12.06.07, 21:06
GW: Korespondent Jedynki na etacie w chińskim radiu
Prezes Polskiego Radia Krzysztof Czabański zapowiedział, że przyjrzy się współpracy Polskiego Radia z Tomaszem Sajewiczem, który jest zatrudniony w chińskich mediach państwowych - poinformowała Polska Agencja Prasowa.
Prezes Polskiego Radia Krzysztof Czabański zapowiedział, że przyjrzy się współpracy Polskiego Radia z Tomaszem Sajewiczem, który jest zatrudniony w chińskich mediach państwowych - poinformowała Polska Agencja Prasowa.
"Nie potrafię powiedzieć, do jakich wniosków dojdziemy, ale na pewno trzeba będzie zweryfikować tę współpracę" - powiedział Czabański. Decyzja w tej sprawie ma zapaść jeszcze w tym tygodniu.
"Gazeta Wyborcza" napisała, że Tomasz Sajewicz, który przygotowuje relacje dla Informacyjnej Agencji Radiowej, "Jedynki" i "Trójki", jest również etatowym pracownikiem Chińskiego Radia Międzynarodowego czyli dawnego Radia Pekin. Radio podlega wydziałowi propagandy Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Chin i jest "chińską tubą propagandową, która przedstawia wszystko, co robią Chiny, w różowych kolorach" - podkreśla "GW". Prezes Polskiego Radia tłumaczy, że Sajewicz został "odziedziczony" przez obecne kierownictwo, a poprzedni dyrektor Informacyjnej Agencji Radiowej Maciej Łętowski "rekomendował, aby zatrzymać tę współpracę".
"To jest pracownik chińskiego radia, który z nami współpracuje. Wydawało mi się to dosyć dziwaczne, ale dyrektor Łętowski rekomendował, że jest to pożyteczna współpraca. Ale po dzisiejszej publikacji przyjrzę się tej sprawie" - mówi Czabański.
Łętowski powiedział, że gdy przyszedł do IAR, zastał już umowę z Sajewiczem, która została zawarta w 1995 r. "Umowa z nim była taka, że ze względu na to, gdzie pracuje, my korzystamy wyłącznie z jego korespondencji na tematy pozapolityczne, no bo w oczywisty sposób nie mógł być wiarygodny jako korespondent tematyki politycznej. W związku z tym jak jest trzęsienie ziemi, powódź czy wystawa kulturalna, to korzystamy" - powiedział Łętowski.
Jak czytamy w depeszy PAP, podkreślił, że Polskiego Radia nie stać na posiadanie własnych korespondentów we wszystkich miejscach świata. "W związku z tym, jak jest tam obeznany człowiek, korzystamy z niego w takim zakresie, w jakim on dziennikarsko może swobodnie pracować. Niewykorzystanie takiej okazji byłoby grzechem z punktu widzenia zbierania informacji przy ograniczonych środkach" - dodał.
Łętowski był szefem IAR do 18 kwietnia br., po swoim odwołaniu pozostawał jednak pracownikiem Radia.
"Nie potrafię powiedzieć, do jakich wniosków dojdziemy, ale na pewno trzeba będzie zweryfikować tę współpracę" - powiedział Czabański. Decyzja w tej sprawie ma zapaść jeszcze w tym tygodniu.
"Gazeta Wyborcza" napisała, że Tomasz Sajewicz, który przygotowuje relacje dla Informacyjnej Agencji Radiowej, "Jedynki" i "Trójki", jest również etatowym pracownikiem Chińskiego Radia Międzynarodowego czyli dawnego Radia Pekin. Radio podlega wydziałowi propagandy Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Chin i jest "chińską tubą propagandową, która przedstawia wszystko, co robią Chiny, w różowych kolorach" - podkreśla "GW". Prezes Polskiego Radia tłumaczy, że Sajewicz został "odziedziczony" przez obecne kierownictwo, a poprzedni dyrektor Informacyjnej Agencji Radiowej Maciej Łętowski "rekomendował, aby zatrzymać tę współpracę".
"To jest pracownik chińskiego radia, który z nami współpracuje. Wydawało mi się to dosyć dziwaczne, ale dyrektor Łętowski rekomendował, że jest to pożyteczna współpraca. Ale po dzisiejszej publikacji przyjrzę się tej sprawie" - mówi Czabański.
Łętowski powiedział, że gdy przyszedł do IAR, zastał już umowę z Sajewiczem, która została zawarta w 1995 r. "Umowa z nim była taka, że ze względu na to, gdzie pracuje, my korzystamy wyłącznie z jego korespondencji na tematy pozapolityczne, no bo w oczywisty sposób nie mógł być wiarygodny jako korespondent tematyki politycznej. W związku z tym jak jest trzęsienie ziemi, powódź czy wystawa kulturalna, to korzystamy" - powiedział Łętowski.
Jak czytamy w depeszy PAP, podkreślił, że Polskiego Radia nie stać na posiadanie własnych korespondentów we wszystkich miejscach świata. "W związku z tym, jak jest tam obeznany człowiek, korzystamy z niego w takim zakresie, w jakim on dziennikarsko może swobodnie pracować. Niewykorzystanie takiej okazji byłoby grzechem z punktu widzenia zbierania informacji przy ograniczonych środkach" - dodał.
Łętowski był szefem IAR do 18 kwietnia br., po swoim odwołaniu pozostawał jednak pracownikiem Radia.
Najnowsze informacje: radio
24.05.12, 17:05
24.05.12, 12:05
21.05.12, 22:05
17.05.12, 18:05
Konkursy
do 30.06.12
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
do 29.06.12
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Kalendarium
Dziś jest 26 maja 2012
Media i kultura
1956 – W Krakowie otwarto Piwnicę pod Baranami, założoną przez Piotra Skrzyneckiego; 1986 - ukazał się album "The Final Countdown" szwedzkiej grupy Europe
Konferencje
Celem warsztatów jest zapoznanie uczestników z różnorodnymi metodami zarabiania na rynku mobilnym.
22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.


Komentarze