04.07.07, 21:07
tvn24.pl: Radio przeprasza za chuderlawego geja
"Chuderlawy młodzieniec, którego chód zdradza, że może być innej orientacji, niż męska większość społeczeństwa - za te słowa szefowie Polskiego Radia musieli przeprosić Piotra Mościckiego, szefa biura prasowego SLD" - poinformował serwis tvn24.pl.
"Chuderlawy młodzieniec, którego chód zdradza, że może być innej orientacji, niż męska większość społeczeństwa - za te słowa szefowie Polskiego Radia musieli przeprosić Piotra Mościckiego, szefa biura prasowego SLD" - poinformował serwis tvn24.pl.
28 czerwca br. na stronach internetowych opinii Polskiego Radia ukazał się tekst autorstwa Józefa Pleśniaka pt. "Dziennikarze-bulteriery. Dzicz czy reporterzy?". Pisze on w nim o pracy dziennikarzy sejmowych i posłów. W tekście znalazł się fragment opisujący m.in. pracę Piotra Mościckiego. "Najlepiej zorganizowaną siatkę stadną mają posłowie SLD. Wpadli oni na pomysł by przepytywali ich tylko dziennikarze specjalnie wyznaczeni do tego. Również pytania muszą być wcześniej przygotowane i zatwierdzone przez kancelarię SLD i centralnego cenzora. W tejże kancelarii, siedzi sobie jeden taki chuderlawy młodzieniec, którego chód zdradza, że może być innej orientacji seksualnej niż męska większość społeczeństwa. Nawiasem mówiąc wśród dziennikarzy jest bardzo duży odsetek tak zwanych gejów (.....) Tenże chuderlawy młodzieniec o innych zapatrywaniach seksualnych siedzi na kolanach SLD i wyznacza dziennikarzy, którzy chcą posłów rzucić w krzyżowy ogień pytań" - czytamy w tvn24.pl.
"Jestem oburzony tekstem w Polskim Radiu. Nie po to płacę abonament by znajdowały się tam takie artykuły. Rozważam podanie publicznej rozgłośni do sądu" - powiedział portalowi tvn24.pl Mościcki. Polskie Radio po jego interwencji najpierw zdjęło tekst, a następnie opublikowało go ponownie w okrojonej wersji. Nie było w nim już jednak kontrowersyjnego fragmentu.
Oprócz tego Polskie Radio rozgłośnia przeprosiła rzecznika na stronach internetowych. "Przez pomyłkę opublikowaliśmy nie zredagowaną wersję tekstu. Znalazły się w niej treści, które mogły naruszyć dobra osobiste oraz dobre imię pana Piotra Mościckiego" - napisał Radosław Różycki, z redakcji internetowej Polskiego Radia. "Opublikowaliśmy niezredagowany tekst i to był nasz błąd. Tamte sformułowania nie powinny się ukazać" - powiedział portalowi tvn24.pl Różycki.
Pytany czy autor artykułu jest dziennikarzem Polskiego Radia odmówił odpowiedzi. "T jest pseudonim autora i nic więcej nie mogę o nim powiedzieć" - powiedział Różycki serwisowi tvn24.pl uciął.
Całą sprawę opisał na swoim blogu Jan Osiecki, reporter sejmowy portalu Money.pl.
28 czerwca br. na stronach internetowych opinii Polskiego Radia ukazał się tekst autorstwa Józefa Pleśniaka pt. "Dziennikarze-bulteriery. Dzicz czy reporterzy?". Pisze on w nim o pracy dziennikarzy sejmowych i posłów. W tekście znalazł się fragment opisujący m.in. pracę Piotra Mościckiego. "Najlepiej zorganizowaną siatkę stadną mają posłowie SLD. Wpadli oni na pomysł by przepytywali ich tylko dziennikarze specjalnie wyznaczeni do tego. Również pytania muszą być wcześniej przygotowane i zatwierdzone przez kancelarię SLD i centralnego cenzora. W tejże kancelarii, siedzi sobie jeden taki chuderlawy młodzieniec, którego chód zdradza, że może być innej orientacji seksualnej niż męska większość społeczeństwa. Nawiasem mówiąc wśród dziennikarzy jest bardzo duży odsetek tak zwanych gejów (.....) Tenże chuderlawy młodzieniec o innych zapatrywaniach seksualnych siedzi na kolanach SLD i wyznacza dziennikarzy, którzy chcą posłów rzucić w krzyżowy ogień pytań" - czytamy w tvn24.pl.
"Jestem oburzony tekstem w Polskim Radiu. Nie po to płacę abonament by znajdowały się tam takie artykuły. Rozważam podanie publicznej rozgłośni do sądu" - powiedział portalowi tvn24.pl Mościcki. Polskie Radio po jego interwencji najpierw zdjęło tekst, a następnie opublikowało go ponownie w okrojonej wersji. Nie było w nim już jednak kontrowersyjnego fragmentu.
Oprócz tego Polskie Radio rozgłośnia przeprosiła rzecznika na stronach internetowych. "Przez pomyłkę opublikowaliśmy nie zredagowaną wersję tekstu. Znalazły się w niej treści, które mogły naruszyć dobra osobiste oraz dobre imię pana Piotra Mościckiego" - napisał Radosław Różycki, z redakcji internetowej Polskiego Radia. "Opublikowaliśmy niezredagowany tekst i to był nasz błąd. Tamte sformułowania nie powinny się ukazać" - powiedział portalowi tvn24.pl Różycki.
Pytany czy autor artykułu jest dziennikarzem Polskiego Radia odmówił odpowiedzi. "T jest pseudonim autora i nic więcej nie mogę o nim powiedzieć" - powiedział Różycki serwisowi tvn24.pl uciął.
Całą sprawę opisał na swoim blogu Jan Osiecki, reporter sejmowy portalu Money.pl.
Najnowsze informacje: radio
24.05.12, 17:05
24.05.12, 12:05
21.05.12, 22:05
17.05.12, 18:05
Konkursy
do 30.06.12
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
do 29.06.12
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Kalendarium
Dziś jest 26 maja 2012
Media i kultura
1956 – W Krakowie otwarto Piwnicę pod Baranami, założoną przez Piotra Skrzyneckiego; 1986 - ukazał się album "The Final Countdown" szwedzkiej grupy Europe
Konferencje
Celem warsztatów jest zapoznanie uczestników z różnorodnymi metodami zarabiania na rynku mobilnym.
22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.


Komentarze