25.01.08, 20:01
Komisja Etyki kontra Patrycja Kotecka
Komisja Etyki TVP S.A. wydała specjalne orzeczenie w sprawie sytuacji w Agencji Informacji TVP S.A. Patrycja Kotecka odpowiedziała na zarzuty Komisji w specjalnym oświadczeniu. Komisja badała przede wszystkim sprawę Piotra Glicnera oraz Łukasza Słapka.
24 stycznia br. Komisja Etyki TVP S.A. wydała specjalne orzeczenie w sprawie sytuacji w Agencji Informacji TVP S.A.
Komisja Etyki TVP otrzymała pismo przewodniczącej Rady Programowej TVP S.A. Janiny Jankowskiej z 30 listopada 2007 r. w związku z publikacjami prasowymi (z 29 listopada 2007 r. - „Niemoralne propozycje w TVP” i z 30 listopada 2007 r. - „Korupcja w TVP”- obie publikacje w „Dzienniku”). W swoim piśmie przewodnicząca Rady Programowej podkreśliła, że „Telewidzowie po takich publikacjach mają prawo oczekiwać oceny bezstronnej, która pochodzi z wnętrza TVP. A taką ocenę w formie „opinii” może dać tylko Komisja Etyki TVP”. Komisja Etyki Komisja otworzyła 6 grudnia 2007 r. postępowanie wyjaśniające w sprawie publicznie stawianych zarzutów Patrycji Koteckiej, z-cy dyrektora do spraw programowych Agencji Informacji TVP S.A.
Komisja odbyła rozmowy z dziennikarzami Łukaszem Słapkiem, Tomaszem Lipko i Piotrem Glicnerem, na których wypowiedzi powoływała się prasa, oraz z dyr. Patrycją Kotecką, z p.o. kierownikiem „Panoramy” Michałem Chodurskim, z z-cą dyrektora ds. finansowych Agencji Katarzyną Janio, z kierownikiem redakcji „Wiadomości” Dorotą Macieją, z p.o. dyrektorem Agencji Informacji Jarosławem Grzelakiem, z wydawcą „Panoramy” Grzegorzem Osieckim, z wydawcą TVP INFO - Pawłem Mrożkiem, byłym kierownikiem „Kuriera” TVP3 - Arturem Michniewiczem, przyjęła również wyjaśnienia od osób zastrzegających sobie anonimowość.
Komisja Etyki zaprosiła na rozmowy również innych dziennikarzy Agencji Informacji i byłych jej pracowników, którzy jednak odmówili udziału w postępowaniu wyjaśniającym. Komisja zapoznała się z przywoływanymi w przeprowadzonych rozmowach materiałami dziennikarskimi oraz z dotyczącą ich dokumentacją, z Regulaminem Agencji Informacji (który otrzymała z Biura Zarządu TVP po odmowie udostępnienia go przez dyrektora J. Grzelaka) określającym zakres obowiązków kierownictwa Agencji oraz z listem szefa „Panoramy” w sprawie Glicnera skierowanym do dyrektora Grzelaka. Natomiast Komisja nie otrzymała od dyr. J. Grzelaka adresowanego do niego listu zespołu „Panoramy” w obronie Piotra Glicnera. Wszyscy rozmówcy potwierdzali istnienie takiego listu, również jego adresat, ale mimo ponawianych próśb Komisja listu nie otrzymała.
W sprawie red. Ł. Słapka nie udało się potwierdzić lub wykluczyć podanych przez niego informacji, że otrzymał od Patrycji Koteckiej propozycję lepszej wyceny, jeśli zrobi materiał pokazujący w niekorzystnym świetle polityków PO. Przed Komisją nie stawił się nikt, kto byłby świadkiem takiej rozmowy, natomiast osoby wskazane Komisji jako znające temat albo przyznawały, że sprawę znają wyłącznie z drugiej ręki, albo odmawiały spotkania z Komisją. Słapek nie potrafił określić, kiedy taka propozycja padła. Kotecka poinformowała Komisję, że zwolnienie Słapka z pracy (miał umowę do roku 2010) nastąpiło na wniosek kierownik „Wiadomości” D. Maciei z powodu „utraty zaufania”. Taką wersję potwierdziła w rozmowie z Komisją Danuta Macieja. Komisja Etyki zwraca uwagę, że sformułowanie „utrata zaufania” ma charakter tak ogólny i niekonkretny, iż nie jest dostatecznym uzasadnieniem zwolnienia z pracy. „Utrata zaufania” powinna być udokumentowana, a Słapkowi nie przedstawiono na piśmie konkretnych zarzutów.
