12.09.10, 15:09
Tejemnica dziennikarska nie obejmuje rozmów z rzecznikami administracji rządowej
Sąd Najwyższy zezwolił na przesłuchanie dziennikarki Dziennika Polskiego przez prokuraturę wojskową co do jej służbowych kontaktów z rzecznikiem wojskowej służby zdrowia.
Sąd Najwyższy uznał, że tajemnica dziennikarska nie obejmuje oficjalnych rozmów z rzecznikiem organu administracji rządowej i zezwolił na przesłuchanie dziennikarki przez prokuraturę wojskową co do jej służbowych kontaktów z rzecznikiem wojskowej służby zdrowia.
Takie postanowienie wydało trzech sędziów Izby Wojskowej Sądu Najwyższego. Oznacza to, że dziennikarka Dziennika Polskiego Ewa Kopcik będzie mogła być przesłuchana jako świadek przez Wojskową Prokuraturę Garnizonową w Krakowie, prowadzącą śledztwo w sprawie domniemanego zniesławienia płk. Jarosława Foremnego, b. komendanta Wojskowego Ośrodka Medycyny Prewencyjnej w Krakowie, wypowiedzią kmdra Andrzeja Zabielskiego, rzecznika Inspektoratu Wojskowej Służby Zdrowia. Zawarta była ona w artykule pt. "Minister odwołał komendanta" z października 2009 roku. Kopcik pisała wtedy o "podwójnej roli" Foremnego w krakowskim szpitalu wojskowym - z jednej strony jako kontrolera z ramienia wojskowej inspekcji sanitarnej, z drugiej - jako kierownika NZOZ Medical-Center, który wygrywa większość konkursów. Foremny - który zaprzeczał, by łamał przepisy - zawiadomił prokuraturę o zniesławieniu go przez Zabielskiego w artykule.
W czerwcu tego roku, Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie, na wniosek wojskowej prokuratury, zwolnił dziennikarkę z obowiązku zachowania tajemnicy dziennikarskiej i zezwolił na jej przesłuchanie. Miałoby ono na celu uzyskanie odpowiedzi na pytania dotyczące czasu, miejsca i sposobu udzielenia wypowiedzi przez rzecznika oraz jej dokładnej treści, "w kontekście jej zgodności z treścią wypowiedzi zamieszczonej w gazecie". WSO uznał, że tej wypowiedzi nie można odtworzyć za pomocą innego dowodu, a ustalenie to "jest niezbędne dla dobra wymiaru sprawiedliwości, gdyż może decydować o odpowiedzialności karnej osoby wskazanej przez pokrzywdzonego". Dziennikarka odwołała się do Sądu Najwyższego, argumentując, że wypowiedź rzecznika można ustalić, przesłuchując Zabielskiego - czego w śledztwie nie dokonano. Sąd Najwyższy zmienił decyzję WSO i w ogóle prawomocnie oddalił wniosek prokuratury, uznając, że przedmiotowe informacje nie są objęte tajemnicą dziennikarską. SN przypomniał ustawowy obowiązek dziennikarza do zachowania w tajemnicy danych umożliwiających identyfikację osób udzielających informacji - jeżeli osoby te zastrzegły ich nieujawnianie. Zgodnie z prawem, przesłuchanie dziennikarza na te okoliczności, po stwierdzeniu ich niezbędności i niemożliwości ich ustalenia na podstawie innego dowodu, możliwe jest wyłącznie po zwolnieniu go z tajemnicy przez sąd. Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, że wobec treści artykułu w Dzienniku Polskim i pytań prokuratury możliwa była pełna identyfikacja osoby udzielającej informacji opublikowanych w artykule, stąd też nie zachodzi sytuacja przewidziana przez prawo prasowe. "Osobą udzielającą informacji opublikowanych w artykule prasowym była osoba pełniąca obowiązki rzecznika prasowego organu administracji rządowej "- podkreślił ponadto SN. Według niego, informacje takiego rzecznika dla mediów nie mają charakteru dyskrecjonalnego, lecz publiczny. SN dodał, że rzecznik "nie może odmówić udzielania informacji, chyba że informacja objęta jest ochroną prawną jako tajemnica bądź informacja narusza dobra prawne". Zdaniem Sądu Najwyższego, przyjęcie innej wykładni ograniczałoby możliwości realizowania przez rzecznika prawa dostępu do informacji publicznej.
Najgłośniejsza próba zwolnienia dziennikarza z tajemnicy zawodowej dotyczyła w 2003 roku wniosku sejmowej komisji śledczej do sprawy Lwa Rywina o zwolnienie z niej redaktorów Gazety Wyborczej Adama Michnika i Pawła Smoleńskiego. Komisja chciała ich przesłuchać nt. szczegółów dziennikarskiego śledztwa w związku z aferą Rywina. Stołeczny sąd nie zwolnił ich wtedy z tajemnicy, uznając że źródła dziennikarskiej informacji powinny pozostawać pod ochroną, bo są jedną z gwarancji wolności słowa.
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Celem warsztatów jest zapoznanie uczestników z różnorodnymi metodami zarabiania na rynku mobilnym.
22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.


Komentarze