25.04.06, 21:04
Relacja ze spotkania z Siergiejem Łukjanienko
Korenspondencja naszej dziennikarki z krakowskiego kina ARS.
W niedzielę 24 kwietnia w Krakowie, w kinie ARS odbył się pokaz filmu „Nocna straż”, a zaraz po nim spotkanie z autorem książki, na podstawie której powstał obraz filmowy z Siergiejem Łukianienko. Impreza została zorganizowana w ramach II Festiwalu Literatury Popularnej, a rozpoczęła się o godzinie 13-tej w Sali Reduta.
Film, który mieliśmy okazję obejrzeć był ekranizacją książki z gatunku fantasy. Trzeba zaznaczyć, że jest to produkcja (tak jak i książka) rosyjska, porównywana
do „Matrixa”. Historia jest ciekawa, choć oparta na znanym schemacie – walki dobra
ze złem. I tak mamy tu Siły Świtała i Siły Ciemności, które prowadziły ze sobą zaciętą walkę, ale od jakiegoś czasu panuje między nimi rozejm. Zostaje on jednak naruszony i obie strony muszą ponownie stanąć do walki, tym razem we współczesnej Moskwie. Tuż po wybiciu godziny piętnastej, na scenie pojawiło się trzech mężczyzn i kobieta. Uwagę słuchaczy zwrócił wchodzący na scenę krępy mężczyzna ubrany w koszulkę polo i jeansy. Wyróżniał się spośród towarzyszy posturą , sprawiał bardzo sympatyczne wrażenie. Był to Siergiej Łukianienko twórca „Nocnego Patrolu ” (tak brzmi tytuł książki w Polsce, film natomiast różni się tytułem i mamy tu straż zamiast patrolu). Zasiadł na krzesełku, a obok Niego ulokował się tłumacz, następnie para prowadząca.
Spotkanie rozpoczęła krótka wypowiedź autora, który od razu podziękował przybyłym i w kilku słowach się przedstawił. Ma obecnie 38 lat, pochodzi z Kazachstanu, jest z wykształcenia lekarzem psychiatrą. Następnie poprosił o zadawanie pytań. Pierwsze pytanie zadał młody człowiek, a jego sens zawierał się w kilku zdaniach, mianowicie chciał wiedzieć, czy wyuczony zawód Rosjanina ma jakieś odzwierciedlenie w jego twórczości. Okazało się, że jakiś wpływ jest, ale nieświadomy, autor nie planuje używać swojej wiedzy z dziedziny psychiatrii, jednak to wychodzi samo z siebie.
Kolejne dotyczyły pomysłów na książki , które Łukianienko czerpie z głowy. Czasami
pierwowzorami bohaterów zostają znajomi autora, niekiedy są to osoby znane powszechnie. Jeśli idzie o sposób pisania, to pisarz zdradził, że każdą historię zaczyna od krótkiej fabuły i dobudowuje resztę , dokleja poszczególne zdarzenia, bohaterów, szczegóły. Istnieje tylko jakiś malutki zarys, a książkę pisze chronologicznie. Wyjątek stanowią pozycje, które powstały we współpracy z innym twórcą, wtedy przydaje się plan. Tak było podczas pisania „Dziennego patrolu”, drugiej części „Nocnego patrolu”.
Zapytano także autora czy pisząc trylogię „Nocnego Patrolu” wzorował się na jakichś legendach lub mitologii, a on odparł, że cały świat skonstruował sam, jednakże zapożyczył na przykład imiona dowódców Sił Ciemności (Zewulon) i Światła (Gessler) z przeróżnych legend, korzystając ze słownika mitologii i wierzeń.
