05.05.10, 19:05
Dziennik uprzedził inicjatywę katolickich wydawców
We wtorek, 27 kwietnia br. na łamach „Dziennika Gazety Prawnej” ukazała się informacja o wojnie, jaką katoliccy wydawcy i księgarnie wytoczyli internetowym piratom. Okazuje się jednak, iż DGP znacznie przekształcił fakty dotyczące akcji.
We wtorek, 27 kwietnia br. na łamach „Dziennika Gazety Prawnej” ukazała się informacja o wojnie, jaką katoliccy wydawcy i księgarnie wytoczyli internetowym piratom. Okazuje się jednak, iż DGP znacznie przekształcił fakty dotyczące akcji.
„Specjalny list do internautów opublikują dziś największe katolickie portale: Wiara.pl, Katolik.pl i Opoka.org.pl, a także katolickie wydawnictwa Salwador oraz Dom Wydawniczy Rafael. Jego pomysłodawcą jest Marcin Kornik-Korn, szef największej katolickiej księgarni internetowej Gloria24.pl. "Skandalem jest to, że tak wielu internautów, zamiast legalnie kupić książkę, e-book czy audiobook, woli ściągnąć ją, czyli tak naprawdę ukraść z portali takich jak Chomikuj.pl" - mówi nam Kornik-Korn”. Informacja taka pojawiła się we wtorkowym „Dzienniku Gazecie Prawnej”, zaś już dzień później na portalu Wiara.pl ukazało się sprostowanie księgarni Gloria24.pl. Czytamy w nim, iż „artykuł w "Dzienniku. Gazecie Prawnej" został napisany przed podjęciem akcji ze strony Gloria24.pl. Autorka artykułu została przez pracownika Gloria24.pl poinformowana o tym, że akcja jest w przygotowaniu i napisała swój tekst bez znajomości oświadczenia Gloria24.pl i wydawców - przekręcając jednocześnie fakty. Najlepszym tego przykładem było napisanie, że jestem szefem Gloria24.pl (Marcin Konik-Korn – przyp. red.) podczas gdy szefem jest Andrzej Sobczyk a ja odpowiadam jedynie za redakcję i promocję”.
Zdaniem Marcina Konika-Korna, artykuł „Po siódme: Nie kradnij na Chomiku” zainspirowany był dyskusją, jaką w portalu księgarskim Rynek-ksiazki.pl rozpoczął jeden z największych wydawców e-booków i audiobooków w Polsce - serwis Nexto.pl. Inicjator dyskusji przeciwstawił się tego typu procederowi m.in. za pośrednictwem serwisu Chomikuj.pl, którego przedstawiciele również wyrazili wolę walki z internetowym piractwem.
Jako że pomysłodawcy akcji zostali wyprzedzeni przez „Dziennik Gazetę Prawną”, postanowili opublikować list do internautów. Można przeczytać go m.in. na portalu Wiara.pl.
Tymczasem postanowiliśmy zapytać przedstawicieli serwisu Chomikuj.pl, czy są w stanie określić, na jaką skalę użytkownicy mogą publikować nielegalne treści. Zdaniem Piotra Hałasiewicza z Team Solutions, właściciela Chomikuj.pl, ciężko jest ustalić ile takich plików funkcjonuje w przestrzeni portalu. „Z naszej strony reagujemy na każde otrzymane wiarygodne zgłoszenie o plikach rozpowszechnianych bez autoryzacji - otrzymujemy od kilku do kilkunastu tego rodzaju zgłoszeń tygodniowo. Do tej pory uniemożliwiliśmy dostęp do ok. 4,9 mln plików” – mówi Hałasiewicz w rozmowie z Portalem Medialnym MediaFM. net, który podkreśla, iż nie walka z internetowym piractwem wcale nie jest łatwa. „Nie mamy ani prawa, ani możliwości samodzielnie cenzurować treści umieszczanych przez użytkowników Chomikuj.pl. Codziennie użytkownicy serwisu dodają około 500 tys. nowych plików - byłoby fizyczną niemożliwością kontrolować ich zawartość. Jeśli jednak otrzymamy wiarygodne zgłoszenie o bezprawnym charakterze któregoś z rozpowszechnionych przez użytkowników plików, natychmiast uniemożliwiamy do niego dostęp” – dodaje przedstawiciel Chomikuj.pl. Który z wydawców do tej pory interweniował w firmie Team Solutions? Odpowiedzi na to pytanie nie otrzymaliśmy od Piotra Hałasiewicza. „Nie mogę niestety ujawnić, jakie konkretnie firmy i autorzy się do nas zgłosili” – kwituje nasz rozmówca.
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Celem warsztatów jest zapoznanie uczestników z różnorodnymi metodami zarabiania na rynku mobilnym.
22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.


Komentarze