30.01.07, 01:01
Wprost musi przeprosić za Rywina w klozecie
Tygodnik Wprost ma przeprosić Lwa Rywina za okładkę z fotomontażem przedstawiającym głowę Rywiana w muszli klozetowej. To finał sprawy, jaka odbyła się w Sądzie Okręgowym w Warszawie.
Cała sprawa rozpoczęła się w lutym 2003 roku, kiedy to w lutym 2003 Wprost zamieścił okładkę przedstawiającą głowę Rywina w głębi muszli klozetowej, opatrując okładkę tytułem "Rywinoterapia" i podpisem: "Ilu ludzi władzy pociągnie za sobą Rywin?". Producent filmowy uznał to za naruszenie swych dóbr osobistych i zażądał przeprosin oraz wpłaty na cel dobroczynny.
W czerwcu 2003 r. sąd okręgowy oddalił powództwo, uznając, że okładka nie naruszyła dóbr osobistych. Sąd uznał, że okładka nie dotyczy Rywina, lecz jest on w tym przypadku symbolem powszechnie znanej afery. Adwokaci Rywina złożyli odwołanie, które uwzględnił sąd apelacyjny. "Odwoływanie się do skatologicznych porównań zawsze jest upokarzające" - stwierdził sąd apelacyjny. W ponownym procesie sąd okręgowy miał ocenić, czy taka satyra mieści się w ramach prawa i czy Wprost przekroczył granicę swobody krytyki. Nowy proces ruszył w 2005 roku.
W myśl poniedziałkowego werdyktu, ówczesny redaktor naczelny tygodnika Marek Król ma opublikować przeprosiny na trzeciej stronie pisma. Ma też wpłacić 10 tys. zł na schronisko dla zwierząt w Celestynowie. Sąd uznał, że sposób przedstawienia wizerunku Rywina nie jest wbrew stanowisku pozwanego pisma ani krytyką, ani satyrą, jest za to obraźliwe, poniżające i złośliwe. Sąd zaznaczył, że okładki z takim fotomontażem nie usprawiedliwiają okoliczności, w jakich została opublikowana: publikacja rozmowy Adama Michnika z Rywinem, rozpoczęcie postępowania karnego wobec Rywina i dyskusja w mediach, w której chciał wziąć udział Wprost. Ponadto sąd wskazał, że muszli klozetowej nie można uznać za symbol korupcji. Zobowiązując Króla do wpłaty na cel dobroczynny sąd stwierdził, że żądanie nie jest wygórowane, a stopień winy pozwanego znaczny, oddalił natomiast żądanie zamieszczenia przeprosin w Rzeczpospolitej i Polityce.
- Uważamy, że mieliśmy pełne prawo do użycia takiej metafory. Przypomnę, że w połowie 2003 r. miało miejsce apogeum różnych afer, a jedną z nich była afera Rywina, zakończona wyrokiem skazującym. W związku z tym my nie pisaliśmy o pojedynczej sprawie, tylko o pewnym nastroju i pewnym "bagnie moralnym", jakie towarzyszyło tamtej rzeczywistości, a metaforą do tamtego bagna jest właśnie to, co przedstawiliśmy - mówi Stanisław Janecki, zastępca redaktora naczelnego Wprost. Janecki zapowiada, że tygodnik odwoła się od wyroku.
Cała sprawa rozpoczęła się w lutym 2003 roku, kiedy to w lutym 2003 Wprost zamieścił okładkę przedstawiającą głowę Rywina w głębi muszli klozetowej, opatrując okładkę tytułem "Rywinoterapia" i podpisem: "Ilu ludzi władzy pociągnie za sobą Rywin?". Producent filmowy uznał to za naruszenie swych dóbr osobistych i zażądał przeprosin oraz wpłaty na cel dobroczynny.
W czerwcu 2003 r. sąd okręgowy oddalił powództwo, uznając, że okładka nie naruszyła dóbr osobistych. Sąd uznał, że okładka nie dotyczy Rywina, lecz jest on w tym przypadku symbolem powszechnie znanej afery. Adwokaci Rywina złożyli odwołanie, które uwzględnił sąd apelacyjny. "Odwoływanie się do skatologicznych porównań zawsze jest upokarzające" - stwierdził sąd apelacyjny. W ponownym procesie sąd okręgowy miał ocenić, czy taka satyra mieści się w ramach prawa i czy Wprost przekroczył granicę swobody krytyki. Nowy proces ruszył w 2005 roku.
W myśl poniedziałkowego werdyktu, ówczesny redaktor naczelny tygodnika Marek Król ma opublikować przeprosiny na trzeciej stronie pisma. Ma też wpłacić 10 tys. zł na schronisko dla zwierząt w Celestynowie. Sąd uznał, że sposób przedstawienia wizerunku Rywina nie jest wbrew stanowisku pozwanego pisma ani krytyką, ani satyrą, jest za to obraźliwe, poniżające i złośliwe. Sąd zaznaczył, że okładki z takim fotomontażem nie usprawiedliwiają okoliczności, w jakich została opublikowana: publikacja rozmowy Adama Michnika z Rywinem, rozpoczęcie postępowania karnego wobec Rywina i dyskusja w mediach, w której chciał wziąć udział Wprost. Ponadto sąd wskazał, że muszli klozetowej nie można uznać za symbol korupcji. Zobowiązując Króla do wpłaty na cel dobroczynny sąd stwierdził, że żądanie nie jest wygórowane, a stopień winy pozwanego znaczny, oddalił natomiast żądanie zamieszczenia przeprosin w Rzeczpospolitej i Polityce.
- Uważamy, że mieliśmy pełne prawo do użycia takiej metafory. Przypomnę, że w połowie 2003 r. miało miejsce apogeum różnych afer, a jedną z nich była afera Rywina, zakończona wyrokiem skazującym. W związku z tym my nie pisaliśmy o pojedynczej sprawie, tylko o pewnym nastroju i pewnym "bagnie moralnym", jakie towarzyszyło tamtej rzeczywistości, a metaforą do tamtego bagna jest właśnie to, co przedstawiliśmy - mówi Stanisław Janecki, zastępca redaktora naczelnego Wprost. Janecki zapowiada, że tygodnik odwoła się od wyroku.
Najnowsze informacje: prasa
24.05.12, 18:05
24.05.12, 18:05
24.05.12, 18:05
24.05.12, 12:05
24.05.12, 11:05
Konkursy
do 30.06.12
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
do 29.06.12
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Kalendarium
Dziś jest 25 maja 2012
Media i kultura
1942 – urodziła się Łucja Prus (piosenkarka), 1979 – odbyła się premiera filmu "Test pilota Pirxa"
Konferencje
Celem warsztatów jest zapoznanie uczestników z różnorodnymi metodami zarabiania na rynku mobilnym.
22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.


Komentarze