Padło także pytanie dotyczące zachodniej i rosyjskiej wersji „Nocnej Straży”, które różnią się nieco długością. Wersja wschodnia jest obszerniejsza, natomiast Amerykanie, którzy zdecydowali się rozpowszechniać film na świecie (dokładnie wytwórnia FOX), wycięli kilka scen z filmu. Stwierdzili, iż dla widza tak będzie lepiej. Autor przyrównał ten incydent do zdarzeń w komunizmie, gdzie także decydowano za widza, co ma oglądać. Wyznał także, że pierwotna wersja obrazu, która była zgodna w stu procentach z książką, była dwukrotnie dłuższa od tej, jaką możemy oglądać. Po skróceniu, wyrzuceniu kilku wątków stało się jasnym, że trzeba zmienić i powiązać w pewien sposób części filmu, które pozostały.
Autor przyznał także, iż komputer bardzo ułatwia Mu pracę i jest jego fanem. Ponadto lubi gry komputerowe, bo dają szansę zaczynania od nowa podczas każdej rozgrywki. Ponadto dowiedzieliśmy się, że Łukianienko jest niezmiernie ceni sobie prozę Stanisława Lema, i jest wiernym czytelnikiem Braci Strugackich, Terr’iego Pratchet’a, Dana Simmonsa, Andrzeja Sapkowskiego. Lubi różne szkoły fantastyki, to jest między innymi amerykańską i polską. Padło także ciekawe pytanie, gdyż książki Łukianienki powstają od dwudziestu lat, a w naszym kraju można je kupić od niedawna. Okazje się, iż wydano je w Polsce dopiero w 2001 roku, ale w tak krótkim czasie ukazało się aż 15 pozycji.
Łukianienko opowiedział także o swoim najnowszym projekcie, książce o magii, czarach, smokach, która będzie miała posmak humorystyczny. Powinna w przyszłym roku trafić do księgarni. Czekamy z niecierpliwością.
Spotkanie zakończyło się niemalże po dwóch godzinach, a przekrój wiekowy uczestników był wielki, od nastolatków po starsze osoby. Po wszystkim można było nabyć książkę „Nocny Patrol” i spokojnie wrócić do domu, do lektury Łukianienki.
Film, który mieliśmy okazję obejrzeć był ekranizacją książki z gatunku fantasy. Trzeba zaznaczyć, że jest to produkcja (tak jak i książka) rosyjska, porównywana
do „Matrixa”. Historia jest ciekawa, choć oparta na znanym schemacie – walki dobra
ze złem. I tak mamy tu Siły Świtała i Siły Ciemności, które prowadziły ze sobą zaciętą walkę, ale od jakiegoś czasu panuje między nimi rozejm. Zostaje on jednak naruszony i obie strony muszą ponownie stanąć do walki, tym razem we współczesnej Moskwie. Tuż po wybiciu godziny piętnastej, na scenie pojawiło się trzech mężczyzn i kobieta. Uwagę słuchaczy zwrócił wchodzący na scenę krępy mężczyzna ubrany w koszulkę polo i jeansy. Wyróżniał się spośród towarzyszy posturą , sprawiał bardzo sympatyczne wrażenie. Był to Siergiej Łukianienko twórca „Nocnego Patrolu ” (tak brzmi tytuł książki w Polsce, film natomiast różni się tytułem i mamy tu straż zamiast patrolu). Zasiadł na krzesełku, a obok Niego ulokował się tłumacz, następnie para prowadząca.
Spotkanie rozpoczęła krótka wypowiedź autora, który od razu podziękował przybyłym i w kilku słowach się przedstawił. Ma obecnie 38 lat, pochodzi z Kazachstanu, jest z wykształcenia lekarzem psychiatrą. Następnie poprosił o zadawanie pytań. Pierwsze pytanie zadał młody człowiek, a jego sens zawierał się w kilku zdaniach, mianowicie chciał wiedzieć, czy wyuczony zawód Rosjanina ma jakieś odzwierciedlenie w jego twórczości. Okazało się, że jakiś wpływ jest, ale nieświadomy, autor nie planuje używać swojej wiedzy z dziedziny psychiatrii, jednak to wychodzi samo z siebie.
