27.02.07, 23:02
2007 – to jest rok w którym zaczynamy grać stadiony
W poniedziałek 26 lutego do na regałach sklepów muzycznych zagościła najnowsza płyta zespołu Des Moines - „Mahijo”. Z tej okazji postanowiliśmy zadać kilka pytań Wojciechowi Orszulakowi, liderowi zespołu:
Tomek Dzik: - Jesteście stosunkowo mało znanym (przynajmniej z nazwy) zespołem, który istnieje już 17 lat. Początki muzyczne były jednak nieco inne niż styl uprawiania muzyki, jaki możemy usłyszeć na płycie „Mahijo”. Kiedyś była gitara klasyczna, flet, fortepian wiolonczela, czyli niemal studencko, wręcz „ekstremalnie studencko”. Wasza obecna płyta jest zaprzeczeniem tego typu klimatów. Kiedy w Waszym przypadku nastąpiła zmiana stylu grania – czy było to związane z jakimś konkretnym wydarzeniem, bodźcem, czy też jest to efekt ewolucji, której wynik możemy usłyszeć w wydanej właśnie płycie?
Wojciech Orszulak: - Rzeczywiście wtedy była to „ekstremalnie studencka” muzyka, ale czy obecna płyta jest „zaprzeczeniem” tamtych klimatów – tego bym nie powiedział. Droga była ewolucyjna, i chociaż nie wszystkie utwory z naszej pierwszej płyty podobają mi się to ciągle gramy jeden czy dwa oczywiście w mocniejszej wersji. Jak zespół gra 17 lat to naturalnie ewoluuje chociażby z racji tego, że po drodze uczymy się wielu rzeczy.
T.Dz.: - W Waszych kompozycjach można usłyszeć elementy popu, rocka, często pojawia się przyjemne dla ucha delikatne reggae. Czy tworząc swój własny styl wzorowaliście się na jakichś konkretnych zespołach lub też legendach konkretnych gatunków muzycznych?
W.O.: Mam bardzo wiele ulubionych zespołów. Z najważniejszych wymieniłbym The Police, dopiero potem Pearl Jam, Nirvana, Dave Matthews Band, i oczywiście Paul Simon i Joni Mitchel.
Z polskich na pewno: Voo Voo, Hey, Raz dwa trzy, Maryla Rodowicz i Marek Grechuta.
T.Dz.: - Na co dzień próżno raczej szukać mnogości waszych nagrań w stacjach radiowych, sklepy muzyczne również nie grzeszą obfitością Waszych płyt. Macie jednak na swoim koncie sukcesy. Które uważasz za największe?
W.O.: - To że istniejemy..;) A tak naprawdę to granie na Przystanku Woodstock 2003, Zwycięstwo w konkursie Rockowe Ogródki w Płocku 2005. Więcej namacalnych dowodów naszego wielkiego sukcesu nie ma.
T.Dz.: - O tym, że nie jesteście pierwszym lepszym garażowym zespołem, chcącym przebić się na salony showbiznesu i czołówki list przebojów, świadczą nazwiska osób, które tworzą Des Moines. Wiadomo, że ty współtworzysz również Kabaret Moralnego Niepokoju, jednak również inni członkowie zespołu mogą pochwalić się ciekawym dorobkiem. Przedstaw krótko ekipę tworzącą Des Moines.
W.O. - Sławek Kazulak (perkusja) gra jeszcze z Różami Europy – wydają nową płytę i coraz więcej koncertują, Fabian Włodarek (klawisze) na co dzień siedzi w muzyce teatralnej, współpracuje często z Pawłem Mykietynem, Michał Piastowicz(gitara) jest realizatorem w Teatrze i akustykiem, Maciek Szczyciński (bas) współpracował z Jackiem i Zbigniewem Namysłowskimi, Urszulą Dudziak, Hadrianem Łabędzkim a nawet zespołem Sistars i Ten minute project, Robert Siwak (instrumenty perkusyjne) dosyć często gra muzykę dawną, i koncertuje po całym świecie (ostatnio w Japonii), Ania Ozner gra w Teatrze Rampa w Warszawie i w Teatrze Rozrywki w Chorzowie, a Ola Troczyńska ma własny program jazzowy. Ja występuję w Kabarecie Moralnego Niepokoju i tak naprawdę mam najmniejsze doświadczenie i umiejętności z całego zespołu.
