.10, 15:02
Świat Książki: zarzuty dotyczące książki o Kapuścińskim są nieuzasadnione
Paweł Szwed, redaktor naczelny Świata Książki, wydawca wzbudzającej kontrowersje książki „Kapuściński non-fiction” uważa, że zarzuty jej stawiane są nieuzasadnione. Wydawca wierzy jej autorowi Arturowi Domosławskiemu, iż miał on zgodę wdowy na pisanie książki, ale - jak podkreśla Szwed - autor biografii nie musi mieć niczyjego zezwolenia.
Książkę i jej wydawcę ostro skrytykował Władysław Bartoszewski, który powiedział, że ma „dylemat moralny”, czy nadal współpracować ze Światem Książki. - Są uprawnione wydawnictwa, które wydają przewodniki po domach publicznych, ale nie sądzę, żebym chciał wydać w takim miejscu swoją książkę historyczną – stwierdził Bartoszewski. „Zarzuty stawiane książce nie znajdują uzasadnienia w jej treści, a argumenty wysuwane przez większość osób krytykujących jej powstanie każą sądzić, że książki nie czytały. Lektura 'Kapuściński non-fiction' prowadzi do wniosku, że książka została napisana obiektywnie. Wyłania się z niej Ryszard Kapuściński, jako człowiek z krwi i kości, ze wszystkimi skomplikowanymi szczegółami ducha i umysłu. Fakt, że nie jest to książka-pomnik, nie może być rozpatrywany jako zarzut” – napisał w oświadczeniu Paweł Szwed.
Alicja Kapuścińska, wdowa po pisarzu, złożyła w sądzie pozew dotyczący ochrony dóbr osobistych i naruszenia praw autorskich przez Artura Domosławskiego. „Sąd nie podzielił racji Pani Alicji Kapuścińskiej i oddalił jej żądanie zakazu dystrybucji książki. Jesteśmy przekonani, że postępowanie przed sądem wykaże, iż nasza książka nie narusza nie tylko prawa, ale i dobrych obyczajów. Prawo do prywatności nie stoi w sprzeczności z prawem do prawdy historycznej. Jesteśmy świadomi, że czasami granice między prywatnym a publicznym nie są precyzyjnie wytyczone. Jesteśmy przekonani, że granic tych nie przekroczyliśmy i zdajemy się na osąd niezawisłego sądu" - ripostuje redaktor naczelny Świata Książki.
Jak poinformowała Informacyjna Agencja Radiowa, w aktach sądowych znajduje się oświadczenie szefa wydawnictwa Znak Jerzego Illga, w którym wyjaśnił on powody rezygnacji ze współpracy z Arturem Domosławskim. Autor książki miał minąć się z prawdą, twierdząc, że na napisanie książki miał zgodę żony zmarłego pisarza. Alicja Kapuścińska godziła się na publikację dotyczącą życia zawodowego reportażysty i tego, jak jego praca jest odbierana na świecie. Wydawnictwo - jak napisał Illg - zrezygnowało ze współpracy z Domosławskim, gdy autor miał sobie zastrzec, że informacja o zamiarze napisania przez niego biografii reportażysty nie powinna być ujawniona Alicji Kapuścińskiej. Paweł Szwed, redaktor naczelny Świata Książki kwituje sprawę krótko: „Według prawa polskiego, a także prawa europejskiego, pisanie i wydawanie biografii danej osoby nie wymaga jej zgody, ani też zgody jej spadkobierców”.
Zaprszamy do konkursu w którym można wygrać trzy egzemplarze książki.
Celem warsztatów jest zapoznanie uczestników z różnorodnymi metodami zarabiania na rynku mobilnym.
22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.


Komentarze