27.06.06, 18:06
Kazimierz Brandys: Wariacje pocztowe
Wśród jego bogatego dorobku pisarskiego Brandysa na miejsce pierwsze wysuwa się jedna pozycja – Wariacje pocztowe.
Kazimierz Brandys urodził się w 1916 roku w Łodzi, prozaik i eseista, tłumaczony na wiele języków, laureat nagród: im. Jurzykowskiego (1982), Prato-Europa (1986), im. Ignatio Silone (1986), odznaczony w roku 1993 francuskim Orderem Sztuk Pięknych i Literatury. Przed wojną, jako student prawa na Uniwersytecie Warszawskim był działaczem lewicowego Związku Niezależnej Młodzieży Socjalistycznej. Ze względu na swe żydowskie pochodzenie okupację niemiecką spędził na tzw. "aryjskich" papierach w Warszawie i w Krakowie. Po wojnie wkrótce zamieszkał w Warszawie. Od roku 1981 mieszkał w Paryżu, gdzie zastało go wprowadzenie stanu wojennego w Polsce. Zmarł wiosną 2000 roku.
Wśród jego bogatego dorobku pisarskiego na miejsce pierwsze wysuwa się jedna pozycja – Wariacje pocztowe (pierwsze wydanie 1972 rok). Książka – zbiór listów ojców do synów w interesujący sposób opisuje losy jednej rodziny wplecione w historię Polski z lat 1770 do 1970.
Pierwszy z nich – datowany na rok 1770, pisany przez Prota Zabierskiego do syna Jakuba z folwarku Szymowizna. Kolejne datowane są na lata 1799, 1833, 1867, 1900, 1932 i 1970. Ojcowie i synowie dzielą się w nich troskami i radościami, przemyśleniami i pomysłami na życie rodziny, na życie Polski. Losy rodzinne się zmieniają, pewne sądy o wydarzeniach również. Książka ta, uchwyciła nie tylko zmiany w rodzinie, przede wszystkim jednak pokazuje zmiany w historii narodu, jego sposobu myślenia i zachowania. Stylizacja na korespondencję sugeruje czytelnikowi dystans wobec narratorów, dzięki czemu dzieło uzyskuje tak cenną autonomię.
Przygody i perypetie rodzinne, jakie zdarzyły się w obrębie jednej rodziny są zaskakujące. Jeden z rodu Zbierskich musiał tańczyć z małpą przed wezyrem, inny upiekł i zjadł własną nogę podczas kampanii napoleońskiej. Jeszcze inny popełnił „grzech ciężki’ z małpą, z którą zamknięto go w klatce. Śmieszność i nierealność niektórych wydarzeń zawsze łączy się jednak z refleksją na temat Polski, wydarzeń historycznych, jakie ją spotykają i losów przyszłych pokoleń. Oto jedna z ocen naszego narodu: "U nas drobniutki pryszczyk rozdyma się naraz do ogromu wrzodu, z czego następnie urastają potworne wieże Babel, istne burdele kłótni i gadania [...]”Pytanie, jakie stawia autor w swoim dziele brzmi: czy Polska umie poradzić sobie z bagażem romantycznej tradycji, zesłańców, z całą mitologią powstańczą? Nie odpowiada na to pytanie wprost, jednak dokładna lektura przyniesie czytelnikowi autorską odpowiedź.
Książka nie podobała się ówczesnym krytykom. Zarzucali autorowi mieszanie się do spraw Polski, twierdzili, że Żyd nie będzie pouczał Polaków o historii narodu. Opinie te nie zniszczyły ważnego dla polskiej literatury dzieła. Ciągle jest i warto je czytać. Pojawia się pytanie: czy dałoby się pisać dalszy ciąg listowej historii? Myślę, że tak i nie byłaby ona za bardzo różowa.
Wśród jego bogatego dorobku pisarskiego na miejsce pierwsze wysuwa się jedna pozycja – Wariacje pocztowe (pierwsze wydanie 1972 rok). Książka – zbiór listów ojców do synów w interesujący sposób opisuje losy jednej rodziny wplecione w historię Polski z lat 1770 do 1970.
Pierwszy z nich – datowany na rok 1770, pisany przez Prota Zabierskiego do syna Jakuba z folwarku Szymowizna. Kolejne datowane są na lata 1799, 1833, 1867, 1900, 1932 i 1970. Ojcowie i synowie dzielą się w nich troskami i radościami, przemyśleniami i pomysłami na życie rodziny, na życie Polski. Losy rodzinne się zmieniają, pewne sądy o wydarzeniach również. Książka ta, uchwyciła nie tylko zmiany w rodzinie, przede wszystkim jednak pokazuje zmiany w historii narodu, jego sposobu myślenia i zachowania. Stylizacja na korespondencję sugeruje czytelnikowi dystans wobec narratorów, dzięki czemu dzieło uzyskuje tak cenną autonomię.
Przygody i perypetie rodzinne, jakie zdarzyły się w obrębie jednej rodziny są zaskakujące. Jeden z rodu Zbierskich musiał tańczyć z małpą przed wezyrem, inny upiekł i zjadł własną nogę podczas kampanii napoleońskiej. Jeszcze inny popełnił „grzech ciężki’ z małpą, z którą zamknięto go w klatce. Śmieszność i nierealność niektórych wydarzeń zawsze łączy się jednak z refleksją na temat Polski, wydarzeń historycznych, jakie ją spotykają i losów przyszłych pokoleń. Oto jedna z ocen naszego narodu: "U nas drobniutki pryszczyk rozdyma się naraz do ogromu wrzodu, z czego następnie urastają potworne wieże Babel, istne burdele kłótni i gadania [...]”Pytanie, jakie stawia autor w swoim dziele brzmi: czy Polska umie poradzić sobie z bagażem romantycznej tradycji, zesłańców, z całą mitologią powstańczą? Nie odpowiada na to pytanie wprost, jednak dokładna lektura przyniesie czytelnikowi autorską odpowiedź.
Książka nie podobała się ówczesnym krytykom. Zarzucali autorowi mieszanie się do spraw Polski, twierdzili, że Żyd nie będzie pouczał Polaków o historii narodu. Opinie te nie zniszczyły ważnego dla polskiej literatury dzieła. Ciągle jest i warto je czytać. Pojawia się pytanie: czy dałoby się pisać dalszy ciąg listowej historii? Myślę, że tak i nie byłaby ona za bardzo różowa.
Najnowsze informacje: kultura
24.05.12, 09:05
23.05.12, 23:05
23.05.12, 23:05
23.05.12, 23:05
22.05.12, 23:05
Konkursy
do 21.06.12
Zaprszamy do konkursu w którym można wygrać trzy egzemplarze książki.
Kalendarium
Dziś jest 25 maja 2012
Media i kultura
1942 – urodziła się Łucja Prus (piosenkarka), 1979 – odbyła się premiera filmu "Test pilota Pirxa"
Konferencje
Celem warsztatów jest zapoznanie uczestników z różnorodnymi metodami zarabiania na rynku mobilnym.
22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.


Komentarze