14.01.07, 13:01
Rydzyk apeluje o pisanie listów do abp. Wielgusa
Dyrektor radia Maryja, o. Tadeusz Rydzyk nadal kontynuuje polityke poparcia dla abp. Stanisława Wielgusa. W nocy z soboty na niedzielę zaapelował o pisanie listów z poparciem dla arcybiskupa.
O napisaniu pierwszego "Listu otwartego" do abp. Wielgusa, zawierającego wyrazy poparcia dla jego osoby, poinformowano w sobotę na antenie rozgłośni. Natomiast w nocy z soboty na niedzielę o. Rydzyk zaapelował, by poszczególne koła stowarzyszenia Rodzina Radia Maryja i indywidualni słuchacze przyłączyli się do tej akcji. - Niech piszą listy poparcia dla ks. abp. Wielgusa: że jesteśmy z nim, modlimy się za niego - mówił Rydzyk. Redemptorysta zachęcał także do wysyłania podziękowań dla prymasa Józefa Glempa za homilię wygłoszoną tydzień temu w obronie abp. Wielgusa podczas mszy św. w warszawskiej katedrze.
Oczywiście ojciec dyrektor skrytykował media za sposób komentowania rzekomej współpracy abp. Wielgusa z bezpieką: - Bardzo się dziwię, że często powtarza się, iż "współpracował". Mówią to często też ludzie myślący. A przecież gdzie współpracował, jak nie współpracował i nie podpisał niczego esbeckiego, tylko podpisał służbom wywiadu - snuł swoje wywody redemptorysta. O. Rydzyk przypomniał, że nakłanianie abp. Wielgusa do współpracy ze służbami specjalnymi odbywało się w czasie intensywnej walki władz PRL z Kościołem na przełomie lat 60. i 70. - W tamtych latach został zamordowany ks. Roman Kotlarz, byli mordowani następni kapłani; w 1973 roku miał zniknąć KUL. Jeden podpis - to było zagranie na nosie tym ludziom i zrobił to, co pragnął: skończył niejedne studia i jak pięknie dla Polski pracował i pracuje. Zresztą, co to za podpis: z jakiś mikrofilmów, kopii, świstków. Sami ci ubecy powiedzieli, że on się nie nadaje i po jakimś czasie zrezygnowali, i przestali do niego przychodzić - oświadczył Rydzyk.
O napisaniu pierwszego "Listu otwartego" do abp. Wielgusa, zawierającego wyrazy poparcia dla jego osoby, poinformowano w sobotę na antenie rozgłośni. Natomiast w nocy z soboty na niedzielę o. Rydzyk zaapelował, by poszczególne koła stowarzyszenia Rodzina Radia Maryja i indywidualni słuchacze przyłączyli się do tej akcji. - Niech piszą listy poparcia dla ks. abp. Wielgusa: że jesteśmy z nim, modlimy się za niego - mówił Rydzyk. Redemptorysta zachęcał także do wysyłania podziękowań dla prymasa Józefa Glempa za homilię wygłoszoną tydzień temu w obronie abp. Wielgusa podczas mszy św. w warszawskiej katedrze.
Oczywiście ojciec dyrektor skrytykował media za sposób komentowania rzekomej współpracy abp. Wielgusa z bezpieką: - Bardzo się dziwię, że często powtarza się, iż "współpracował". Mówią to często też ludzie myślący. A przecież gdzie współpracował, jak nie współpracował i nie podpisał niczego esbeckiego, tylko podpisał służbom wywiadu - snuł swoje wywody redemptorysta. O. Rydzyk przypomniał, że nakłanianie abp. Wielgusa do współpracy ze służbami specjalnymi odbywało się w czasie intensywnej walki władz PRL z Kościołem na przełomie lat 60. i 70. - W tamtych latach został zamordowany ks. Roman Kotlarz, byli mordowani następni kapłani; w 1973 roku miał zniknąć KUL. Jeden podpis - to było zagranie na nosie tym ludziom i zrobił to, co pragnął: skończył niejedne studia i jak pięknie dla Polski pracował i pracuje. Zresztą, co to za podpis: z jakiś mikrofilmów, kopii, świstków. Sami ci ubecy powiedzieli, że on się nie nadaje i po jakimś czasie zrezygnowali, i przestali do niego przychodzić - oświadczył Rydzyk.
Najnowsze informacje: radio
24.05.12, 17:05
24.05.12, 12:05
21.05.12, 22:05
17.05.12, 18:05
Konkursy
do 30.06.12
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
do 29.06.12
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Kalendarium
Dziś jest 27 maja 2012
Media i kultura
1960 – Polskie Radio nadało pierwszy odcinek powieści radiowej "W Jezioranach" ; 1994 – odbyła się polska premiera filmu "Trzy kolory. Czerwony"
Konferencje
Celem warsztatów jest zapoznanie uczestników z różnorodnymi metodami zarabiania na rynku mobilnym.
22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.


Komentarze