30.01.07, 01:01
115 agentów w mediach
Wojskowe Służby Informacyjne na początku lat dziewięć- dziesiątych próbowały przejąć kontrolę nad mediami w Polsce - takie rewelacje ujawniły Wiadomości TVP1 oraz program "Trzydzieści minut" TVP3.
Wojskowe Służby Informacyjne na początku lat dziewięćdziesiątych próbowały przejąć kontrolę nad mediami w Polsce - takie rewelacje ujawniły Wiadomości TVP1 oraz program "Trzydzieści minut" TVP3, które dotarły do raportu Komisji Weryfikacyjnej Wojskowych Służb Informacyjnych, który ma zostać odtajniony w najbliższy czwartek 1 lutego.
Według dziennikarzy TVP, WSI zwerbowały do współpracy stu piętnastu agentów. "WSI starały się uzyskać dominujący wpływ na media przede wszystkim poprzez kontrolę od wewnątrz" - czytamy w raporcie. Wojskowym służbom specjalnym zależało na wprowadzeniu w TVP nowego systemu informatycznego do przesyłu informacji. Nadzór nad nim miała sprawować firma stworzona przez służby wojskowe. Chodziło nie tylko o kontrolę, ale i pieniądze. Projekt miał zrealizować oficer o pseudonimie "Burski", jeden z dyrektorów TVP.
Wśród współpracowników WSI wymieniono także Milana Suboticia, przez lata pracownika TVP, a potem TVN. Sprawę Suboticia opisywaliśmy w październiku [TM 314] w artykule "Gazeta Polska: Milan Subotić współpracował z WSI".
Inni wymienieni, to Piotr Nurowski, członek Rady Nadzorczej POLSATU, ps. Tur. Już w grudniu TVP informowała, że przyznał on, że w latach 1986-90 "na placówce zagranicznej MSZ wykonywał powierzone mu zadania w zakresie obronności i bezpieczeństwa Polski, a po zakończeniu pracy w dyplomacji nie podjął się realizacji jakichkolwiek zadań na rzecz resortu obrony narodowej lub innych resortów". Nurowski był wtedy radcą ambasady Polski w Maroku. Obecnie jest prezesem PKOl. Inni wymieni przez TVP3 to: Sławomir Prząda, były szef Teleexpressu oraz Grzegorz Woźniak, ps. "Cezar" prezenter Dziennika Telewizyjnego w latach 70. i 80. Agentem WSI miał też być Bogusław Wołoszański, o czym informowaliśmy w artykule " RZ: Wołoszański był w przeszłości współpracownikiem peerelowskiego wywiadu" [TM 329].
Według raportu wpływy wśród dziennikarzy były oczkiem w głowie WSI. „W zagadnienie kontroli środowiska mediów publicznych i komercyjnych zaangażował się generał Konstanty Malejczyk, [szef WSI w latach 1994-1996 - przyp. red.], który osobiście prowadził agenturę”.
- To nie polega na prawdzie - powiedział Kazimierz Głowacki, szef WSI w latach 1996-1997. Dodał, że to co się dzieje wokół WSI, to "szkodzenie państwu", "ośmieszanie wojska" oraz "piętnowanie ludzi, którzy w dobrej wierze pomagali państwu". Zarazem nie wykluczył, że wśród dziennikarzy byli współpracownicy WSI. - I co z tego, że jakiś dziennikarz pracował dla legalnych służb państwa? Czy to było przestępstwo? Przecież trzeba było mieć przyczółki na wypadek wojny - argumentuje Głowacki. Wyraził on wątpliwość co do werbowania przez WSI współpracowników w POLSACIE. - Może był ktoś, kto wcześniej współpracował, ale to nie musi oznaczać, że i w Polsacie wykonywał jakieś zadania - komentuje Głowacki. Kazimierz Głowack oraz Konstanty Malejczyk są podejrzani w tajnym śledztwie Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie w sprawie nielegalnego handlu bronią w latach 90. przez członków kierownictwa WSI. Obu postawiono zarzut korupcyjnego przekroczenia obowiązków służbowych, za co grozi do 10 lat więzienia.
Szefowa Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich Krystyna Mokrosińska powiedziała, że potrzebne jest jak najszybsze i jednorazowe ujawnienie wszystkich agentów wśród dziennikarzy. Zapowiedziała, że zwróci się w tej sprawie do prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego oraz dyrektora IPN Janusza Kurtyki. Trzeba to zrobić dla dobra demokracji - podkreśliła, dodając, iż jedną z jej podstawowych zasad jest niezależność prasy.
