17.12.06, 15:12
Koncert Leszka Wójtowicza w Poezja i Muzyka w Ogrodzie
W sobotę 9 grudnia w piwnicy spotkań Teatru Stygmator pojawił się znakomity gitarzysta i kompozytor, o którym Piotr Skrzynecki mawiał jako o „piwnicznym bardzie” – Leszek Wójtowicz.
W trakcie kolejnego spotkania każdy dźwięk emanujących refleksji wybudzał nas z inercyjnego snu, by dotrzeć do głównej myśli programu z cyklu „POEZJA I MUZYKA W OGRODZIE”. W sobotę 9 grudnia w piwnicy spotkań Teatru Stygmator pojawił się znakomity gitarzysta i kompozytor, o którym Piotr Skrzynecki mawiał jako o „piwnicznym bardzie” – Leszek Wójtowicz.
Od dziecka pasją Leszka Wójtowicza, barda "Piwnicy pod Baranami" była obserwacja. Jak sam określa zbyt wiele wydarzyło się przez te wszystkie lata. Wdziałem feerie pychy i głupoty fałszywych bogów, których upadek nastąpił tak niespodziewanie. Później zainteresowania te przerodziły się w głęboką twórczość i zaowocowały w 1980 roku powstaniem najsłynniejszej piosenki artysty „Moja litania”, stokrotnie nadawanej w radio oraz telewizji, która została nagrodzona w 1981 roku na Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Utwór ten stał się również symbolem nadziei na demokratyzację życia w Polsce, a jednocześnie gorzką przestrogą. Kolejne recitale śpiewane w tzw. "drugim obiegu" to: "Złe godziny" (1982 r.), "Moja litania" (1983 r.) i "Mówią mi, że tam w Moskwie" (1985 r.). Wynikiem "krakowskiego targu" z cenzurą były: "Polowanie na czarownice" (1986 r.) i "Jeszcze wszystko może się zdarzyć" (1988 r.).W "drugim obiegu" zostały wydane także dwie kasety autorskie Leszka Wójtowicza. Za swoją twórczość otrzymał on Honorową Nagrodę Stowarzyszenia Współpracy Polska-Wschód - medal "Mickiewicz-Puszkin". Został także odznaczony przez Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Leszek Wojtowicz wyjaśnia fenomen swojej twórczości w następujący sposób - jestem bardem, bo zdarza mi się wiedzieć odrobinę więcej. Jestem bardem, bo nie umiem pogodzić się z tymi, którzy nie uważają wolności za wartość szczególnie istotną.
Leszek Wójtowicz wielokrotnie występował przed kilkutysięczną widownią - dla paru tysięcy widzów śpiewał np. w Arenie Poznańskiej po wyborach czerwcowych, jednak zdecydowanie woli występy kameralne, gdy blisko widzi twarze publiczności. Najczęściej jednak występuje w „Piwnicy pod Baranami”, chociaż swoje recitale prezentował także w Polsce, jak i poza jej granicami - w Paryżu, Wiedniu, Kuwejcie, Dubaju, Abu Dhabi i Magnitogorsku, a także ostatnio zaśpiewał dla polonii w Klubie "Europa" na legendarnym Greenpoincie w Stanach Zjednoczonych. Jak sam mówi dane mi było spotkać ludzi niezwykłych, którzy pomagali mi w trudnej wędrówce po krętych korytarzach sztuki. Spotkałem ich i śpiewam o nich nadal. Cieszę się miłością i to jedno wiem na pewno, że właśnie ona jest najważniejsza. Piszę i śpiewam o niej z największą pokorą. Bez prawdy nie potrafiłbym żyć. Tym razem jego koncert mieliśmy okazję podziwiać w trakcie spotkania z cyklu „POEZJA I MUZYKA W OGRODZIE” organizowanego przez Klub Artystyczno- Literacki Teatru Stygmator i Dyrekcję Ogrodu Botanicznego UJ.
Leszek Wójtowicz zaprezentował nam utwór „Jeszcze wszystko może się zdarzyć” nawiązujący do wydarzeń z 1988 roku. Artysta w owym czasie brał udział w wielu nielegalnie organizowanych koncertach. Między innymi 31 sierpnia 1988 zagrał recital podczas strajku w Stoczni Gdańskiej. Następnie usłyszeliśmy ballady „O sobie”, „Cyniczna Pani”, „Cuda nie tylko jesienne” oraz liryczny utwór „Hymn zagubionych” i „Ja jestem z Tobą”. W dalszej części artysta podzielił się z nami wewnętrznymi przemyśleniami nawiązującymi do sytuacji politycznej w kraju, które zwieńczył w balladzie „Jaki jesteś mój kraju”.