T.Dz.: - W rozgłośniach radiowych zagościł już jeden z kawałków z Waszego nowego albumu - „Czerwone, niebieskie”, który spotkał się z przychylnym przyjęciem słuchaczy. Na płycie na pewno można znaleźć jeszcze kilka innych utworów, które mogą wpaść w ucho i które mogą się spodobać. Jak twoim zdaniem słuchacze przyjmą całość albumu, czy uważasz, że data 26 lutego, kiedy to krążek „Mahijo” ukazał się w sklepach, może być przełomem w historii Des Moines?
W.O.: - Na pewno będzie przełomem. 2007 – to jest rok w którym zaczynamy grać stadiony!
T.Dz.: - Na rynku oprócz tradycyjnego krążka, ukazała się także wersja z dodatkiem DVD, który zawiera… No właśnie, co zawiera?
W.O. - Płyta DVD zawiera 3 teledyski, które nakręciliśmy do utworów „Co mi ludzie powiedzą” „Czerwone, niebieskie” i „Ona miała z sobą moc”. Wszystkie wyreżyserował Rymek Błaszczak – świetny i bardzo utalentowany reżyser, który również kręcił klipy dla Kapeli ze wsi Warszawa i animowany dla Dezertera (ten zresztą zdobył Yacha).
T.Dz.: - Będzie można zobaczyć was za teledyskowym szkiełkiem, a jak wygląda w Waszym przypadku osobisty kontakt z publicznością? W lutym nie koncertowaliście w ogóle, na marzec zapowiedziane są trzy koncerty w Lublinie, Krakowie i Tarnowie [stan na dzień 22 lutego - przyp. red.]. Czy w ramach ukazania się płyty „Mahijo” planujecie jakąś trasę promocyjną?
W.O.: - W marcu już mamy 7 koncertów – więcej informacji na naszej stronie www.desmoines.pl,
W kwietniu planujemy drugie tyle. Zapraszamy!
Zespół Des Moines zagra w marcu dodatkowy koncert w Krakowie, a także zagości w Żywcu, Szamotułach i Warszawie. Zapraszamy do wysłuchania jednego z utworów promujących najnowszy krążek - „Ona miała z sobą moc”:
http://www.mediafm.net/dzwieki/des_moines.mp3
Na zdjęciu: zespół Des Moines (drugi od lewej Wojciech Orszulak).
Tomek Dzik: - Jesteście stosunkowo mało znanym (przynajmniej z nazwy) zespołem, który istnieje już 17 lat. Początki muzyczne były jednak nieco inne niż styl uprawiania muzyki, jaki możemy usłyszeć na płycie „Mahijo”. Kiedyś była gitara klasyczna, flet, fortepian wiolonczela, czyli niemal studencko, wręcz „ekstremalnie studencko”. Wasza obecna płyta jest zaprzeczeniem tego typu klimatów. Kiedy w Waszym przypadku nastąpiła zmiana stylu grania – czy było to związane z jakimś konkretnym wydarzeniem, bodźcem, czy też jest to efekt ewolucji, której wynik możemy usłyszeć w wydanej właśnie płycie?
Wojciech Orszulak: - Rzeczywiście wtedy była to „ekstremalnie studencka” muzyka, ale czy obecna płyta jest „zaprzeczeniem” tamtych klimatów – tego bym nie powiedział. Droga była ewolucyjna, i chociaż nie wszystkie utwory z naszej pierwszej płyty podobają mi się to ciągle gramy jeden czy dwa oczywiście w mocniejszej wersji. Jak zespół gra 17 lat to naturalnie ewoluuje chociażby z racji tego, że po drodze uczymy się wielu rzeczy.
T.Dz.: - W Waszych kompozycjach można usłyszeć elementy popu, rocka, często pojawia się przyjemne dla ucha delikatne reggae. Czy tworząc swój własny styl wzorowaliście się na jakichś konkretnych zespołach lub też legendach konkretnych gatunków muzycznych?
W.O.: Mam bardzo wiele ulubionych zespołów. Z najważniejszych wymieniłbym The Police, dopiero potem Pearl Jam, Nirvana, Dave Matthews Band, i oczywiście Paul Simon i Joni Mitchel.
Z polskich na pewno: Voo Voo, Hey, Raz dwa trzy, Maryla Rodowicz i Marek Grechuta.
T.Dz.: - Na co dzień próżno raczej szukać mnogości waszych nagrań w stacjach radiowych, sklepy muzyczne również nie grzeszą obfitością Waszych płyt. Macie jednak na swoim koncie sukcesy. Które uważasz za największe?
W.O.: - To że istniejemy..;) A tak naprawdę to granie na Przystanku Woodstock 2003, Zwycięstwo w konkursie Rockowe Ogródki w Płocku 2005. Więcej namacalnych dowodów naszego wielkiego sukcesu nie ma.