Według dziennikarzy TVP, WSI zwerbowały do współpracy stu piętnastu agentów. "WSI starały się uzyskać dominujący wpływ na media przede wszystkim poprzez kontrolę od wewnątrz" - czytamy w raporcie. Wojskowym służbom specjalnym zależało na wprowadzeniu w TVP nowego systemu informatycznego do przesyłu informacji. Nadzór nad nim miała sprawować firma stworzona przez służby wojskowe. Chodziło nie tylko o kontrolę, ale i pieniądze. Projekt miał zrealizować oficer o pseudonimie "Burski", jeden z dyrektorów TVP.
Wśród współpracowników WSI wymieniono także Milana Suboticia, przez lata pracownika TVP, a potem TVN. Sprawę Suboticia opisywaliśmy w październiku [TM 314] w artykule "Gazeta Polska: Milan Subotić współpracował z WSI".
Inni wymienieni, to Piotr Nurowski, członek Rady Nadzorczej POLSATU, ps. Tur. Już w grudniu TVP informowała, że przyznał on, że w latach 1986-90 "na placówce zagranicznej MSZ wykonywał powierzone mu zadania w zakresie obronności i bezpieczeństwa Polski, a po zakończeniu pracy w dyplomacji nie podjął się realizacji jakichkolwiek zadań na rzecz resortu obrony narodowej lub innych resortów". Nurowski był wtedy radcą ambasady Polski w Maroku. Obecnie jest prezesem PKOl. Inni wymieni przez TVP3 to: Sławomir Prząda, były szef Teleexpressu oraz Grzegorz Woźniak, ps. "Cezar" prezenter Dziennika Telewizyjnego w latach 70. i 80. Agentem WSI miał też być Bogusław Wołoszański, o czym informowaliśmy w artykule " RZ: Wołoszański był w przeszłości współpracownikiem peerelowskiego wywiadu" [TM 329].
Według raportu wpływy wśród dziennikarzy były oczkiem w głowie WSI. „W zagadnienie kontroli środowiska mediów publicznych i komercyjnych zaangażował się generał Konstanty Malejczyk, [szef WSI w latach 1994-1996 - przyp. red.], który osobiście prowadził agenturę”.
- To nie polega na prawdzie - powiedział Kazimierz Głowacki, szef WSI w latach 1996-1997. Dodał, że to co się dzieje wokół WSI, to "szkodzenie państwu", "ośmieszanie wojska" oraz "piętnowanie ludzi, którzy w dobrej wierze pomagali państwu". Zarazem nie wykluczył, że wśród dziennikarzy byli współpracownicy WSI. - I co z tego, że jakiś dziennikarz pracował dla legalnych służb państwa? Czy to było przestępstwo? Przecież trzeba było mieć przyczółki na wypadek wojny - argumentuje Głowacki. Wyraził on wątpliwość co do werbowania przez WSI współpracowników w POLSACIE. - Może był ktoś, kto wcześniej współpracował, ale to nie musi oznaczać, że i w Polsacie wykonywał jakieś zadania - komentuje Głowacki. Kazimierz Głowack oraz Konstanty Malejczyk są podejrzani w tajnym śledztwie Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie w sprawie nielegalnego handlu bronią w latach 90. przez członków kierownictwa WSI. Obu postawiono zarzut korupcyjnego przekroczenia obowiązków służbowych, za co grozi do 10 lat więzienia.
Szefowa Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich Krystyna Mokrosińska powiedziała, że potrzebne jest jak najszybsze i jednorazowe ujawnienie wszystkich agentów wśród dziennikarzy. Zapowiedziała, że zwróci się w tej sprawie do prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego oraz dyrektora IPN Janusza Kurtyki. Trzeba to zrobić dla dobra demokracji - podkreśliła, dodając, iż jedną z jej podstawowych zasad jest niezależność prasy.
Najnowsze informacje: telewizja
26.05.12, 20:05
26.05.12, 18:05
25.05.12, 21:05
25.05.12, 16:05
24.05.12, 18:05
Konkursy
do 30.06.12
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
do 29.06.12
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Kalendarium
Dziś jest 27 maja 2012
Media i kultura
1960 – Polskie Radio nadało pierwszy odcinek powieści radiowej "W Jezioranach" ; 1994 – odbyła się polska premiera filmu "Trzy kolory. Czerwony"
Konferencje
Celem warsztatów jest zapoznanie uczestników z różnorodnymi metodami zarabiania na rynku mobilnym.
22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.


Komentarze