16.08.07, 19:08
POPloty
Miniony weekend, podobnie jak większość rodaków, spędziliśmy przed telewizorami. Akcja przybierała na wartkości, dynamizmie i sensacyjności. To pewnie – już dawno i jeszcze nigdy tak długo nie zatrzymała nas przed szklanym ekranem żadna opera mydlana. Szczególnie polityczna.
Szczególnie zainteresował nas dyktafon pana ministra Ziobry. Pan minister twierdzi, że do teraz ma problemy z jego obsługą, a jak się okazuje, tą tajemną wiedzę posiadł już jakieś trzy lata temu. Podobną wiedzę opanowują kilkuletnie dzieci po kilkunastu minutach zabawy tym cudem techniki. Kolejna kwestia związana z obsługą dotyczy kieszeni. No bo skoro Pan minister od trzech lat z zawiązanymi oczami potrafi nagrywać, to co jego ręka co i rusz robiła w kieszeni, grzebiąc gdzieś nerwowo i szukając czegoś, hmm… no właśnie czego? Czyżby przed słynną rozmową pan minister nie zdążył do WC?
A swoja drogą pragniemy pogratulować dobrego źródła informacji w Telewizji Vszystkich Polaków. Już w niedzielę pewne czynniki z Woronicza wiedziały, że tajemniczą bronią ministra Ziobry będzie pewien 3-letni dyktafon. Nareszcie pewne czynniki z Woronicza zapracowały z sukcesem na dobre i nieszkodliwe (a to się jeszcze okaże) imię PiS. Taka szybka reakcja to dobry znak na froncie przygotowań do uruchomienia TVP Info. A do startu tej znamienitej stacji pozostało, bagatela, 16 dni.
Nasi ukochani bracia Amerykanie zaprosili przedstawicieli klubów parlamentarnych, by ci mogli zapoznać się ze szczegółami projektu tarczy antyrakietowej. Teraz proszę zmarszczyć brwi i pomysleć - kogo wysłała Samoobrona i PiS? Naczelne partie wysłały swoje gwiazdy. PiS wystawiło na odstrzał posłankę Szczypińską znaną z paradowania po obiektach sejmowych z torebką teletubisia made in China. Przypomnijmy, że posłanka była pielęgniarką, więc to branża bliska sektorowi wojskowemu. Samoobrona za to wysłała specjalistkę od smarowania luf – Sandrę Lewandowską. Jeśli to mają być specjalistki z tego tematu, to pozostaje nam już tylko modlitwa.
Niezmiernie ucieszyła nas nominacja niejakiego Pawła Sołtysika na stanowisko szefa muzycznego Radia Kraków. Cieszy nas to szczerze, bo chłop nie będzie musiał już dorabiać ani grając na wiejskich weselach (Milano, Boys, Bayer Full – aż nam się noga rwie do tańca), ani występować w reklamówkach BBC Krzemionki. Z drugiej strony to mu współczujemy – będzie musiał odpowiadać na nasze idiotyczne pytania typu: "Czy linia muzyczna Radia Kraków zmieni się? Jeśli tak to w jaki sposób? Jaki będzie format muzyczny?". Odpowiedź na ten zestaw pytań dyrektorowi Sołtysikowi zajmuje już trzy tygodnie…
To, że eter jest bez kontroli to dawno wiedzieliśmy, ale żeby aż tak? Przez kilkanaście dni Emi-Tel „siał” sygnał Radia Maryja na błędnej częstotliwości w Miastku i nikt nie zauważył, albo nie chciał zauważyć. Gdyby przydarzyło się to takiemu bodaj RMF-owi czy Zetce, koleżanka z KRRIT zaraz by ścigała i karała. A tak można siać i siać do woli…
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Celem warsztatów jest zapoznanie uczestników z różnorodnymi metodami zarabiania na rynku mobilnym.
22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.


Komentarze