Sytuacja historyczna nie zmieniła artysty. Leszek Wójtowicz śpiewa "...o sprawach, które wszyscy znamy...". Jak sam wyznaje obecny czas fascynuje mnie. Tyle w nim zmian cudownych i podłości tyle. Wiek dwudziesty pożegnał nas cokolwiek rozdygotany. Ekrany telewizorów migają złudnym blaskiem. Świat polityki przypomina karykaturę smoka pożerającego własny ogon. Pieniądze, pieniądze. Nie jest jednak źle. Skupienie publiczności słuchającej moich piosenek to niewyobrażalnie piękna nagroda. Wciąż trzymając rękę na politycznym pulsie ostro i krytycznie przygląda się temu, co niesie dzień. Spokojnie, bez egzaltacji, z uśmiechem, czasem ironicznym, czasem pobłażliwym przekazuje to, co ma do powiedzenia na temat polskich elit rządzących o czym mogliśmy się przekonać w kolejnych utworach „Noc cytatów”, „Malownicza wyliczanka” i „Modlitwa na trudne czasy” zaprezentowanych przez artystę. Na koniec Leszek Wójtowicz zaśpiewał dla nas „Znów pojawił się wariat” i kolędę „Dla miasta i świata”. Jak sam określa dziś ballada nie jest już źródłem informacji. Wierzę jednak, że ludzie zawsze będą chcieli posłuchać piosenek, które opowiadają o sprawach nam wszystkim znanych: o miłości, o życiu i o przemijaniu. Dobra poezja jest na całym świecie słuchana od wieków.
Logika ballad jest niezawodna. Trzeba ich uważnie słuchać, aby nie stracić czegoś istotnego. Tego wieczoru dane nam było poznać kunszt pieśniarski niezwykłego talentu jaki posiada Leszek Wójtowicz. W orbicie tych wrażeń, z duszą zastygłą, gotową do lotu zakończyliśmy kolejne niezapomniane spotkanie. Nadal będąc pod urokiem wkładu pracy i doboru niezwykłego repertuaru programów POEZJA I MUZYKA W OGRODZIE przygotowanych przez Violettę Zygmunt, organizatorkę wieczorów.
Od dziecka pasją Leszka Wójtowicza, barda "Piwnicy pod Baranami" była obserwacja. Jak sam określa zbyt wiele wydarzyło się przez te wszystkie lata. Wdziałem feerie pychy i głupoty fałszywych bogów, których upadek nastąpił tak niespodziewanie. Później zainteresowania te przerodziły się w głęboką twórczość i zaowocowały w 1980 roku powstaniem najsłynniejszej piosenki artysty „Moja litania”, stokrotnie nadawanej w radio oraz telewizji, która została nagrodzona w 1981 roku na Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Utwór ten stał się również symbolem nadziei na demokratyzację życia w Polsce, a jednocześnie gorzką przestrogą. Kolejne recitale śpiewane w tzw. "drugim obiegu" to: "Złe godziny" (1982 r.), "Moja litania" (1983 r.) i "Mówią mi, że tam w Moskwie" (1985 r.). Wynikiem "krakowskiego targu" z cenzurą były: "Polowanie na czarownice" (1986 r.) i "Jeszcze wszystko może się zdarzyć" (1988 r.).W "drugim obiegu" zostały wydane także dwie kasety autorskie Leszka Wójtowicza. Za swoją twórczość otrzymał on Honorową Nagrodę Stowarzyszenia Współpracy Polska-Wschód - medal "Mickiewicz-Puszkin". Został także odznaczony przez Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Leszek Wojtowicz wyjaśnia fenomen swojej twórczości w następujący sposób - jestem bardem, bo zdarza mi się wiedzieć odrobinę więcej. Jestem bardem, bo nie umiem pogodzić się z tymi, którzy nie uważają wolności za wartość szczególnie istotną.
