05.12.07, 21:12
Teatr Stygmator: I cóż, że przeminę
Listopad to miesiąc, w którym wspominamy tych, którzy odeszli. W ciągu całego roku to właśnie wtedy najbardziej jest obecne przemijanie i musimy się jakoś z nim uporać. Poezja jest na to przemijanie terapią – mówiła Violetta Zygmunt, otwierając 24 listopada br. kolejne spotkanie z cyklu Poezja i muzyka w ogrodzie.
Wieczór poświęcony był w całości przemijaniu. Prezentowano trzy tomiki wierszy, które były co prawda wydane już jakiś czas temu, ale tematycznie pasowały do spotkania o przemijaniu, bo dużo o nim mówią, w dodatku bardzo świadomie.
„Ocalenia” Joanny Pociask – Karteczki są tomikiem – wędrowaniem zarówno po miejscach, które znamy, jak i po tych bardzo odległych, bo autorka jest geografem. Tytułowy poemat zawiera przeżycia poetki, ocierające się o życie i o śmierć. Joanna zawsze z dramatycznych momentów wychodziła cało, dlatego szczególnie ceni teraźniejszość.
Paradoksalnie w przemijaniu ważna jest właśnie teraźniejszość. To dzięki przemijaniu potrafimy bardziej ją doceniać. Jak refren powtarza się „formuła przemijania”:
potem sny mieszały się z życiem
domy ludzie okna zamknięte otwarte na świat
życia na tyle by płakać i śmiać się na przemian.
Poezja Marzeny Dąbrowy – Szatko nie jest łatwa. Jest bardzo klarowna, zrozumiała, ale trudna ze względu na sam temat i sposób jego potraktowania. Najtrudniejsze jest chyba uświadomienie sobie, że przemijanie jest tym dotkliwsze, im płynniej przechodzi w niebyt, bo robi to niepostrzeżenie:
Na górach
Jeszcze słońce
A ty jeszcze nie tu już nie tu
Już tam jeszcze nie tam
Przemijanie mimo swej ulotności jest jednak bardzo wyraźne, niemal namacalne, ze względu na swoje „atrybuty”:
Ubywa nas
Chudną nasze notesy
Z adresami
Wykreślamy imiona nazwiska
Wyrywamy kartki
Z pamięci
Ubywamy
Między innymi
Mimo że każdego czeka taki sam los, niełatwo się z nim pogodzić. Możemy się oburzać, ale w końcu nie mamy innego wyjścia, niż pogodzenie się z przemijaniem, bo to jest łatwiejsze. Jak to zrobić? Autorka „Powrotu na Ogrodową” zdaje się mieć na to receptę. Zwraca uwagę na to, co nam zostaje mimo przemijania, na wspomnienia, na przedmioty, które je w pewien sposób gromadzą. Możemy tylko wracać na naszą Ogrodową, w miejsca naszego dzieciństwa. Możemy w nie na chwilę uciec od przemijania… aż chwila także przeminie.
Ostatni tom, którego fragmenty prezentowano tego wieczoru to „Melencolia” Grzegorza Steca – poety i malarza w jednej osobie. Tytuł nawiązuje słynnej ryciny Albrechta Dürera z 1514 roku. Podobnie jak ona, tomik Steca też nie udziela jednoznacznych odpowiedzi. Intrygują choćby listy do wielkich malarzy. Mogą być uzupełnieniem wiedzy o nich, ale są też bardzo subiektywnym spojrzeniem poety na sławnych artystów, którzy już przeminęli.
Sama melancholia była kiedyś bardziej wieloznacznym pojęciem, niż teraz. Określała zarówno nastrój, jak i typ osobowości. Dlatego interpretacja tych wierszy wcale nie jest taka oczywista. Nawet artyście zdarzają się chwile zwątpienia w sztukę, melancholii, o czym mówił Stec na promocji swojego tomiku. Jego wiersze nie są jednak owocem jakiegoś depresyjnego stanu. W melancholii nie jest przyjemnie, staramy się z niej uciec. Od „Melencolii” natomiast nie uciekamy. Paradoksalnie nie jest w swojej powadze i czerni ani duszna, ani ciemna.
Wieczór zakończył się tradycyjnie rozmową z autorami, podzieleniem się wrażeniami z właśnie zaprezentowanych przez nich utworów. Także ta część nie była pesymistyczna, wręcz przeciwnie. Zdawało się, że cel zapowiedziany przez Violettę Zygmunt na początku spotkania, został zrealizowany, że dzięki niemu udało nam się ten listopadowy smutek, zadumanie nad przemijaniem, razem przetrwać.
----------------------------------------------------------------------------
Teatr Stygmator-Ogród Botaniczny UJ
u. Kopernika 27 w Krakowie
www.teatrstygmator.blog.pl
POEZJA I MUZYKA W OGRODZIE
impresje poetyko-teatralne w drugą i ostatnią
sobotę miesiąca zainspirowane współczesną poezją
W programie: „Przemijanie” na podstawie książek
z serii BIBLIOTECZKA TEATRU STYGMATOR
24 listopad 2007 r., g. 18.00
Wystąpili: Zinajda Zagner (interpretacja wierszy, improwizacje wokalne), Marzena Dąbrowa-Szatko, Joanna Pociask-Karteczka, Grzegorz Stec oraz Joachim Kołpanowicz (gitara – debiut
w programie POEZJA I MUZYKA W OGRODZIE)
Scenariusz i prowadzenie: Violetta Zygmunt
Zdjęcie: Adam Walanus
-----------------------------------------------------------------------
Kolejna impresja teatralno-poetycka z cyklu POEZJA I MUZYKA W OGRODZIE odbędzie się 8-go grudnia 2007 roku o godz. 18.00. Tytuł programu: „W białym ogrodzie” (piosenki, wiersze, muzyka, refleksje „przedświąteczne”).
Zaprszamy do konkursu w którym można wygrać trzy egzemplarze książki.
Celem warsztatów jest zapoznanie uczestników z różnorodnymi metodami zarabiania na rynku mobilnym.
22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.


Komentarze