13.12.06, 20:12
Matysiakowie: to już 50 lat
Historia rodziny Matysiaków ma już 50 lat. W sobotę 16 grudnia o godz. 13.05 w Programie 1 Polskiego Radia nadany zostanie jubileuszowy 2600 odcinek.
Historia rodziny Matysiaków ma już 50 lat. W sobotę 16 grudnia o godz. 13.05 w Programie 1 Polskiego Radia nadany zostanie jubileuszowy 2600 odcinek.
Tego dnia po godz. 16.00 zaprosimy również na spotkanie z twórcami tej rodzinnej sagi – będą gośćmi audycji Małgorzaty Małaszko i Andrzeja Matula „Aleja gwiazd”.
Zaczęło się zwyczajnie, bez specjalnych zapowiedzi. Dziś Matysiakowie mają swoją stronę internetową, zdjęcia, a także dźwięki w plikach mp3. Niebawem w Internecie dostępne będą całe odcinki.
15 grudnia 1956 roku. Pierwsze odcinki „Matysiaków” były emitowane bez charakterystycznego sygnału, bez specjalnej zapowiedzi. Nie wymieniano nazwisk twórców i wykonawców słuchowiska. W tej prostocie ukryty był konkretny cel: osiągnięcie możliwie największej wiarygodności i stworzenie wrażenia, że uczestniczy się w życiu prawdziwej rodziny w jej prawdziwym domu. Stąd też przez kilka pierwszych lat wielu radiosłuchaczy wierzyło, a przynajmniej nie chciało obalić mitu, że ma do czynienia z autentyczną rodziną, u której zainstalowano radiowe mikrofony.
Już po wyemitowaniu pierwszych kilkunastu odcinków okazało się, że powieść cieszy się dużym zainteresowaniem. Świadczyły o tym chociażby ogromne ilości listów i kartek z podziękowaniami, życzeniami, a także prezentami, docierającymi nieustannie do radia. Wśród upominków były nie tylko kwiaty i smakołyki, ale również dziecięce ubranka, lekarstwa, a nawet... pralka. Ludzka serdeczność nie znała wówczas granic. Cotygodniowa, trzydziestominutowa audycja zyskała popularność bez mała 12 mln Polaków! Matysiaków słuchało się prawie w każdym polskim domu.
Idea narodzin powieści nie była przypadkowa. Matysiakowie powstali w określonym czasie i określonym celu. Jesienią 1956 r. pojawiły się sprzyjające okoliczności do zaistnienia w publicznych mediach nowej radiowej audycji, będącej zwierciadłem ówczesnych polskich realiów. Okazję tę doskonale wykorzystali: Jerzy Janicki, Stanisław Stampf`l i Władysław Żesławski - pierwsi autorzy scenariusza Matysiaków. W założeniach słuchowisko miało być żywą reakcją i odpowiedzią na aktualne potrzeby polskiej rodziny. Zakończona wojna i pełna niepewności, napięć i osobistych dramatów pierwsza powojenna dekada poczyniły wielkie spustoszenie w sferze psychiki, obyczajowości i moralności. Nie trzeba było być wnikliwym obserwatorem, aby zauważyć degradację polskiej rodziny i tych wszystkich wartości, których rodzina miała być nośnikiem. W tym celu wykorzystano, praktykowaną jeszcze przed wojną, powieść radiową, w której głównym bohaterem uczyniono prawdziwą, z krwi i kości, idealną rodzinę, potrafiącą w niełatwych czasach ocalić od zapomnienia dobre obyczaje i nieskazitelne postawy moralne. Tak właśnie okoliczności narodzin słuchowiska wspominał przed piętnastu laty Jerzy Janicki (autor scenariuszy wielu popularnych seriali telewizyjnych), który do dzisiaj, razem z Dżennet Połtorzycką, współtworzy obecnie kolejne odcinki Matysiaków.
Okazuje się, że nawet nazwa ulicy - Dobra, przy której zamieszkała radiowa rodzina, nie była przypadkowa. Bohaterowie powieści mieli kojarzyć się tylko i wyłącznie wiarygodnie i pozytywnie. Przed 50. laty Matysiakowie tworzyli typową robotniczą rodzinę z warszawskiego Powiśla, ale taką rodzinę, której nie obce były najlepsze tradycje, obyczaje i wzorce etyczne. Z biegiem lat rodzina przeszła nieuchronne przeobrażenia związane z awansem społecznym i zmianami ustrojowymi w naszym kraju.
