18.05.06, 20:05
Kod Leonarda: Historia czy obłuda
Erchard Gasda - Dyrektor Biura Informacyjnego Opus Dei w Polsce odpowiada na nasze pytania.
Erchard Gasda - Dyrektor Biura Informacyjnego Opus Dei w Polsce odpowiada na nasze pytania.
Anna Pawłowska: Zarówno „Kod Leonarda da Vinci”, jak i „Święty Graal. Święta krew” - w tych działach dwóch naukowców Michael’a Baigent’a i Richard’a Leigh’a podejmują temat wiary i historii Kościoła Katolickiego . Ukazują Jezusa Chrystusa jako człowieka, który przeżył ukrzyżowanie, ożenił się z Marią Magdaleną i miał z nią dziecko, a ich potomkowie żyją po dziś dzień. Dlaczego więc tylko „Kod Leonarda da Vinci ”wzbudza w Opus Dei tak negatywne emocje? Czy czasami główną przyczyną nie jest fakt , iż fabuła owej książki dotyka organizację bezpośrednio?
Erhard Gasda: Spodziewam się, że ta książka wzbudza emocje u wszystkich chrześcijan,
dlatego że podważa ona podstawowe prawdy ich wiary. Po prostu przekręca historię Kościoła, jego nauczanie i rzeczywistość. Obraz Opus Dei w tej książce też mija się z prawdą. Czy wyobraża sobie Pani, jaka reakcja była by wobec filmu, który sugeruje, iż za zamachem 11 września w USA stoi Sony Columbia? Czy wystarczyłby wtedy napis typu: „Historia ta jest fikcją”. Natomiast nagłaśnianie tej książki i filmu przez media można i trzeba wykorzystać, aby przedstawić wszystkim zainteresowanym prawdziwą historię i nauczanie Chrystusa, a także prawdę o założonym przez Niego Kościele.
Anna Pawłowska: Dan Brown w jednym z wywiadów powiedział, że „księża, zakonnicy kontaktują się z nim, aby podziękować za napisanie książki. Wielu przedstawicieli Kościoła cieszy się z Kodu Leonarda da Vinci, ponieważ książka ta sprawiła, iż zainteresowanie ważnymi tematami wiary oraz historii Kościoła odżyło na nowo”. Jeżeli zaakceptowali ją przedstawiciele Kościoła na świecie jak twierdzi Brown, to co sprawia, że według waszego stowarzyszenia „godzi ona w honor Kościoła Katolickiego ”? Czy uważacie, że celem Browna było skłonienie czytelników do debaty i dyskusji nad wiarą i historią Kościoła ?
Erharg Gasda: Jak już mówiłem, godzi ona w cały Kościół. O tym mówił ostatnio Abp. Amato,
który nawoływał do bojkotu filmu. Na pewno książka i rozpropagowanie filmu skłoniło już wielu ludzi do poszukiwania prawdy o Chrystusie i Kościele.
Anna Pawłowska: Według Dan’a Brown’a wizerunek Opus Dei w „Kodzie Leonarda da Vinci ” został stworzony na podstawie „licznych książek i wywiadów przeprowadzonych z obecnymi
i byłymi członkami stowarzyszenia. Autor zaznacza również, że informacje o tajnych rytuałach, indoktrynacji, stosowaniu przymusu oraz o niebezpiecznych praktykach umartwiania ciała posiada z doniesień prasowych. Skoro czerpał wiedze o stowarzyszeniu
z tak pewnych źródeł, skąd te nadinterpretacje i przekłamania o których mówi Opus Dei ?
A może Brown skłamał celowo, aby uwiarygodnić powieść i pozyskać czytelników?
Erhard Gasda: Czerpał wiedzę z tak pewnych źródeł? Nigdy nie zapytał o sprawy dotyczące
Opus Dei bezpośrednio w Opus Dei u najbardziej kompetentnego źródła w tym temacie. Myślę, że pan Brown sam najlepiej wie, co zrobił, aby zarobić na swoje życie.
Anna Pawłowska: Jednak to dzięki tej książce wielu ludzi po raz pierwszy dowiedziało się o stowarzyszeniu. Czy zauważyliście gwałtowny wzrost zainteresowania Opus Dei po jej opublikowaniu?
Erhard Gasda: Tak, to prawda. Nawet przy okazji kanonizacji założyciela Opus Dei, św.
Josemarii Escrivy w 2002 r., kiedy to do Rzymu przybyło 300.000 pielgrzymów z całego świata, nie było tyle zapytań o Opus Dei, jak obecnie. W samych USA ponad milion osób w ostatnim roku. To samo w Polsce. Na stronę www.opusdei.pl wchodzi obecnie ponad 1000 osób dziennie.
Anna Pawłowska: Czy uważacie, że film Ron’a Howard’a „Kod Leonarda” może wywołać ataki na Kościół Katolicki?
