09.01.08, 19:01
Trzecia część serialu 4400 od połowy stycznia w TVP1
Trzecia część serialu „4400” pojawi się w TVP1 już 17 stycznia o godz. 20.20. Seria składa się z 13 odcinków, a w każdy czwartek w Jedynce wyemitowane zostaną dwa premierowe odcinki serialu.
„4400” jest pełnym napięcia, zagadek i nieoczekiwanych zwrotów akcji serialem science-fiction. Tytułowa liczba 4400 to grupa osób uprowadzonych wiele lat temu, które pewnego dnia wracają niezidentyfikowanym obiektem na Ziemię. Po powrocie nie pamiętają żadnych faktów z okresu ich nieobecności.
Do zbadania tajemniczego zniknięcia ludzi zostaje powołana w USA specjalna grupa agentów federalnych. Po pewnym czasie okazuje się, że ofiary zniknięć zaczynają ujawniać niezwykłe zdolności, które wszystkich wprawiają w zdumienie. Część z nich ma dar telepatii, niektórzy telekinezy, a jeszcze inni jasnowidzenia. Agenci federalni obawiają się, że tajemnicze zdolności mogą być wykorzystane przez ofiary w nieodpowiedni sposób. Okazuje się, że grupa 4400 nie została uprowadzona przez kosmitów, ale przez ludzi z przyszłości, którzy ich odesłali na Ziemię, by zapobiegli nadchodzącej katastrofie…
Pomysłodawcą i głównym producentem serialu jest Scott Peters. W rolach głównych wystąpili: Joel Gretsch, Jacquelline McKenzie, Patrick Flieger, Conchita Campbell, Samanta Ferris oraz Chad Faust.
Serial otrzymał wiele znaczących wyróżnień. W roku 2005 Conchita Campbell nominowana była do Young Artist Award w kategorii najlepsza rola żeńska w serialu telewizyjnym. W roku 2005 „4400” otrzymał trzy nominacje do nagrody Emmy w kategoriach: najlepszy miniserial, najlepszy scenariusz oraz najlepsze zdjęcia w miniserialu. W tym samym roku „4400” nominowany był do nagrody Saturna w kategorii najlepszy serial telewizyjny.
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Celem warsztatów jest zapoznanie uczestników z różnorodnymi metodami zarabiania na rynku mobilnym.
22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.


Komentarze