Dziś Matysiakowie nie mają już tylu słuchaczy, co na początku. Rozwinął się w Polsce rynek mediów publicznych, powstały stacje komercyjne, wreszcie pojawiły się opery mydlane i telenowele. Choć niejednokrotnie zarzucano audycji niedostatek wysokich walorów ideowych i artystycznych, nikt jednak nie mógł podważyć społecznej roli, jaką odgrywała i nadal odgrywa ta powieść radiowa. Matysiakowie to nic innego jak sondaż opinii i postaw społecznych, zwierciadło, w którym przegląda się polska rzeczywistość i warszawska codzienność. W skonstruowanych po mistrzowsku dialogach co tydzień możemy usłyszeć o tym, co aktualnie boli, denerwuje i śmieszy Polaków. Problemy polskiej oświaty i troska o środowisko naturalne to już stałe tematy, które w rozmowach podejmują główni bohaterowie. A mają Matysiakowie w swojej historii powody do dumy. Wspólnota, jaka zawiązała się między radiową rodziną z kamienicy na Dobrej a słuchaczami zaowocowała m.in.: wybudowaniem na Saskiej Kępie domu spokojnej starości im. Matysiaków, postawieniem na Powiślu Syrenki, wzniesieniem w Warszawie pomników Prusa i Paderewskiego.
O popularności audycji zadecydowały również niezapomniane głosy wielkich aktorów, którzy wcielili się w role Matysiaków, ich krewnych, znajomych i przyjaciół. Z najstarszego nieżyjącego już pokolenia należy wymienić: Jana Ciecierskiego (Józef Matysiak), Stanisławę Perzanowską (Helena Matysiakowa), Tadeusza Fijewskiego (Wojciech Grzelak), Tadeusza Janczara (Stach Matysiak), Stanisława Jaworskiego (Klemens Kolasiński), Janinę Seredyńską (Zosia Kotlarzówna), Wandę Łuczycką (Stefania Frączakowa), Wiesława Drzewicza (dozorca Krzysztoń). W 50-letniej historii słuchowiska z blisko 250 wykonawców odeszło na zawsze już 89 osób. Twórcy powieści przyjęli zasadę, że wraz ze śmiercią aktora kończy życie wykreowana przez niego postać w słuchowisku. Ta zasada obowiązuje do dzisiaj, chociaż wyjątkowo autorzy zdecydowali się „przedłużyć” życie Stacha Matysiaka (obecnie Tadeusz Borowski) i Anieli Grzelakowej (obecnie Krystyna Ciechomska). Na szczególną uwagę zasługuje rola Wisi Matysiakowej, kreowana nieprzerwanie od samego początku przez Ludmiłę Łączyńską. To właśnie wokół Wisi skupia się aktualnie życie rodzinne Matysiaków, którzy tak jak wszyscy przeżywają swoje codzienne wzloty i upadki.
Przez lata aktorzy bardzo serdecznie zżyli się z kreowanymi przez siebie postaciami, aczkolwiek coczwartkowe nagrania słuchowiska wymagają samodyscypliny i odpowiedzialności nie tylko od aktorów, ale przede wszystkim od twórców powieści. Każdy kolejny odcinek jest pisany zwykle podczas weekendu, a nowych pomysłów dostarcza autorom scenariusza samo życie. Jednak, aby dialogi bohaterów brzmiały autentycznie i miały związek z rzeczywistością, trzeba na bieżąco śledzić wydarzenia w kraju i na świecie.
Mimo, że pierwsze powieści radiowe powstawały jeszcze przed wojną i chętnie w wielu europejskich krajach sięgano po tę formę radiową, to nigdzie nie znajdziemy drugiej takiej powieści jak Matysiakowie, która osiągnęłaby taki wiek. 50 lat jest rekordem bez precedensu w skali światowej radiofonii.
Pierwszy reżyser słuchowiska – Zdzisław Nardelli został zastąpiony przez Stanisławę Grotowską, która z Matysiakami jest prawie od początku. Audycję realizuje Ewa Szałkowska.
