11.08.05, 21:08
Sztuką malowane
Prestiżowy ranking 100 postaci sztuki współczesnej.
Dla chcących zarobić na sztuce, niemiecki dwutygodnik „Capital” przygotowuje „Kompas sztuki”. Każdego roku z napięciem i w nerwach właściciele galerii, kolekcjonerzy i artyści czekają na 1 listopada. We wspomnianym wcześniej dwutygodniku "Capital" pojawia się tego dnia "Kompas sztuki" - najbardziej prestiżowy ranking 100 postaci sztuki współczesnej przygotowywany przez krytyk Lindę Rohr-Bongard. Według "Wall Street Journal" to jedyny godny zaufania miernik wartości dzieł sztuki współczesnej. Lista ta bez wątpienia ułatwia inwestycje i zmniejsza ryzyko związane z zakupem.
Rodzimi koneserzy sztuki zadają sobie pytanie, czy w tym roku w złotej setce znajdzie się 33-letni Wilhelm Sasnal, polski artysta, którego obrazy podbijają od kilku lat zachodni rynek? Jeszcze niedawno obrazy jego autorstwa można było kupić w Polsce za kilkaset złotych. Teraz kolekcjonerzy płacą za nie 20-30 tysięcy euro. Za chwilę będą to ceny okazyjne, bo notowania Sasnala błyskawicznie rosną. I to za sprawą samego Charles'a Saatchiego, najbardziej liczącego się na świecie kolekcjonera i promotora sztuki współczesnej. W jego londyńskiej Saatchi Gallery trwa właśnie głośna wystawa "Triumf malarstwa", na której prezentowanych jest aż 15 obrazów Sasnala.
Saatchi to gwarant wysokich cen, a także, podobnie jak ranking w "Capitalu", kompas dla ludzi kupujących dzieła sztuki. A prace Sasnala to na razie jedyne polskie "produkty" przez niego promowane. - Nie wiem, w jaki sposób Saatchi stał się posiadaczem moich prac. Od kogoś je musiał kupić - tłumaczy autor najbardziej pożądanych polskich obrazów. Ale to wcale nie znaczy, że Sasnal nie dba o swoje interesy. Osiągnął już taką pozycję na rynku, że robią to za niego renomowane galerie europejskie, takie jak Rüdiger Schöttle w Monachium i Sadie Coles HQ w Londynie.
Rodzimi koneserzy sztuki zadają sobie pytanie, czy w tym roku w złotej setce znajdzie się 33-letni Wilhelm Sasnal, polski artysta, którego obrazy podbijają od kilku lat zachodni rynek? Jeszcze niedawno obrazy jego autorstwa można było kupić w Polsce za kilkaset złotych. Teraz kolekcjonerzy płacą za nie 20-30 tysięcy euro. Za chwilę będą to ceny okazyjne, bo notowania Sasnala błyskawicznie rosną. I to za sprawą samego Charles'a Saatchiego, najbardziej liczącego się na świecie kolekcjonera i promotora sztuki współczesnej. W jego londyńskiej Saatchi Gallery trwa właśnie głośna wystawa "Triumf malarstwa", na której prezentowanych jest aż 15 obrazów Sasnala.
Saatchi to gwarant wysokich cen, a także, podobnie jak ranking w "Capitalu", kompas dla ludzi kupujących dzieła sztuki. A prace Sasnala to na razie jedyne polskie "produkty" przez niego promowane. - Nie wiem, w jaki sposób Saatchi stał się posiadaczem moich prac. Od kogoś je musiał kupić - tłumaczy autor najbardziej pożądanych polskich obrazów. Ale to wcale nie znaczy, że Sasnal nie dba o swoje interesy. Osiągnął już taką pozycję na rynku, że robią to za niego renomowane galerie europejskie, takie jak Rüdiger Schöttle w Monachium i Sadie Coles HQ w Londynie.
Najnowsze informacje: kultura
24.05.12, 09:05
23.05.12, 23:05
23.05.12, 23:05
23.05.12, 23:05
22.05.12, 23:05
Konkursy
do 21.06.12
Zaprszamy do konkursu w którym można wygrać trzy egzemplarze książki.
Kalendarium
Dziś jest 25 maja 2012
Media i kultura
1942 – urodziła się Łucja Prus (piosenkarka), 1979 – odbyła się premiera filmu "Test pilota Pirxa"
Konferencje
Celem warsztatów jest zapoznanie uczestników z różnorodnymi metodami zarabiania na rynku mobilnym.
22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.


Komentarze