09.09.10, 20:09
Marek Sierocki: Uwielbiam Opole
Rozmowa z Markiem Sierockim, rzecznikiem prasowym 47. Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej.
Maja Kluczyńska: Rzecznik prasowy 47. Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej – Marek Sierocki - gratuluję.
Marek Sierocki: Dziękuję, ale już byłem kiedyś rzecznikiem prasowym Festiwalu w 1999 r., jeżeli dobrze pamiętam.
MK: To z TVP już od dawna...
MS: Oczywiście. Uwielbiam Opole. Dla mnie to wydarzenie najważniejsze na polskim rynku muzycznym. Ten Festiwal oglądałem od dziecka. U mnie w domu Opole się oglądało i komentowało. Później miałem przyjemność być prezenterem, rzecznikiem prasowym, dyrektorem artystycznym i teraz ponownie jestem rzecznikiem prasowym. Opole to kultowe miejsce dla polskiej piosenki.
MK: Twoja ulubiona muzyka to głównie polskie piosenki?
MS: Między innymi. Lubię polskie piosenki, szczególnie te, które mają dobre teksty. Teraz jest trochę gorzej z tymi tekstami. Nie ma takich autorów jak Agnieszka Osiecka, ale jest Jacek Cygan, Andrzej Mogielnicki. Nadal są w świetnej formie, nadal piszą świetne teksty.
MK: To dlaczego jest taki deficyt polskich przebojów?
MS: Moja teoria jest taka: na świecie muzyka zmieniła swój akcent. Kiedyś większy akcent kładziono na melodię teraz dominuje rytm. Często instrumenty perkusyjne tworzą harmonię w ogóle całego utworu, wręcz jego melodykę. A my sobie z tym jakoś nie potrafimy dać rady. U nas nadal melodia jest ważna, a coraz trudniej jest wymyślać melodie. Ogólnie jednak ta muzyka nie ma się wcale tak źle. Od ponad ośmiu lat w „Teleexpressie”, w każdą środę prezentujemy młodych polskich artystów. Jak policzyłem, to ponad trzystu artystów się pojawiło. Wielu z nich to są dzisiaj gwiazdy na naszym rynku, a co dzieje się z pozostałymi? To byli naprawdę ciekawi artyści: począwszy od muzyki jazzowej poprzez hip-hop, rock aż do muzyki pop. Wielu z nich gdzieś zaginęło, nikt nie podchwycił tego, że byli pokazani w TV.
MK: Nie było pomysłów czy zabrakło odwagi promotorom?
MS: Nad tym ubolewam, że polscy promotorzy, managerowie boją się inwestować w młodych wykonawców. Stacje radiowe nie grają polskiej muzyki, boją się. Oczywiście najłatwiej jest zagrać nowy singiel Lady Gaga, bo gra ją cały świat i wszyscy o niej mówią, a ten utwór od razu staje się u nas przebojem. Uważam, że warto inwestować w nowe polskie piosenki i w nowych polskich wykonawców, bo dożyjemy takich czasów, że jak sobie będziemy chcieli wspomnieć czego słuchało sie w roku 2010, jakie były polskie piosenki do śpiewania – to nie będziemy mogli sobie nic przypomnieć - i nie z racji wieku, ale braku polskich przebojów z tych lat. Kiedy dzisiaj wspominamy lata 60., 70., 80., to tych przebojowych piosenek jest cały worek!
MK: To właściwie już odpowiedziałeś na moje następne pytanie: czy i jak media wspierają/promują polską muzykę?
MS: Może powtórzę: media za mało pomagają polskiej muzyce. Wiem, że trudno jest w dzisiejszych czasach, kiedy ludzie mają często „chorobę pilota” i przełączają kanały TV i stacje radiowe. Dla każdej stacji najważniejsza jest tzw. Słuchalność, a grając nowe polskie utwory z tą słuchalnością może być problem. To taka kwadratura koła: ktoś musi być odważny – być pierwszym i to zrobić.
MK: W tym kontekście wróćmy do Festiwalu w Opolu.
MS: To przypomnijmy sobie rok 2000 i „Bal wszystkich świętych” Budki Suflera – ta piosenka wygrała konkurs Premiery Opola i do dziś jest przebojem, który jest często odtwarzany. Dwa lata później Wilki nagrały „Baśkę” – to klasyka polskiej muzyki. Warto więc namawiać artystów żeby konkurowali w Opolu w Premierach, bo wtedy bardzo się starają i piszą przebojowe piosenki, które trzeba promować. Uważam, że TVP dużo robi. Podobała mi się kampania z młodymi artystami „Śpiewaj i walcz”.
MK: Tzw. słupki oglądalności programu nie były najwyższe.
MS: Skończył się sezon, zostali wybrani artyści, którzy zaśpiewają w tegorocznych Debiutach w Opolu.
MK: Jeden program telewizyjny... To skąd mamy poznawać te (o)polskie pieśni ?
MS: Większość z nich to będą bardzo znane utwory. KOMBI wystąpi ze swoim recitalem. To będą piosenki, które śpiewali w Opolu - takie jak „ Słodkiego, miłego życia”.
MK: KOMBI „objechali” całą Polskę podczas wakacji i znają ich wszyscy.
MS: Nam się podobają te piosenki, które dobrze znamy – w myśl słynnej zasady inżyniera Mamonia. Kolejny raz ludzie na pewno włączą telewizory na „ Słodkiego, miłego życia”, a także utwory z nowej płyty, która ma się świetnie na listach sprzedaży.
MK: To co nowego w OPOLU 2010?
MS: Kabaret Starszych Panów tak jak utwory Agnieszki Osieckiej to niezwykle wartościowa karta w historii naszej muzyki i to trzeba przypominać w nowych aranżacjach co jakiś czas dla młodych pokoleń. W innej niż zwykle odsłonie zostaną zaprezentowane PREMIERY OPOLA. Wykonawcy byli wybierani podczas kilkunastu eliminacji i fani programu „ Śpiewaj i walcz” mają wśród nich swoich faworytów. Bohaterowie polskich seriali wystąpią razem z piosenkarzami i wybierzemy SERIALOWY PRZEBÓJ LATA. Kabareton w tym roku realizuje tezę: polityka i historia, a prowadzą tę kabaretową ligę TVP: Andrzej Grabowski, Paweł Królikowski i Lucyna Malec. Myślę, że tegoroczny FESTIWAL będzie wyjątkowy, chociażby dlatego, że po raz pierwszy odbędzie się na terenie Kampusu Politechniki Opolskiej i po raz pierwszy we wrześniu, a nie w czerwcu.
MK: Twoja piosenka na OPOLE 2010?
MS: „ Słodkiego, miłego życia” – bardzo lubię tę piosenkę i życzę wszystkim takiego właśnie słodkiego i miłego życia ! Myślę, że w OPOLU będzie słodko i miło!
MK: Dziękuję za rozmowę.
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Celem warsztatów jest zapoznanie uczestników z różnorodnymi metodami zarabiania na rynku mobilnym.
22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.


Komentarze