12.03.07, 20:03
Promocja tomiku Krystyny Szlagi Niebo po Ikarze
W piwnicy krakowskiego ogrodu botanicznego odbył się kolejny wieczór z cyklu Poezja i Muzyka w Ogrodzie. Sobotnie spotkanie poświęcono promocji najnowszego tomiku krakowskiej poetki, Krystyny Szlagi – „Niebo po Ikarze”, wydanego w serii Poeci Krakowa przez Śródmiejski Ośrodek Kultury.
- Na początku było misterium wywoływania ognia, nawet jeśli w postaci świec – komentował wieczór goszczący na nim Jan Paweł Gawlik, były dyrektor Teatru Starego. W piwnicy krakowskiego ogrodu botanicznego odbył się kolejny wieczór z cyklu Poezja i Muzyka w Ogrodzie. Sobotnie spotkanie poświęcono promocji najnowszego tomiku krakowskiej poetki, Krystyny Szlagi – „Niebo po Ikarze”, wydanego w serii Poeci Krakowa przez Śródmiejski Ośrodek Kultury.
Rzeczywiście, atmosferę organizatorki budowały powoli, zapalanie świec było istnym misterium. Gdzieś z głębi dobiegały dźwięki dostrajanych skrzypiec. Violetta Zygmunt, animatorka całego przedstawienia, (właśnie spektaklu, bo spotkania te mają wiele z teatru), subtelnie zmąciła słuchaczom ciszę, wpasowując się w atmosferę wieczoru i zapowiadając wystąpienie poetki.
Wiersze czytane przez autorkę przeplatały się z melodiami granymi na skrzypcach przez Monikę Makowską. – W tej książce słyszę skrzypce – tłumaczyła organizatorka wybór aranżacji.
Dlaczego „Niebo po Ikarze”? – Bo dziś ludzie stracili wiarę, nie pokładają już nadziei w ideach, a Ikar ją miał – tajemnicę tytułu wyjaśniała w końcowej części spotkania sama autorka. Siedzi przy osobnym stoliku, naprzeciw słuchaczy, w otoczeniu świec, w ciepłym świetle, rzuconym na ściany w kolorze słońca i piwniczne łuki sklepienia. Krystyna Szlaga nie jest jednak do końca naprzeciw słuchaczy. Jest z nimi, nie mówi do nich, ale prowadzi z nimi dialog, wprowadzając ich w swój świat i pod koniec spotkania rzeczywiście z nimi rozmawiając i wyjaśniając meandry poezji.
W tomiku znalazły się jeszcze fragmenty utworów z lat 60., ale i nowe, o ideach, wśród których często przewijała się śmierć, o rewolucji w Petersburgu, o wspomnieniach, ojczyźnie. Wszystko w rytm pór roku, gdzie luty stanowił kres, a myśli dążyły ku śmierci.
Nie wiemy, czym jest życie, przeszłość, idea, nie wiemy, czy istnieje wina – zdawały się przemawiać wiersze. To, o czym milczymy, określa to, o czym mówimy… I cisza, w którą wtrącają się skrzypce. Nie przeszkadzają jednak. Dają czas, żeby pomyśleć, żeby trochę pomilczeć. – Muzyka uszlachetniła te wiersze, nie była natrętna, ale tworzyła z nimi pewną harmonię – dzielił się wrażeniami Jan Paweł Gawlik.
Wiele utworów, to „wilcze wiersze”. Słuchając ich, nie można było opędzić się od pytania, kim jest wilk Krystyny Szlagi. Na pytanie, jaki jest, już we wstępie do tomiku próbował znaleźć odpowiedź Marian Grześczak - Emocjonalny, intelektualny, krytyczny, pojednawczy, ironiczny, czujny i szczujny (szczujność wilka wymyśliłem specjalnie dla poezji Szlagi), ideowy (tu wiersz Wilk o idei), metafizyczny (tu wiersz Wilk o nadejściu Królestwa), kochający (tu wiersz Wilk o miłości), rozmowny.
I tak rozmawiał ze słuchaczami wilk, obnażając przed nimi współczesnych ludzi, którzy w pogoni za ideałem palą mosty przed sobą, w których umiera cywilizacja, którzy uciekają w siebie, których serce obrasta wilcza sierść. Są tacy, którzy godzą się na los najgorszy byle nie na zrównanie z innymi. Przekroczono nieprzekraczalne.