Tego dnia po godz. 16.00 zaprosimy również na spotkanie z twórcami tej rodzinnej sagi – będą gośćmi audycji Małgorzaty Małaszko i Andrzeja Matula „Aleja gwiazd”.
Zaczęło się zwyczajnie, bez specjalnych zapowiedzi. Dziś Matysiakowie mają swoją stronę internetową, zdjęcia, a także dźwięki w plikach mp3. Niebawem w Internecie dostępne będą całe odcinki.
15 grudnia 1956 roku. Pierwsze odcinki „Matysiaków” były emitowane bez charakterystycznego sygnału, bez specjalnej zapowiedzi. Nie wymieniano nazwisk twórców i wykonawców słuchowiska. W tej prostocie ukryty był konkretny cel: osiągnięcie możliwie największej wiarygodności i stworzenie wrażenia, że uczestniczy się w życiu prawdziwej rodziny w jej prawdziwym domu. Stąd też przez kilka pierwszych lat wielu radiosłuchaczy wierzyło, a przynajmniej nie chciało obalić mitu, że ma do czynienia z autentyczną rodziną, u której zainstalowano radiowe mikrofony.
Już po wyemitowaniu pierwszych kilkunastu odcinków okazało się, że powieść cieszy się dużym zainteresowaniem. Świadczyły o tym chociażby ogromne ilości listów i kartek z podziękowaniami, życzeniami, a także prezentami, docierającymi nieustannie do radia. Wśród upominków były nie tylko kwiaty i smakołyki, ale również dziecięce ubranka, lekarstwa, a nawet... pralka. Ludzka serdeczność nie znała wówczas granic. Cotygodniowa, trzydziestominutowa audycja zyskała popularność bez mała 12 mln Polaków! Matysiaków słuchało się prawie w każdym polskim domu.
Idea narodzin powieści nie była przypadkowa. Matysiakowie powstali w określonym czasie i określonym celu. Jesienią 1956 r. pojawiły się sprzyjające okoliczności do zaistnienia w publicznych mediach nowej radiowej audycji, będącej zwierciadłem ówczesnych polskich realiów. Okazję tę doskonale wykorzystali: Jerzy Janicki, Stanisław Stampf`l i Władysław Żesławski - pierwsi autorzy scenariusza Matysiaków. W założeniach słuchowisko miało być żywą reakcją i odpowiedzią na aktualne potrzeby polskiej rodziny. Zakończona wojna i pełna niepewności, napięć i osobistych dramatów pierwsza powojenna dekada poczyniły wielkie spustoszenie w sferze psychiki, obyczajowości i moralności. Nie trzeba było być wnikliwym obserwatorem, aby zauważyć degradację polskiej rodziny i tych wszystkich wartości, których rodzina miała być nośnikiem. W tym celu wykorzystano, praktykowaną jeszcze przed wojną, powieść radiową, w której głównym bohaterem uczyniono prawdziwą, z krwi i kości, idealną rodzinę, potrafiącą w niełatwych czasach ocalić od zapomnienia dobre obyczaje i nieskazitelne postawy moralne. Tak właśnie okoliczności narodzin słuchowiska wspominał przed piętnastu laty Jerzy Janicki (autor scenariuszy wielu popularnych seriali telewizyjnych), który do dzisiaj, razem z Dżennet Połtorzycką, współtworzy obecnie kolejne odcinki Matysiaków.
Okazuje się, że nawet nazwa ulicy - Dobra, przy której zamieszkała radiowa rodzina, nie była przypadkowa. Bohaterowie powieści mieli kojarzyć się tylko i wyłącznie wiarygodnie i pozytywnie. Przed 50. laty Matysiakowie tworzyli typową robotniczą rodzinę z warszawskiego Powiśla, ale taką rodzinę, której nie obce były najlepsze tradycje, obyczaje i wzorce etyczne. Z biegiem lat rodzina przeszła nieuchronne przeobrażenia związane z awansem społecznym i zmianami ustrojowymi w naszym kraju.
