10.03.10, 18:03
Orzeł przedstawił plan oszczędności dla TVP
Telewizja Polska potrzebuje 100 mln zł, aby móc funkcjonować. We wtorek, 9. marca br. prezes TVP spotkał się z senacką komisją kultury, aby przedstawić swój plan na zachowanie płynności finansowej spółki.
Telewizja Polska potrzebuje 100 mln zł, aby móc funkcjonować. We wtorek, 9. marca br. prezes TVP spotkał się z senacką komisją kultury, aby przedstawić swój plan na zachowanie płynności finansowej spółki.
Romuald Orzeł zapowiedział, że w najbliższym czasie zwróci się do ministra skarbu z prośbą o zgodę na zaciągnięcie przez spółkę kredytu obrotowego w wysokości 100 mln zł. "Nie mówimy o kredycie inwestycyjnym, tylko chodzi o taki kredyt, który pozwalałby nam funkcjonować " - powiedział szef TVP. Próba pozyskania dodatkowych środków z tytułu pożyczki to nie jedyny krok, na jaki zdecydował się Orzeł. Przyznał, że wraz z wnioskiem o zgodę na zaciągnięcie kredytu na biurko ministra skarbu trafi "pakiet działań doraźnych", które mają uchronić TVP przed utratą płynności finansowej, jaka grozi spółce w efekcie załamania systemu abonamentowego. Wśród wspomnianych działań szef Telewizji Polskiej przewiduje zwolnienia grupowe, których skala ma być „dość znaczna", a także program zachęcający pracowników do przechodzenia na kilkumiesięczne, bezpłatne urlopy. Orzeł zapowiedział także wprowadzenie nowego systemu premii, których wysokość ma nie przekraczać progu 5% (podczas gdy dotychczas wypłacano 20-procentowe premie motywacyjne).
Ponadto spółka przegląda swoje zasoby kadrowe i majątkowe, by wytypować zbędne nieruchomości do sprzedaży oraz obszary, gdzie zamiast zatrudniać pracowników można korzystać z usług dostawców zewnętrznych. "Będziemy wprowadzać outsourcing różnych sfer działalności np. flota samochodowa, księgowość, obsługa kadrowa, ochrona fizyczna" - powiedział Orzeł.
Wraz z tymi oszczędnościami pewne zmiany dotkną poszczególne kanały TVP. Zwłaszcza oddziały terenowe publicznego nadawcy mają ograniczyć swoje działania "do niezbędnego minimum". Ograniczone ma być funkcjonowanie TV Polonia, zminimalizowane mają być koszty TVP Kultura, głęboka restrukturyzacja czeka Agencję Filmową, a kanały tematyczne TVP Historia, TVP Sport, TVP HD mogą zostać czasowo zawieszone lub czeka je "bardzo istotne ograniczenie funkcjonowania". Działania jakie zaplanował Romuald Orzeł są efektem spadających wpływów z opłaty abonamentowej. Dlatego też, zgodnie ze swoimi wcześniejszymi zapowiedziami, zdecydował on, iż ogólnopolskie anteny TVP w całości muszą się utrzymać ze środków komercyjnych. Wiąże się z tym zwiększenie przychodów z tytułu reklam, szeroko wykorzystywanego product placementu, a także funduszy unijnych. W ten sposób zarząd TVP chce doprowadzić do oszczędności na poziomie ok. 200 mln zł, tak aby budżet TVP na koniec 2010 r. mógł się zbilansować.
W trakcie spotkania Romualda Orła z senatorami doszło do dyskusji. Członkowie Senatu podkreślali, że rozumieją, iż TVP znalazła się w bardzo trudnej sytuacji finansowej, wskazywali jednak, by nawet w obliczu kryzysu nie traktować "lekko" sprawy finansowania TV Polonia, programów dla dzieci, przestrzegali przed zawieszaniem kanałów tematycznych jak TVP Sport, wskazywali na konieczność przyciągania do TVP fachowców i autorytetów dziennikarskich. Senatorowie zwrócili uwagę także na upolitycznienie TVP, czy zatrudnianie m.in. rzecznika TVP Stanisława Wojtery (radny miasta Warszawy z klubu PiS), czy doradców zarządu jak Bolesław Borysiuk.
W odpowiedzi na te zarzuty szef TVP stwierdził, że chciałby mieć do czynienia z telewizją apolityczną skrojoną na miarę BBC. "I mam nadzieję, że dożyję takich czasów. Ale dopóki to politycy będą przygotowywać zapisy ustawowe, będzie to niemożliwe, nad czym również mogę ubolewać" – powiedział Orzeł.
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Celem warsztatów jest zapoznanie uczestników z różnorodnymi metodami zarabiania na rynku mobilnym.
22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.


Komentarze