Autorka nie skreśla jeszcze człowieka. Mimo że już nie widzi w nim nadziei, ona, jako poetka, nie wyzbywa się jej, wierzy, że powróci ziemia dzieciństwa – twoje słońce, mimo że dziś jest ziemią jak Cezar w szkarłacie sztyletów. Pisze o wilku, ale na okładce tomiku nie widzimy go. Jest tylko gołąb. Nadzieja?
Na nadzieję pozwala bunt i jest to bunt, który ma jakiś cel. Krystyna Szlaga stawia poezji trudne zadanie uświadomienia człowiekowi, co go zakłamuje, jakie to maski, które wydają się ważne i prawdziwe, a naprawdę odsuwają od rzeczywistych wartości. – Przede wszystkim od tego, alby być człowiekiem dla drugiego człowieka – mówiła autorka po recytacji, rozmawiając ze słuchaczami. Literatura powinna nam uświadamiać te maski. Bez tego jesteśmy nieszczęśliwi i nawet nie wiemy, dlaczego. Nie dostrzegamy dobra człowieczeństwa w innych. – Z poezją będzie nam łatwiej doceniać to, co nas otacza – wyjaśniała Krystyna Szlaga. – Wiersze wilcze są próbą pokazania mechanizmów, które nas zakłamują. Pokazują nam, co chronić, czego szukać i co innym dawać, bo to do nas z nawiązką wraca.
Trzeba nam uświadomić sobie, kim jesteśmy, że jesteśmy samotni, że tę samotność zakłamujemy, a tylko ona może nam pomóc odkryć to, co ważne. To jedno z przesłań, od których roi się w tomiku „Niebo po Ikarze”.
Magii dodało wieczorowi odczytanie wierszy przez samą autorkę, choć zazwyczaj czynią to na spotkaniach Poezja i Muzyka w Ogrodzie aktorzy. – Pisarka wspaniale opanowała emocje, czytając o wilku, do wilka. – mówiła Violetta Zygmunt, dziękując poetce za wystąpienie. – To cykl polityczny, w którym poetka wyraża wielką niezgodę na to, co ją otacza. Książka jest więc gorąca, a ona przeczytała to spokojnie i to opanowanie bardzo się ceni.
Magdalena Jakubczak
(Debiutancki tomik Krystyny Szlagi „Korzeniami w ziemię” ukazał się przed czterdziestu laty. Poza wierszami, pisała też tłumaczenia literatury czeskiej i rosyjskiej. Była również dramaturgiem i radiowcem Radia Kraków, gdzie prowadziła audycje publicystyczno – literackie.)
Rzeczywiście, atmosferę organizatorki budowały powoli, zapalanie świec było istnym misterium. Gdzieś z głębi dobiegały dźwięki dostrajanych skrzypiec. Violetta Zygmunt, animatorka całego przedstawienia, (właśnie spektaklu, bo spotkania te mają wiele z teatru), subtelnie zmąciła słuchaczom ciszę, wpasowując się w atmosferę wieczoru i zapowiadając wystąpienie poetki.
Wiersze czytane przez autorkę przeplatały się z melodiami granymi na skrzypcach przez Monikę Makowską. – W tej książce słyszę skrzypce – tłumaczyła organizatorka wybór aranżacji.
Dlaczego „Niebo po Ikarze”? – Bo dziś ludzie stracili wiarę, nie pokładają już nadziei w ideach, a Ikar ją miał – tajemnicę tytułu wyjaśniała w końcowej części spotkania sama autorka. Siedzi przy osobnym stoliku, naprzeciw słuchaczy, w otoczeniu świec, w ciepłym świetle, rzuconym na ściany w kolorze słońca i piwniczne łuki sklepienia. Krystyna Szlaga nie jest jednak do końca naprzeciw słuchaczy. Jest z nimi, nie mówi do nich, ale prowadzi z nimi dialog, wprowadzając ich w swój świat i pod koniec spotkania rzeczywiście z nimi rozmawiając i wyjaśniając meandry poezji.
W tomiku znalazły się jeszcze fragmenty utworów z lat 60., ale i nowe, o ideach, wśród których często przewijała się śmierć, o rewolucji w Petersburgu, o wspomnieniach, ojczyźnie. Wszystko w rytm pór roku, gdzie luty stanowił kres, a myśli dążyły ku śmierci.