Dziś Matysiakowie nie mają już tylu słuchaczy, co na początku. Rozwinął się w Polsce rynek mediów publicznych, powstały stacje komercyjne, wreszcie pojawiły się opery mydlane i telenowele. Choć niejednokrotnie zarzucano audycji niedostatek wysokich walorów ideowych i artystycznych, nikt jednak nie mógł podważyć społecznej roli, jaką odgrywała i nadal odgrywa ta powieść radiowa. Matysiakowie to nic innego jak sondaż opinii i postaw społecznych, zwierciadło, w którym przegląda się polska rzeczywistość i warszawska codzienność. W skonstruowanych po mistrzowsku dialogach co tydzień możemy usłyszeć o tym, co aktualnie boli, denerwuje i śmieszy Polaków. Problemy polskiej oświaty i troska o środowisko naturalne to już stałe tematy, które w rozmowach podejmują główni bohaterowie. A mają Matysiakowie w swojej historii powody do dumy. Wspólnota, jaka zawiązała się między radiową rodziną z kamienicy na Dobrej a słuchaczami zaowocowała m.in.: wybudowaniem na Saskiej Kępie domu spokojnej starości im. Matysiaków, postawieniem na Powiślu Syrenki, wzniesieniem w Warszawie pomników Prusa i Paderewskiego.
O popularności audycji zadecydowały również niezapomniane głosy wielkich aktorów, którzy wcielili się w role Matysiaków, ich krewnych, znajomych i przyjaciół. Z najstarszego nieżyjącego już pokolenia należy wymienić: Jana Ciecierskiego (Józef Matysiak), Stanisławę Perzanowską (Helena Matysiakowa), Tadeusza Fijewskiego (Wojciech Grzelak), Tadeusza Janczara (Stach Matysiak), Stanisława Jaworskiego (Klemens Kolasiński), Janinę Seredyńską (Zosia Kotlarzówna), Wandę Łuczycką (Stefania Frączakowa), Wiesława Drzewicza (dozorca Krzysztoń). W 50-letniej historii słuchowiska z blisko 250 wykonawców odeszło na zawsze już 89 osób. Twórcy powieści przyjęli zasadę, że wraz ze śmiercią aktora kończy życie wykreowana przez niego postać w słuchowisku. Ta zasada obowiązuje do dzisiaj, chociaż wyjątkowo autorzy zdecydowali się „przedłużyć” życie Stacha Matysiaka (obecnie Tadeusz Borowski) i Anieli Grzelakowej (obecnie Krystyna Ciechomska). Na szczególną uwagę zasługuje rola Wisi Matysiakowej, kreowana nieprzerwanie od samego początku przez Ludmiłę Łączyńską. To właśnie wokół Wisi skupia się aktualnie życie rodzinne Matysiaków, którzy tak jak wszyscy przeżywają swoje codzienne wzloty i upadki.
Przez lata aktorzy bardzo serdecznie zżyli się z kreowanymi przez siebie postaciami, aczkolwiek coczwartkowe nagrania słuchowiska wymagają samodyscypliny i odpowiedzialności nie tylko od aktorów, ale przede wszystkim od twórców powieści. Każdy kolejny odcinek jest pisany zwykle podczas weekendu, a nowych pomysłów dostarcza autorom scenariusza samo życie. Jednak, aby dialogi bohaterów brzmiały autentycznie i miały związek z rzeczywistością, trzeba na bieżąco śledzić wydarzenia w kraju i na świecie.
Mimo, że pierwsze powieści radiowe powstawały jeszcze przed wojną i chętnie w wielu europejskich krajach sięgano po tę formę radiową, to nigdzie nie znajdziemy drugiej takiej powieści jak Matysiakowie, która osiągnęłaby taki wiek. 50 lat jest rekordem bez precedensu w skali światowej radiofonii.
Pierwszy reżyser słuchowiska – Zdzisław Nardelli został zastąpiony przez Stanisławę Grotowską, która z Matysiakami jest prawie od początku. Audycję realizuje Ewa Szałkowska.
Najnowsze informacje: radio
24.05.12, 17:05
24.05.12, 12:05
21.05.12, 22:05
17.05.12, 18:05
Konkursy
do 30.06.12
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
do 29.06.12
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Kalendarium
Dziś jest 26 maja 2012
Media i kultura
1956 – W Krakowie otwarto Piwnicę pod Baranami, założoną przez Piotra Skrzyneckiego; 1986 - ukazał się album "The Final Countdown" szwedzkiej grupy Europe
Konferencje
Celem warsztatów jest zapoznanie uczestników z różnorodnymi metodami zarabiania na rynku mobilnym.
22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.


Komentarze