Leszek Wójtowicz wielokrotnie występował przed kilkutysięczną widownią - dla paru tysięcy widzów śpiewał np. w Arenie Poznańskiej po wyborach czerwcowych, jednak zdecydowanie woli występy kameralne, gdy blisko widzi twarze publiczności. Najczęściej jednak występuje w „Piwnicy pod Baranami”, chociaż swoje recitale prezentował także w Polsce, jak i poza jej granicami - w Paryżu, Wiedniu, Kuwejcie, Dubaju, Abu Dhabi i Magnitogorsku, a także ostatnio zaśpiewał dla polonii w Klubie "Europa" na legendarnym Greenpoincie w Stanach Zjednoczonych. Jak sam mówi dane mi było spotkać ludzi niezwykłych, którzy pomagali mi w trudnej wędrówce po krętych korytarzach sztuki. Spotkałem ich i śpiewam o nich nadal. Cieszę się miłością i to jedno wiem na pewno, że właśnie ona jest najważniejsza. Piszę i śpiewam o niej z największą pokorą. Bez prawdy nie potrafiłbym żyć. Tym razem jego koncert mieliśmy okazję podziwiać w trakcie spotkania z cyklu „POEZJA I MUZYKA W OGRODZIE” organizowanego przez Klub Artystyczno- Literacki Teatru Stygmator i Dyrekcję Ogrodu Botanicznego UJ.
Leszek Wójtowicz zaprezentował nam utwór „Jeszcze wszystko może się zdarzyć” nawiązujący do wydarzeń z 1988 roku. Artysta w owym czasie brał udział w wielu nielegalnie organizowanych koncertach. Między innymi 31 sierpnia 1988 zagrał recital podczas strajku w Stoczni Gdańskiej. Następnie usłyszeliśmy ballady „O sobie”, „Cyniczna Pani”, „Cuda nie tylko jesienne” oraz liryczny utwór „Hymn zagubionych” i „Ja jestem z Tobą”. W dalszej części artysta podzielił się z nami wewnętrznymi przemyśleniami nawiązującymi do sytuacji politycznej w kraju, które zwieńczył w balladzie „Jaki jesteś mój kraju”.
Sytuacja historyczna nie zmieniła artysty. Leszek Wójtowicz śpiewa "...o sprawach, które wszyscy znamy...". Jak sam wyznaje obecny czas fascynuje mnie. Tyle w nim zmian cudownych i podłości tyle. Wiek dwudziesty pożegnał nas cokolwiek rozdygotany. Ekrany telewizorów migają złudnym blaskiem. Świat polityki przypomina karykaturę smoka pożerającego własny ogon. Pieniądze, pieniądze. Nie jest jednak źle. Skupienie publiczności słuchającej moich piosenek to niewyobrażalnie piękna nagroda. Wciąż trzymając rękę na politycznym pulsie ostro i krytycznie przygląda się temu, co niesie dzień. Spokojnie, bez egzaltacji, z uśmiechem, czasem ironicznym, czasem pobłażliwym przekazuje to, co ma do powiedzenia na temat polskich elit rządzących o czym mogliśmy się przekonać w kolejnych utworach „Noc cytatów”, „Malownicza wyliczanka” i „Modlitwa na trudne czasy” zaprezentowanych przez artystę. Na koniec Leszek Wójtowicz zaśpiewał dla nas „Znów pojawił się wariat” i kolędę „Dla miasta i świata”. Jak sam określa dziś ballada nie jest już źródłem informacji. Wierzę jednak, że ludzie zawsze będą chcieli posłuchać piosenek, które opowiadają o sprawach nam wszystkim znanych: o miłości, o życiu i o przemijaniu. Dobra poezja jest na całym świecie słuchana od wieków.
Logika ballad jest niezawodna. Trzeba ich uważnie słuchać, aby nie stracić czegoś istotnego. Tego wieczoru dane nam było poznać kunszt pieśniarski niezwykłego talentu jaki posiada Leszek Wójtowicz. W orbicie tych wrażeń, z duszą zastygłą, gotową do lotu zakończyliśmy kolejne niezapomniane spotkanie. Nadal będąc pod urokiem wkładu pracy i doboru niezwykłego repertuaru programów POEZJA I MUZYKA W OGRODZIE przygotowanych przez Violettę Zygmunt, organizatorkę wieczorów.
Najnowsze informacje: kultura
24.05.12, 09:05
23.05.12, 23:05
23.05.12, 23:05
23.05.12, 23:05
22.05.12, 23:05
Konkursy
do 30.06.12
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
do 29.06.12
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Kalendarium
Dziś jest 25 maja 2012
Media i kultura
1942 – urodziła się Łucja Prus (piosenkarka), 1979 – odbyła się premiera filmu "Test pilota Pirxa"
Konferencje
Celem warsztatów jest zapoznanie uczestników z różnorodnymi metodami zarabiania na rynku mobilnym.
22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.


Komentarze