Nie wiemy, czym jest życie, przeszłość, idea, nie wiemy, czy istnieje wina – zdawały się przemawiać wiersze. To, o czym milczymy, określa to, o czym mówimy… I cisza, w którą wtrącają się skrzypce. Nie przeszkadzają jednak. Dają czas, żeby pomyśleć, żeby trochę pomilczeć. – Muzyka uszlachetniła te wiersze, nie była natrętna, ale tworzyła z nimi pewną harmonię – dzielił się wrażeniami Jan Paweł Gawlik.
Wiele utworów, to „wilcze wiersze”. Słuchając ich, nie można było opędzić się od pytania, kim jest wilk Krystyny Szlagi. Na pytanie, jaki jest, już we wstępie do tomiku próbował znaleźć odpowiedź Marian Grześczak - Emocjonalny, intelektualny, krytyczny, pojednawczy, ironiczny, czujny i szczujny (szczujność wilka wymyśliłem specjalnie dla poezji Szlagi), ideowy (tu wiersz Wilk o idei), metafizyczny (tu wiersz Wilk o nadejściu Królestwa), kochający (tu wiersz Wilk o miłości), rozmowny.
I tak rozmawiał ze słuchaczami wilk, obnażając przed nimi współczesnych ludzi, którzy w pogoni za ideałem palą mosty przed sobą, w których umiera cywilizacja, którzy uciekają w siebie, których serce obrasta wilcza sierść. Są tacy, którzy godzą się na los najgorszy byle nie na zrównanie z innymi. Przekroczono nieprzekraczalne.
Autorka nie skreśla jeszcze człowieka. Mimo że już nie widzi w nim nadziei, ona, jako poetka, nie wyzbywa się jej, wierzy, że powróci ziemia dzieciństwa – twoje słońce, mimo że dziś jest ziemią jak Cezar w szkarłacie sztyletów. Pisze o wilku, ale na okładce tomiku nie widzimy go. Jest tylko gołąb. Nadzieja?
Na nadzieję pozwala bunt i jest to bunt, który ma jakiś cel. Krystyna Szlaga stawia poezji trudne zadanie uświadomienia człowiekowi, co go zakłamuje, jakie to maski, które wydają się ważne i prawdziwe, a naprawdę odsuwają od rzeczywistych wartości. – Przede wszystkim od tego, alby być człowiekiem dla drugiego człowieka – mówiła autorka po recytacji, rozmawiając ze słuchaczami. Literatura powinna nam uświadamiać te maski. Bez tego jesteśmy nieszczęśliwi i nawet nie wiemy, dlaczego. Nie dostrzegamy dobra człowieczeństwa w innych. – Z poezją będzie nam łatwiej doceniać to, co nas otacza – wyjaśniała Krystyna Szlaga. – Wiersze wilcze są próbą pokazania mechanizmów, które nas zakłamują. Pokazują nam, co chronić, czego szukać i co innym dawać, bo to do nas z nawiązką wraca.
Trzeba nam uświadomić sobie, kim jesteśmy, że jesteśmy samotni, że tę samotność zakłamujemy, a tylko ona może nam pomóc odkryć to, co ważne. To jedno z przesłań, od których roi się w tomiku „Niebo po Ikarze”.
Magii dodało wieczorowi odczytanie wierszy przez samą autorkę, choć zazwyczaj czynią to na spotkaniach Poezja i Muzyka w Ogrodzie aktorzy. – Pisarka wspaniale opanowała emocje, czytając o wilku, do wilka. – mówiła Violetta Zygmunt, dziękując poetce za wystąpienie. – To cykl polityczny, w którym poetka wyraża wielką niezgodę na to, co ją otacza. Książka jest więc gorąca, a ona przeczytała to spokojnie i to opanowanie bardzo się ceni.
Magdalena Jakubczak
(Debiutancki tomik Krystyny Szlagi „Korzeniami w ziemię” ukazał się przed czterdziestu laty. Poza wierszami, pisała też tłumaczenia literatury czeskiej i rosyjskiej. Była również dramaturgiem i radiowcem Radia Kraków, gdzie prowadziła audycje publicystyczno – literackie.)
Najnowsze informacje: kultura
24.05.12, 09:05
23.05.12, 23:05
23.05.12, 23:05
23.05.12, 23:05
22.05.12, 23:05
Konkursy
do 30.06.12
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
do 29.06.12
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Kalendarium
Dziś jest 25 maja 2012
Media i kultura
1942 – urodziła się Łucja Prus (piosenkarka), 1979 – odbyła się premiera filmu "Test pilota Pirxa"
Konferencje
Celem warsztatów jest zapoznanie uczestników z różnorodnymi metodami zarabiania na rynku mobilnym.
22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.


Komentarze