W sprawie Tomasza Lipko Komisja ustaliła, że dziennikarz pracował w TVP od roku 2005 i odszedł z Agencji Informacji na własną prośbę. Motywował on swoją decyzję rozmowami z kierownictwem Agencji, dyr. J. Grzelakiem i dyr. P. Kotecką, oraz przebiegiem spotkaniem zespołu „Wiadomości” z prezesem Zarządu TVP Andrzejem Urbańskim, które ocenił jako naciski polityczne.
W sprawie Piotra Glicnera Komisja badała nieprzedłużenie jego umowy jako reportera „Panoramy”. W mediach pojawiły się informacje, że miało to związek z emisją materiału dotyczącego ujawnienia przez IPN kolejnej części katalogu osób podlegających lustracji, w którym znalazła się tzw. lojalka prezesa TVP Andrzeja Urbańskiego. W rozmowie z Komisją zarówno Grzelak, jak i Kotecka zaprzeczyli, by między tymi dwoma faktami istniał jakikolwiek związek.
Natomiast Komisja ustaliła, że w październiku 2007 skończyła się umowa Glicnera i negocjował on jej przedłużenie na kolejny rok na lepszych warunkach finansowych. Przed 19 listopada 2007 r. została sporządzona nowa umowa, co potwierdziła w rozmowie z Komisją Etyki dyr. K. Janio. 19 listopada (w wieczornej „Panoramie”) został wyemitowany materiał o IPN, a 23 listopada 2007 Kotecka poinformowała Glicnera, że umowa z nim nie będzie jednak przedłużona. W rozmowie z Komisją Kotecka dowodziła, że powodem takiej decyzji była dwa materiały dziennikarza, z których nie była zadowolona: materiał o aktach WSI oraz o stalinowskiej prokurator Helenie Wolińskiej.
Komisja Etyki uzyskała dokumenty, z których wynika, że autorem materiału o aktach WSI był inny reporter „Panoramy” - Mariusz Pietrasik, a nie Glicner, natomiast zastrzeżenia co do konstrukcji felietonu o Wolińskiej (tzw. 100 % jej wypowiedzi na koniec felietonu) są niezasadne, bo miał on zupełnie inne zakończenie. Z kolei Grzelak odmówił podania Komisji Etyki uzasadnienia zmiany decyzji w sprawie Glicnera: „To była moja decyzja i nie będę jej wyjaśniał” - stwierdził jedynie. Dodał przy tym, że z jego punktu widzenia negocjowanie z firmą P. Glicnera, (P. Glicner był zatrudniony jako jednoosobowa firma) było tym samym, co negocjowanie z firmą dostarczającą do AI np. papier toaletowy.
O przedłużenie umowy z Glicnerem wnioskował p.o. kierownik „Panoramy” M. Chodurski, który przygotowanej już umowy nie parafował, ponieważ przebywał na zwolnieniu chorobowym. W rozmowie z Komisją Chodurski stwierdził, że uważa Glicnera za dobrego reportera i że w czasie jego rocznej pracy nie zdarzyło się nic, co podważyłoby te ocenę.
Komisja Etyki stwierdziła po rozmowach z kierownictwem Agencji Informacji i zapoznaniu się z obowiązującym Regulaminem, że niejasny jest podział kompetencji kierownictwa, a Regulamin nie przystaje do rzeczywistego stanu i zadań Agencji (np. nie ma w strukturze TVP INFO). Powoduje to rozmycie odpowiedzialności za podejmowane decyzje - w tym personalne. Odnosząc się do zakresu obowiązków członków kierownictwa Agencji, dyr. J. Grzelak oświadczył tylko: „Patrycja Kotecka ma moje plenipotencje”, nie wyjaśniając, czy dotyczą one ocen merytorycznych, warsztatowych czy personalnych.
