13.01.08, 20:01
Poezja i Muzyka w Ogrodzie - relacja z 12 stycznia br.
POEZJA I MUZYKA W OGRODZIE, 12.01.2008.
12 stycznia nowego już, 2008 roku, wieczorem, o godzinie 18.00 odbyło się w Teatrze Stygmator, w Ogrodzie Botanicznym UJ kolejne spotkanie z cyklu Poezja i Muzyka w Ogrodzie. Było to spotkanie autorskie, jedno z wielu, które Teatr organizuje, by stali i nowi bywalcy mogli osobiście poznać dzieła i artystów, którzy współpracują z tą instytucją.
Było to spotkanie jedno z wielu, ale i bardzo wyjątkowe. Przybyli mieli bowiem okazję zobaczyć i posłuchać Ewy Elżbiety Nowakowskiej. Pierwsze chwile wieczoru prowadząca – Violetta Zygmunt – poświęciła na przedstawienie bohaterki – poetki, tłumaczki, absolwentki anglistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim, nauczycielki akademickiej, laureatki wielu prestiżowych nagród poetyckich (między innymi: pierwsza nagroda w Konkursie im. K. K. Baczyńskiego – 1998, drugie miejsce przyznane przez Wisławę Szymborską w konkursie z cyklu „Rynna Poetycka” – 2004, rekomendowana przez Adama Zagajewskiego do Nagrody Kościelskich – 2006). Autorka jest też wybitną tłumaczką, jej przekłady poezji zamieszczane były w takich czasopismach, jak „Zeszyty Literackie”, „Topos”, „Fraza”, „Tygiel Kultury”, „Studium”, „Przekładaniec”. Z wprowadzenia do wszechstronnej działalności bohaterki wieczoru publiczność dowiedziała się także, że po dwóch ostatnich tomikach poetyckich („Dopiero pod pewnym kątem” – 1999, „Nieboskłony” – 2003) autorka przygotowuje trzeci.
Szeroka twórczość artystyczna Ewy Nowakowskiej została następnie scharakteryzowana przez Piotra Sobolczyka. Młody poeta, tłumacz, prozaik i dramaturg oraz – podobnie jak Ewa Nowakowska – tłumacz poezji mówił o cechach poezji artystki. Mówił więc o jej wizualności i obrazowości. Tłumaczył to inspiracjami malarstwem Chagalla, Jana Matejki, inspiracjami ikonopisarstwem, a także niespełnionymi ambicjami plastycznymi poetki. Opowiadał o motywach, jakie widzi w jej poezji. W wierszach Ewy Nowakowskiej często pojawia się motyw ikony. Są to też wiersze o widzeniu, obserwowaniu, patrzeniu. Rejestrują one zasłyszane, zaobserwowane, ale także są opisem samej czynności patrzenia. Bardzo wyraźnym elementem i tematem w tych wierszach jest światło. Ewa Nowakowska w otaczającej rzeczywistości, którą przelewa w wiersze, poszukuje światła; blasku rozumianego jako coś fizycznego, nadającego cień, odcień, głębię, ale także jako coś transcendentnego (wiersz „Żarówka”). Piotr Sobolczyk widzi w tych wierszach także silny motyw delikatności i kobiecości („Kobieta malująca usta przed ikoną”). Mówił także o tym, że w utworach tych widać pragnienie uczestnictwa w kulturze chrześcijańskiej, z której poetka wyrosła oraz niezadowolenie z obserwowanej nieraz pustej dewocji.
Po „słowie o poetce” już sama poetka rozpoczęła prezentację swojej twórczości. Przeczytała wiele wierszy, układając je w kolejności od najnowszych, jeszcze nie wydanych, przez nieco starsze z ostatniego tomiku „Nieboskłony”, kończąc na wierszach najstarszych, z tomiku „Dopiero pod pewnym kątem”. Tak więc autorka przeczytała między innymi takie utwory jak „Mosty”, „***Zniszczyłam tekst...”, „Harfa”, „***Park Jordana, biała mgła...”, „Bateria”, „Sanok”, „Ciernie”, „Oryginał”, a także „Między ołtarzami”, „Huśtawki”, „Drzazgi”, „***Znów opasły bęben księdza...”, „***Weszłam w połowie koncertu do kaplicy...”, „Nieszczelne”. I rzeczywiście, poezja Ewy Nowakowskiej kojarzyła się ze światłem, ikoną, medytacją, refleksją samą w sobie a ściślej – zamyśleniem się nad codziennością, obserwowaniem zwykłych przedmiotów i zdarzeń oraz opatrywaniem ich tą refleksją, dodawaniem im owego błysku transcendencji.
W dalszej części wieczoru bohaterka opowiadała o swoich inspiracjach muzycznych, puszczała przygotowaną przez siebie muzykę – pieśń Ophry Hazy. Opowiadała także o innych pasjach, takich jak fotografowanie, jak literatura. Mówiła o ostatnich lekturach („Bieguni” Olgi Tokarczuk), o fascynacjach literackich, malarskich. Koniec prezentacji wypełniła czytaniem fragmentów swoich tłumaczeń tak samo z prozy (Thomas Merton „przesłanie dla poetów”, Janusz Bardach „Człowiek człowiekowi wilkiem. Przeżyłem gułag”, Kathy Page „Historia mojej twarzy”, Jim Forest „Modlitwa z ikonami”, Laurence Freeman „Jezus – wewnętrzny nauczyciel”), jak i poezji – zaangażowała publiczność w czytanie przeróżnych tłumaczeń (w tym – swoich) krótkiego czterowiersza z „Hamleta” Szekspira, czym uświadomiła, jak wiele może być sposobów na przekład tak przecież krótkiego tekstu.
Prezentacja tłumaczeń stała się przyczynkiem do dyskusji na temat obecności tłumacza w przekładzie tekstu, na temat techniki tłumaczenia, interpretacji przekładanego tekstu. Publiczność zadawała Ewie Nowakowskiej mnóstwo pytań dotyczących nowego tomiku, dotychczas napisanej poezji oraz fotografowania. Pytała też o relacje łączące ją z autorami tłumaczonych utworów. Zebrani dowiedzieli się też, że autorka zaczyna pisać prozę; że może za jakiś czas będą mogli cieszyć się nie tylko kolejnymi wierszami, ale także utworami prozatorskimi.
Pozostało nam więc czytać poezję, czekać na następny tomik oraz... wyglądać za zbiorem obiecanych mikroopowiadań.
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Celem warsztatów jest zapoznanie uczestników z różnorodnymi metodami zarabiania na rynku mobilnym.
22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.


Komentarze