Kolejne dotyczyły pomysłów na książki , które Łukianienko czerpie z głowy. Czasami
pierwowzorami bohaterów zostają znajomi autora, niekiedy są to osoby znane powszechnie. Jeśli idzie o sposób pisania, to pisarz zdradził, że każdą historię zaczyna od krótkiej fabuły i dobudowuje resztę , dokleja poszczególne zdarzenia, bohaterów, szczegóły. Istnieje tylko jakiś malutki zarys, a książkę pisze chronologicznie. Wyjątek stanowią pozycje, które powstały we współpracy z innym twórcą, wtedy przydaje się plan. Tak było podczas pisania „Dziennego patrolu”, drugiej części „Nocnego patrolu”.
Zapytano także autora czy pisząc trylogię „Nocnego Patrolu” wzorował się na jakichś legendach lub mitologii, a on odparł, że cały świat skonstruował sam, jednakże zapożyczył na przykład imiona dowódców Sił Ciemności (Zewulon) i Światła (Gessler) z przeróżnych legend, korzystając ze słownika mitologii i wierzeń.
Padło także pytanie dotyczące zachodniej i rosyjskiej wersji „Nocnej Straży”, które różnią się nieco długością. Wersja wschodnia jest obszerniejsza, natomiast Amerykanie, którzy zdecydowali się rozpowszechniać film na świecie (dokładnie wytwórnia FOX), wycięli kilka scen z filmu. Stwierdzili, iż dla widza tak będzie lepiej. Autor przyrównał ten incydent do zdarzeń w komunizmie, gdzie także decydowano za widza, co ma oglądać. Wyznał także, że pierwotna wersja obrazu, która była zgodna w stu procentach z książką, była dwukrotnie dłuższa od tej, jaką możemy oglądać. Po skróceniu, wyrzuceniu kilku wątków stało się jasnym, że trzeba zmienić i powiązać w pewien sposób części filmu, które pozostały.
Autor przyznał także, iż komputer bardzo ułatwia Mu pracę i jest jego fanem. Ponadto lubi gry komputerowe, bo dają szansę zaczynania od nowa podczas każdej rozgrywki. Ponadto dowiedzieliśmy się, że Łukianienko jest niezmiernie ceni sobie prozę Stanisława Lema, i jest wiernym czytelnikiem Braci Strugackich, Terr’iego Pratchet’a, Dana Simmonsa, Andrzeja Sapkowskiego. Lubi różne szkoły fantastyki, to jest między innymi amerykańską i polską. Padło także ciekawe pytanie, gdyż książki Łukianienki powstają od dwudziestu lat, a w naszym kraju można je kupić od niedawna. Okazje się, iż wydano je w Polsce dopiero w 2001 roku, ale w tak krótkim czasie ukazało się aż 15 pozycji.
Łukianienko opowiedział także o swoim najnowszym projekcie, książce o magii, czarach, smokach, która będzie miała posmak humorystyczny. Powinna w przyszłym roku trafić do księgarni. Czekamy z niecierpliwością.
Spotkanie zakończyło się niemalże po dwóch godzinach, a przekrój wiekowy uczestników był wielki, od nastolatków po starsze osoby. Po wszystkim można było nabyć książkę „Nocny Patrol” i spokojnie wrócić do domu, do lektury Łukianienki.
Najnowsze informacje: kultura
26.05.12, 11:05
24.05.12, 09:05
23.05.12, 23:05
23.05.12, 23:05
23.05.12, 23:05
Konkursy
do 30.06.12
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
do 29.06.12
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Kalendarium
Dziś jest 27 maja 2012
Media i kultura
1960 – Polskie Radio nadało pierwszy odcinek powieści radiowej "W Jezioranach" ; 1994 – odbyła się polska premiera filmu "Trzy kolory. Czerwony"
Konferencje
Celem warsztatów jest zapoznanie uczestników z różnorodnymi metodami zarabiania na rynku mobilnym.
22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.


Komentarze