06.11.06, 19:11
PiS najczęściej obecne w programach informacyjnych
Fundacja Batorego prowadzi monitoring materiałów wyborczych przedstawianych w programach informacyjnych telewizji publicznej
Fundacja Batorego prowadzi monitoring materiałów wyborczych przedstawianych w programach informacyjnych telewizji publicznej. Z pierwszych dwóch tygodni obserwacji wynika, że w większości programów informacyjnych najwięcej uwagi poświęcono PiS - poinformował Andrzej Krajewski, który kieruje projektem.
W ramach monitoringu kilku dziennikarzy obserwuje główne wydanie Wiadomości i Panoramy oraz lokalne programy informacyjne TVP3 nadawane o godz. 18 w Białymstoku, Gdańsku, Krakowie, Szczecinie i Warszawie. Każdy program jest oceniany przez trzech obserwatorów, a ich oceny są uśrednianie. - Wybraliśmy następujące kryterium: oceniamy, czy dany materiał ukazałby się, gdyby nie było w niedalekiej przyszłości wyborów - wyjaśnia Krajewski. Obserwatorzy notują liczbę i czas materiałów wyborczych, ich miejsce w programie, obecność materiału w zapowiedziach, liczbę i czas tzw. setek (tj. kiedy rozmówca wypowiada się na wizji) w rozbiciu na główne partie polityczne. Podobnie obserwatorzy traktują materiały inne niż wyborcze, które jednak mogą mieć wpływ na decyzje wyborców.
Jak wynika z pierwszych dwóch tygodni obserwacji, w programach informacyjnych ogólnopolskich kanałów Telewizji Polskiej - TVP1 i TVP2 najwięcej czasu poświęcono PiS - odpowiednio TVP1 - 60 proc. i TVP2 - 58 proc. czasu antenowego. PO poświęcono odpowiednio 23 proc. i 43 proc. czasu, LPR - 27 proc. i 41 proc., Samoobronie - 17 proc. i 20 proc., SLD - 9 proc. i 33 proc. Fundacja podkreśla, że liczby nie sumują się do 100 proc., ponieważ "kategorie nie są rozłączne - jeden materiał mógł odnosić się do kilku partii i wtedy był zaliczany do sumy każdej partii, której dotyczył". - To, że w programach króluje PiS, jest faktem. Można tego faktu bronić, bo jest to partia rządząca. Stąd materiały, które dotyczą rządu, takie jak np. podsumowanie 100 dni premiera - mówi Krajewski. Fundacja zaznacza w swoim wstępnym raporcie, że w mediach publicznych jest duża liczba materiałów przekrojowych, które odnoszą się do więcej niż jednej partii. Z analizy wynika również, że materiały dotyczące poszczególnych partii są podobnej długości.
Przedstawiciele Fundacji podkreślili, że problemem jest fakt, iż telewizja publiczna nie przedstawia kwestii związanych z wyborami w szerszym kontekście - stawiając pytania o to, po co są te wybory, dlaczego trzeba iść głosować. - Mamy tylko obrazki, jak politycy boksują się między sobą. Telewizja nie wypełnia swojej misji - uważa Krajewski - A przecież mamy poważny problem, bo spodziewamy się, że frekwencja wyborcza będzie bardzo niska.
Z treścią raportu Fundacji Batorego nie zgadza się Katarzyna Twardowska z Zespołu Rzecznika Prasowego TVP. - Badania zrobione w sierpniu pokazały, że telewizja publiczna jest postrzegana przez widzów jako najbardziej wiarygodna i nie ma powodów do podnoszenia larum czy do tego, by być zaniepokojonym z powodu przechyłu w którąkolwiek ze stron. Badania pokazały niewielki odchył w stronę prawicy, ale wcześniej pokazywały zdecydowany odchył w stronę lewicy. Dlatego w tej chwili po prostu zmierzamy do normalności. Według Twardowskiej nie można zaliczać do wyników monitoringu wyborczego, np. materiałów z konferencji ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro na temat zmian w systemie sprawiedliwości.
Monitoring Fundacji Batorego będzie prowadzony do najbliższej niedzieli 12 listopada, a także między pierwszą a drugą turą wyborów, tam gdzie będą one mieć miejsce, czyli w efekcie do niedzieli 26 listopada.
