15.11.06, 21:11
Sekretarz Benedykta XVI nie ma poczucia humoru
Sekretarz Benedykta XVI ma dość żartów na swój temat i papieża Benedykta XVI, które serwują włoskie stacje radiowe i telewizyjne.
Sekretarz Benedykta XVI ma dość żartów na swój temat i papieża Benedykta XVI, które serwują włoskie stacje radiowe i telewizyjne. Jak podała Polska Agencja Prasowa, w wywiadzie dla włoskiej agencji prasowej Adnkronos niemiecki ksiądz wyraził nadzieję, że żarty te znikną z anteny włoskiego radia i telewizji.
Ksiądz Gaenswein jednak... nigdy nie oglądał, ani nie słuchał tego typu programów.
"(...) Mam nadzieję, że programy tego typu się skończą" - oświadczył stanowczo papieski sekretarz. "Zgoda na satyrę, ale takie rzeczy nie mają poziomu intelektualnego i obrażają ludzi Kościoła. To jest nie do przyjęcia. Mam naprawdę nadzieję, że to się natychmiast skończy" - podkreślił ks. Gaenswein, cytowany przez włoską agencję.
Dodał, że sam papież nie skomentował tych żartów.
Dyskusję o tym, czy można żartować z papieża, wywołał przed kilkoma dniami katolicki dziennik "Avvenire", który zaprotestował przeciwko parodiowaniu Benedykta XVI i jego najbliższego współpracownika, nazywając te żarty "nieudaną satyrą, nie pozbawioną nikczemności". Według dziennika włoskiego Episkopatu takimi programami powinien zająć się sąd.
Jak pisze PAP w swej depeszy, w programie satyrycznym włoskiej telewizji La 7 papieża parodiuje włoski komik Maurizio Crozza; przedstawiany przez niego Benedykt XVI to osoba o histerycznym usposobieniu, z licznymi pierścieniami na palcach, wyśmiewająca się z homoseksualistów i drwiąca z liberalnego premiera Hiszpanii Jose Luisa Zapatero. Z kolei w codziennej popularnej audycji rozrywkowej w publicznym radiu RAI, "Viva Radio 2", prowadzonej przez jednego z najbardziej znanych showmanów, Fiorello, pojawia się postać ks. Gaensweina, do którego "dzwonią" autorzy programu. Przedmiotem żartów jest przede wszystkim przywiązanie duchownego do luksusu i sportu.
Ksiądz Gaenswein jednak... nigdy nie oglądał, ani nie słuchał tego typu programów.
"(...) Mam nadzieję, że programy tego typu się skończą" - oświadczył stanowczo papieski sekretarz. "Zgoda na satyrę, ale takie rzeczy nie mają poziomu intelektualnego i obrażają ludzi Kościoła. To jest nie do przyjęcia. Mam naprawdę nadzieję, że to się natychmiast skończy" - podkreślił ks. Gaenswein, cytowany przez włoską agencję.
Dodał, że sam papież nie skomentował tych żartów.
Dyskusję o tym, czy można żartować z papieża, wywołał przed kilkoma dniami katolicki dziennik "Avvenire", który zaprotestował przeciwko parodiowaniu Benedykta XVI i jego najbliższego współpracownika, nazywając te żarty "nieudaną satyrą, nie pozbawioną nikczemności". Według dziennika włoskiego Episkopatu takimi programami powinien zająć się sąd.
Jak pisze PAP w swej depeszy, w programie satyrycznym włoskiej telewizji La 7 papieża parodiuje włoski komik Maurizio Crozza; przedstawiany przez niego Benedykt XVI to osoba o histerycznym usposobieniu, z licznymi pierścieniami na palcach, wyśmiewająca się z homoseksualistów i drwiąca z liberalnego premiera Hiszpanii Jose Luisa Zapatero. Z kolei w codziennej popularnej audycji rozrywkowej w publicznym radiu RAI, "Viva Radio 2", prowadzonej przez jednego z najbardziej znanych showmanów, Fiorello, pojawia się postać ks. Gaensweina, do którego "dzwonią" autorzy programu. Przedmiotem żartów jest przede wszystkim przywiązanie duchownego do luksusu i sportu.
Najnowsze informacje: telewizja
26.05.12, 20:05
26.05.12, 18:05
25.05.12, 21:05
25.05.12, 16:05
24.05.12, 18:05
Konkursy
do 30.06.12
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
do 29.06.12
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Kalendarium
Dziś jest 27 maja 2012
Media i kultura
1960 – Polskie Radio nadało pierwszy odcinek powieści radiowej "W Jezioranach" ; 1994 – odbyła się polska premiera filmu "Trzy kolory. Czerwony"
Konferencje
Celem warsztatów jest zapoznanie uczestników z różnorodnymi metodami zarabiania na rynku mobilnym.
22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.


Komentarze