T.Dz.: - O tym, że nie jesteście pierwszym lepszym garażowym zespołem, chcącym przebić się na salony showbiznesu i czołówki list przebojów, świadczą nazwiska osób, które tworzą Des Moines. Wiadomo, że ty współtworzysz również Kabaret Moralnego Niepokoju, jednak również inni członkowie zespołu mogą pochwalić się ciekawym dorobkiem. Przedstaw krótko ekipę tworzącą Des Moines.
W.O. - Sławek Kazulak (perkusja) gra jeszcze z Różami Europy – wydają nową płytę i coraz więcej koncertują, Fabian Włodarek (klawisze) na co dzień siedzi w muzyce teatralnej, współpracuje często z Pawłem Mykietynem, Michał Piastowicz(gitara) jest realizatorem w Teatrze i akustykiem, Maciek Szczyciński (bas) współpracował z Jackiem i Zbigniewem Namysłowskimi, Urszulą Dudziak, Hadrianem Łabędzkim a nawet zespołem Sistars i Ten minute project, Robert Siwak (instrumenty perkusyjne) dosyć często gra muzykę dawną, i koncertuje po całym świecie (ostatnio w Japonii), Ania Ozner gra w Teatrze Rampa w Warszawie i w Teatrze Rozrywki w Chorzowie, a Ola Troczyńska ma własny program jazzowy. Ja występuję w Kabarecie Moralnego Niepokoju i tak naprawdę mam najmniejsze doświadczenie i umiejętności z całego zespołu.
T.Dz.: - W rozgłośniach radiowych zagościł już jeden z kawałków z Waszego nowego albumu - „Czerwone, niebieskie”, który spotkał się z przychylnym przyjęciem słuchaczy. Na płycie na pewno można znaleźć jeszcze kilka innych utworów, które mogą wpaść w ucho i które mogą się spodobać. Jak twoim zdaniem słuchacze przyjmą całość albumu, czy uważasz, że data 26 lutego, kiedy to krążek „Mahijo” ukazał się w sklepach, może być przełomem w historii Des Moines?
W.O.: - Na pewno będzie przełomem. 2007 – to jest rok w którym zaczynamy grać stadiony!
T.Dz.: - Na rynku oprócz tradycyjnego krążka, ukazała się także wersja z dodatkiem DVD, który zawiera… No właśnie, co zawiera?
W.O. - Płyta DVD zawiera 3 teledyski, które nakręciliśmy do utworów „Co mi ludzie powiedzą” „Czerwone, niebieskie” i „Ona miała z sobą moc”. Wszystkie wyreżyserował Rymek Błaszczak – świetny i bardzo utalentowany reżyser, który również kręcił klipy dla Kapeli ze wsi Warszawa i animowany dla Dezertera (ten zresztą zdobył Yacha).
T.Dz.: - Będzie można zobaczyć was za teledyskowym szkiełkiem, a jak wygląda w Waszym przypadku osobisty kontakt z publicznością? W lutym nie koncertowaliście w ogóle, na marzec zapowiedziane są trzy koncerty w Lublinie, Krakowie i Tarnowie [stan na dzień 22 lutego - przyp. red.]. Czy w ramach ukazania się płyty „Mahijo” planujecie jakąś trasę promocyjną?
W.O.: - W marcu już mamy 7 koncertów – więcej informacji na naszej stronie www.desmoines.pl,
W kwietniu planujemy drugie tyle. Zapraszamy!
Zespół Des Moines zagra w marcu dodatkowy koncert w Krakowie, a także zagości w Żywcu, Szamotułach i Warszawie. Zapraszamy do wysłuchania jednego z utworów promujących najnowszy krążek - „Ona miała z sobą moc”:
http://www.mediafm.net/dzwieki/des_moines.mp3
Na zdjęciu: zespół Des Moines (drugi od lewej Wojciech Orszulak).
Najnowsze informacje: kultura
24.05.12, 09:05
23.05.12, 23:05
23.05.12, 23:05
23.05.12, 23:05
22.05.12, 23:05
Konkursy
do 30.06.12
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Kalendarium
Dziś jest 25 maja 2012
Media i kultura
1942 – urodziła się Łucja Prus (piosenkarka), 1979 – odbyła się premiera filmu "Test pilota Pirxa"
Konferencje
Celem warsztatów jest zapoznanie uczestników z różnorodnymi metodami zarabiania na rynku mobilnym.
22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.


Komentarze