Na podstawie postępowania wyjaśniającego Komisja Etyki stwierdziła, że w Agencji Informacji były przypadki naruszania obowiązujących zarówno dziennikarzy jak i ich szefów „Zasad etyki dziennikarskiej w TVP SA”. W par. XV (Lojalność i klauzula sumienia) zapisano m.in.:
w p.1 - „Dziennikarza obowiązuje lojalność wobec Telewizji Polskiej S.A. i dbałość o jej dobre imię”,
w p.4 - „Dziennikarz ma prawo do odmowy wykonania polecenia służbowego sprzecznego z prawem, zasadami etyki dziennikarskiej, standardami profesjonalnymi lub jego ugrun-towanymi przekonaniami(...). Realizacja tych zasad wymaga, by oceny pracy i decyzje o zwolnieniach miały rzeczowe uzasadnienia, a Regulamin Agencji powinien jednoznacznie określać obowiązki i odpowiedzialność konkretnych osób, zwłaszcza członków kierownictwa.
Jak podkreśliła Komisja, dowolność formy zatrudniania dziennikarzy - na umowy krótsze lub dłuższe, a szczególnie jako firmy prowadzące działalność gospodarczą, podejmowanie decyzji personalnych bez uzasadnienia, brak obiektywnych ocen warsztatowych i ścieżek awansu zawodowego powoduje w zespołach dziennikarskich niepewność i strach przed narażeniem się kierownictwu. Jest to zagrożeniem dziennikarskiej niezależności. Komisja Etyki podkreśliła, że niekwestionowane prawo kierownictwa redakcji i wydawców do nadzoru nad materiałami dziennikarskimi nie może mieć charakteru manipulacji informacją.
Pod orzeczeniem podpisała się Krystyna Mokrosińska, Przewodnicząca Komisji Etyki TVP S.A oraz Ignacy Rutkiewicz, sekretarz organizacyjny Komisji Etyki TVP S.A.
Po opublikowaniu orzeczenia, Patrycja Kotecka, zastępca dyrektora Agencji Informacji TVP opublikowała oświadczenie, w którym nie zgodziła się z wnioskami Komisji Etyki.
"Nigdy nie naruszałam i nikt z kierownictwa Agencji Informacji nie naruszał zasad etyki dziennikarskiej, a jeśli ktokolwiek robił to powołując się na nas, zwracam się do Komisji Etyki o szczegółowe informacje, aby możliwe było wyciągnięcie konsekwencji wobec tych osób" - napisała Kotecka. W msprawie Słapka, Kotecka wyjasiła, że "(..) postawą utraty zaufania i zwolnienia reportera była, co wykazano podczas prac komisji, nierzetelność oraz konfliktowość i arogancja potwierdzona przez innych dziennikarzy AI (sam Łukasz Słapek został poinformowany o powodach zwolnienia podczas wręczania wypowiedzenia)". Jak pisze Kotecka, w trakcie prac Komisji dotyczących Piotra Glicnera doszło do istotnych pomyłek, na które zwróciła uwagę Przewodniczącej Krystynie Mokrosińskiej: w materiale poświęconym stalinowskiej prokurator Helenie Wolińskiej Piotr Glicner zamierzał wygłosić w odautorskim komentarzu opinię Wolińskiej, iż "sprawa ma charakter polityczny, a zarzuty są kretyńskie". Kotecka poinformowała Komisję, że ten poważny błąd merytoryczny i warsztatowy został wyeliminowany przez nią i przez wydawcę. W "Panoramie" ukazał się już poprawiony materiał. Komisja nie mogła więc, oglądając materiał, zobaczyć go w pierwszej, zakwestionowanej wersji.
"Z niezrozumiałych powodów w treści oświadczenia Komisja, która wysłuchała moich opinii na temat materiału o niszczeniu akt ABW ustosunkowała się do innego materiału – dotyczącego WSI – przygotowanego przez innego autora, Mariusza Pietrasika. Jest to absurdalna pomyłka Komisji! Autorem omawianego podczas posiedzenia materiału o aktach ABW był Piotr Glicner. Materiał ten można także obejrzeć w ogólnodostępnym, internetowym archiwum Panoramy" - twierdzi Kotecka.
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Celem warsztatów jest zapoznanie uczestników z różnorodnymi metodami zarabiania na rynku mobilnym.
22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.


Komentarze