Erhard Gasda: Nie. Nie sądzę. Nie widzę żadnych powodów ku temu. Jeśli chodzi o Opus Dei,
to nie zamierzamy nikogo atakować, a jedynie nawoływać do dialogu i do respektowania uczuć religijnych chrześcijan.
Czym jest Opus Dei ?
Opus Dei jest prałaturą personalną Kościoła Katolickiego, założoną w 1928 r. przez świętego
Josemarię Escrivá. Jej celem jest wnoszenie wkładu w misję ewangelizacyjną Kościoła Katolickiego oraz przekazywanie innym, że praca i zwykłe okoliczności są okazją do spotkania z Bogiem, do służenia innym i do poprawy społeczeństwa. Opus Dei współpracuje z kościołami lokalnymi, oferując środki formacji chrześcijańskiej (zajęcia, rekolekcje, opieka duchowa), z myślą o osobach, które chcą odnowić swoje życie duchowe i apostolstwo.
źródło: oficjalna strona Opus Dei
19 maja na ekrany kin wejdzie najbardziej oczekiwany film roku reżyserii Ron’a Howard’a „Kod Leonarda”. Film ten będący ekranizacją powieści Dan’a Brown’a zarówno jak i książka wywołuje wiele kontrowersji i wzbudza w nas mieszane uczucia. Jeszcze przed nakręceniem zdjęć do filmu pojawiły się sprzeciwy wobec premiery i jego scenariusza, Kościół apelował do Sony Picture o wycofanie go. Jednak trudno się dziwić, ponieważ zaprzecza on temu co głosi Biblia , co mam wpajano od dziecka i w co wierzyliśmy. Nie da się ukryć , że książka Brown’a intryguje , sprawia że chcemy doszukiwać się prawdy , wyjaśnić „wielką tajemnicę” . Sam jej autor w wywiadach podkreśla autentyczność faktów w niej zawartych. Jednak należy sobie zadać pytanie czy owy sekret o którym pisze Brown w ogóle istnieje i czy nie jest to zwykły marketing. Pamiętajmy, że nie jest on naukowcem lecz tylko pisarzem, więc czy nie chciał jak najkorzystniej sprzedać towaru, który wyprodukował.
Anna Pawłowska: Zarówno „Kod Leonarda da Vinci”, jak i „Święty Graal. Święta krew” - w tych działach dwóch naukowców Michael’a Baigent’a i Richard’a Leigh’a podejmują temat wiary i historii Kościoła Katolickiego . Ukazują Jezusa Chrystusa jako człowieka, który przeżył ukrzyżowanie, ożenił się z Marią Magdaleną i miał z nią dziecko, a ich potomkowie żyją po dziś dzień. Dlaczego więc tylko „Kod Leonarda da Vinci ”wzbudza w Opus Dei tak negatywne emocje? Czy czasami główną przyczyną nie jest fakt , iż fabuła owej książki dotyka organizację bezpośrednio?
Erhard Gasda: Spodziewam się, że ta książka wzbudza emocje u wszystkich chrześcijan,
dlatego że podważa ona podstawowe prawdy ich wiary. Po prostu przekręca historię Kościoła, jego nauczanie i rzeczywistość. Obraz Opus Dei w tej książce też mija się z prawdą. Czy wyobraża sobie Pani, jaka reakcja była by wobec filmu, który sugeruje, iż za zamachem 11 września w USA stoi Sony Columbia? Czy wystarczyłby wtedy napis typu: „Historia ta jest fikcją”. Natomiast nagłaśnianie tej książki i filmu przez media można i trzeba wykorzystać, aby przedstawić wszystkim zainteresowanym prawdziwą historię i nauczanie Chrystusa, a także prawdę o założonym przez Niego Kościele.
Anna Pawłowska: Dan Brown w jednym z wywiadów powiedział, że „księża, zakonnicy kontaktują się z nim, aby podziękować za napisanie książki. Wielu przedstawicieli Kościoła cieszy się z Kodu Leonarda da Vinci, ponieważ książka ta sprawiła, iż zainteresowanie ważnymi tematami wiary oraz historii Kościoła odżyło na nowo”. Jeżeli zaakceptowali ją przedstawiciele Kościoła na świecie jak twierdzi Brown, to co sprawia, że według waszego stowarzyszenia „godzi ona w honor Kościoła Katolickiego ”? Czy uważacie, że celem Browna było skłonienie czytelników do debaty i dyskusji nad wiarą i historią Kościoła ?
Erharg Gasda: Jak już mówiłem, godzi ona w cały Kościół. O tym mówił ostatnio Abp. Amato,
który nawoływał do bojkotu filmu. Na pewno książka i rozpropagowanie filmu skłoniło już wielu ludzi do poszukiwania prawdy o Chrystusie i Kościele.