W ramach monitoringu kilku dziennikarzy obserwuje główne wydanie Wiadomości i Panoramy oraz lokalne programy informacyjne TVP3 nadawane o godz. 18 w Białymstoku, Gdańsku, Krakowie, Szczecinie i Warszawie. Każdy program jest oceniany przez trzech obserwatorów, a ich oceny są uśrednianie. - Wybraliśmy następujące kryterium: oceniamy, czy dany materiał ukazałby się, gdyby nie było w niedalekiej przyszłości wyborów - wyjaśnia Krajewski. Obserwatorzy notują liczbę i czas materiałów wyborczych, ich miejsce w programie, obecność materiału w zapowiedziach, liczbę i czas tzw. setek (tj. kiedy rozmówca wypowiada się na wizji) w rozbiciu na główne partie polityczne. Podobnie obserwatorzy traktują materiały inne niż wyborcze, które jednak mogą mieć wpływ na decyzje wyborców.
Jak wynika z pierwszych dwóch tygodni obserwacji, w programach informacyjnych ogólnopolskich kanałów Telewizji Polskiej - TVP1 i TVP2 najwięcej czasu poświęcono PiS - odpowiednio TVP1 - 60 proc. i TVP2 - 58 proc. czasu antenowego. PO poświęcono odpowiednio 23 proc. i 43 proc. czasu, LPR - 27 proc. i 41 proc., Samoobronie - 17 proc. i 20 proc., SLD - 9 proc. i 33 proc. Fundacja podkreśla, że liczby nie sumują się do 100 proc., ponieważ "kategorie nie są rozłączne - jeden materiał mógł odnosić się do kilku partii i wtedy był zaliczany do sumy każdej partii, której dotyczył". - To, że w programach króluje PiS, jest faktem. Można tego faktu bronić, bo jest to partia rządząca. Stąd materiały, które dotyczą rządu, takie jak np. podsumowanie 100 dni premiera - mówi Krajewski. Fundacja zaznacza w swoim wstępnym raporcie, że w mediach publicznych jest duża liczba materiałów przekrojowych, które odnoszą się do więcej niż jednej partii. Z analizy wynika również, że materiały dotyczące poszczególnych partii są podobnej długości.
Przedstawiciele Fundacji podkreślili, że problemem jest fakt, iż telewizja publiczna nie przedstawia kwestii związanych z wyborami w szerszym kontekście - stawiając pytania o to, po co są te wybory, dlaczego trzeba iść głosować. - Mamy tylko obrazki, jak politycy boksują się między sobą. Telewizja nie wypełnia swojej misji - uważa Krajewski - A przecież mamy poważny problem, bo spodziewamy się, że frekwencja wyborcza będzie bardzo niska.
Z treścią raportu Fundacji Batorego nie zgadza się Katarzyna Twardowska z Zespołu Rzecznika Prasowego TVP. - Badania zrobione w sierpniu pokazały, że telewizja publiczna jest postrzegana przez widzów jako najbardziej wiarygodna i nie ma powodów do podnoszenia larum czy do tego, by być zaniepokojonym z powodu przechyłu w którąkolwiek ze stron. Badania pokazały niewielki odchył w stronę prawicy, ale wcześniej pokazywały zdecydowany odchył w stronę lewicy. Dlatego w tej chwili po prostu zmierzamy do normalności. Według Twardowskiej nie można zaliczać do wyników monitoringu wyborczego, np. materiałów z konferencji ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro na temat zmian w systemie sprawiedliwości.
Monitoring Fundacji Batorego będzie prowadzony do najbliższej niedzieli 12 listopada, a także między pierwszą a drugą turą wyborów, tam gdzie będą one mieć miejsce, czyli w efekcie do niedzieli 26 listopada.
Najnowsze informacje: telewizja
26.05.12, 20:05
26.05.12, 18:05
25.05.12, 21:05
25.05.12, 16:05
24.05.12, 18:05
Konkursy
do 30.06.12
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
do 29.06.12
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Kalendarium
Dziś jest 27 maja 2012
Media i kultura
1960 – Polskie Radio nadało pierwszy odcinek powieści radiowej "W Jezioranach" ; 1994 – odbyła się polska premiera filmu "Trzy kolory. Czerwony"
Konferencje
Celem warsztatów jest zapoznanie uczestników z różnorodnymi metodami zarabiania na rynku mobilnym.
22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.


Komentarze