Anna Pawłowska: Według Dan’a Brown’a wizerunek Opus Dei w „Kodzie Leonarda da Vinci ” został stworzony na podstawie „licznych książek i wywiadów przeprowadzonych z obecnymi
i byłymi członkami stowarzyszenia. Autor zaznacza również, że informacje o tajnych rytuałach, indoktrynacji, stosowaniu przymusu oraz o niebezpiecznych praktykach umartwiania ciała posiada z doniesień prasowych. Skoro czerpał wiedze o stowarzyszeniu
z tak pewnych źródeł, skąd te nadinterpretacje i przekłamania o których mówi Opus Dei ?
A może Brown skłamał celowo, aby uwiarygodnić powieść i pozyskać czytelników?
Erhard Gasda: Czerpał wiedzę z tak pewnych źródeł? Nigdy nie zapytał o sprawy dotyczące
Opus Dei bezpośrednio w Opus Dei u najbardziej kompetentnego źródła w tym temacie. Myślę, że pan Brown sam najlepiej wie, co zrobił, aby zarobić na swoje życie.
Anna Pawłowska: Jednak to dzięki tej książce wielu ludzi po raz pierwszy dowiedziało się o stowarzyszeniu. Czy zauważyliście gwałtowny wzrost zainteresowania Opus Dei po jej opublikowaniu?
Erhard Gasda: Tak, to prawda. Nawet przy okazji kanonizacji założyciela Opus Dei, św.
Josemarii Escrivy w 2002 r., kiedy to do Rzymu przybyło 300.000 pielgrzymów z całego świata, nie było tyle zapytań o Opus Dei, jak obecnie. W samych USA ponad milion osób w ostatnim roku. To samo w Polsce. Na stronę www.opusdei.pl wchodzi obecnie ponad 1000 osób dziennie.
Anna Pawłowska: Czy uważacie, że film Ron’a Howard’a „Kod Leonarda” może wywołać ataki na Kościół Katolicki?
Erhard Gasda: Nie. Nie sądzę. Nie widzę żadnych powodów ku temu. Jeśli chodzi o Opus Dei,
to nie zamierzamy nikogo atakować, a jedynie nawoływać do dialogu i do respektowania uczuć religijnych chrześcijan.
Czym jest Opus Dei ?
Opus Dei jest prałaturą personalną Kościoła Katolickiego, założoną w 1928 r. przez świętego
Josemarię Escrivá. Jej celem jest wnoszenie wkładu w misję ewangelizacyjną Kościoła Katolickiego oraz przekazywanie innym, że praca i zwykłe okoliczności są okazją do spotkania z Bogiem, do służenia innym i do poprawy społeczeństwa. Opus Dei współpracuje z kościołami lokalnymi, oferując środki formacji chrześcijańskiej (zajęcia, rekolekcje, opieka duchowa), z myślą o osobach, które chcą odnowić swoje życie duchowe i apostolstwo.
źródło: oficjalna strona Opus Dei
19 maja na ekrany kin wejdzie najbardziej oczekiwany film roku reżyserii Ron’a Howard’a „Kod Leonarda”. Film ten będący ekranizacją powieści Dan’a Brown’a zarówno jak i książka wywołuje wiele kontrowersji i wzbudza w nas mieszane uczucia. Jeszcze przed nakręceniem zdjęć do filmu pojawiły się sprzeciwy wobec premiery i jego scenariusza, Kościół apelował do Sony Picture o wycofanie go. Jednak trudno się dziwić, ponieważ zaprzecza on temu co głosi Biblia , co mam wpajano od dziecka i w co wierzyliśmy. Nie da się ukryć , że książka Brown’a intryguje , sprawia że chcemy doszukiwać się prawdy , wyjaśnić „wielką tajemnicę” . Sam jej autor w wywiadach podkreśla autentyczność faktów w niej zawartych. Jednak należy sobie zadać pytanie czy owy sekret o którym pisze Brown w ogóle istnieje i czy nie jest to zwykły marketing. Pamiętajmy, że nie jest on naukowcem lecz tylko pisarzem, więc czy nie chciał jak najkorzystniej sprzedać towaru, który wyprodukował.
Najnowsze informacje: kultura
24.05.12, 09:05
23.05.12, 23:05
23.05.12, 23:05
23.05.12, 23:05
22.05.12, 23:05
Konkursy
do 21.06.12
Zaprszamy do konkursu w którym można wygrać trzy egzemplarze książki.
Kalendarium
Dziś jest 25 maja 2012
Media i kultura
1942 – urodziła się Łucja Prus (piosenkarka), 1979 – odbyła się premiera filmu "Test pilota Pirxa"
Konferencje
Celem warsztatów jest zapoznanie uczestników z różnorodnymi metodami zarabiania na rynku mobilnym.
22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.


Komentarze