20.07.06, 18:07
Relacja z Koncertowego Lata RMF FM
Energiczna Flinta i spóźniony Myslovitz, czyli "Koncertowe Lato" w Świnoujściu.
Prawie półtora godziny dłużej trwała letnia zabawa z radiem RMF FM i tygodnikiem Naj podczas "Koncertowego Lata" w Świnoujściu. Wszystko za sprawą Myslovitz, który nie zdążył na czas wrócić z festiwalu Union of Rock w Węgorzewie. Mimo tego, i szeregu innych problemów, publiczność bawiła się wyśmienicie.
Gdzie ten koncert?
Koncert zaplanowany był na niedzielę, 16 lipca. Miał odbyć się na Wybrzeżu Władysława IV w Świnoujściu. Jak się jednak okazało, nie ma tam wystarczająco miejsca, aby ustawić scenę i pomieścić publikę. Strona internetowa Urzędu Miejskiego w Świnoujściu informowała z kolei, że impreza odbywa się na terenie byłego pola namiotowego przy ulicy Słonecznej. Problem w tym, że w Świnoujściu ulicy Słonecznej... nie ma.
Dopiero na dwa dni przed samym wydarzeniem, na oficjalnej witrynie "Koncertowego Lata" pojawiła się wzmianka, że impreza odbywa się na polu namiotowym przy ul. Trentowskiego. I tutaj znowu pojawił się mały kłopot - na Trentowskiego pole już nie istnieje, a teren jest raczej zalesiony, niż płaski. Mimo wszystko trzeba było uwierzyć organizatorom...
Weryfikacja tej informacji przyszła jednak w dzień koncertu, kiedy okazało się, że odbywa się on nie przy Trentowskiego, ale... dwie ulice dalej. Mimo wszystko dźwięki ze sceny i gwar publiczności było słychać wiele metrów wcześniej, więc 16 lipca wszyscy wiedzieli dokąd się udać.
Niezawodna Flinta
Ewelina Flinta, pierwsza z gwiazd niedzielnej imprezy rozgrzewała publikę mniej więcej od 19. Była przewidziana jako support dla zespołu Myslovitz (co wcale nie jest dziwne, zważając na to, jak chłopaki z Mysłowic zostali zapowiedzeni) i swoje zadanie wykonała nadzwyczaj dobrze. Wokalistka wraz z zespołem zaprezentowała swoje największe przeboje.
Nie zabrakło "Przeznaczenia", "Żałuję" czy najnowszych hitów. Flinta zaśpiewała również a capella piosenkę z repertuaru Janis Joplin. Większość koncertu laureatka "Idola" spędziła na scenie... na bosaka, ponieważ buty przeszkadzały jej w realizacji spontanicznej choreografii scenicznej.
Publiczność także nie zawiodła. Podczas szybkich i energicznych utworów tańczyły całe rodziny - na wolniejszych i romantyczniejszych pary zdecydowały się na wolny, przytulany taniec w różnych wersjach. Niektórzy podśpiewywali, jeszcze inni podskakiwali, ale czuć było rodzinną atmosferę. Flinta zakończyła udanym bisem, podczas którego zaśpiewała m.in. cover piosenki Tiny Turner "Simply The Best". Gdyby nie różnica w tonacji głosu Eweliny i Tiny, można byłoby przypuszczać, że rośnie polska następczyni czarnoskórej gwiazdy.
Myslovitz z kłopotami
Ewelina Flinta zakończyła koncert przed godziną 21, czyli kilkadziesiąt minut po czasie. Jednak nie dlatego, że miała taki kaprys - było to związane z opóźnionym przyjazdem grupy Myslovitz do Świnoujścia. Zespół miał zacząć swój koncert o godzinie 20.30, jednak w związku z wcześniejszymi koncertami (na festiwalu Union of Rock i... na Grunwaldzie, w rocznicę Bitwy pod Grunwaldem) na Mazurach, nie zdążył na czas dotrzeć w drugi koniec Polski. Bus ze sprzętem przyjechał dopiero po 20, więc występ Flinty rozpoczął i zakończył się później.
Problem z dojazdem to jednak nie jedyna komplikacja podczas tego występu Myslovitz. Warto dodać, że w jednym ze szlagierowych numerów grupy w pewnym momencie... zabrakło prądu. Precyzując - podczas grania wstępu do utworu wokalista i gitarzysta - Artur Rojek - ogłosił wszem i wobec, że nie ma prądu w jego wzmacniaczu do gitary (przez co nie było słychać tego, co gra). Około 2 minut nerwowego oczekiwania i gwizdów, i wszystko zaczęło ponownie grać. Pewnie nadmierna energia dała się we znaki także i sprzętowi.
Mimo tych przeszkód, koncert był wspaniały. Tłumy pod sceną skakały i bawiły się, radośnie podśpiewując najnowsze hity - jak i stare utwory zespołu. Artur Rojek wraz z ekipą został zapowiedziany jako najlepszy polski zespół w kraju i za granicą - w końcu to Myslovitz odniósł najwięcej sukcesów poza Polską.
I w tym przypadku nie zabrakło również bisów. Na dokładkę można było usłyszeć na przykład utwór "Kraków", który przez chłopaków z Myslovitz na koncertach jest grany bardzo rzadko...
Podsumowując - "Koncertowe Lato" zagrało bardzo koncertowo.
Gdzie ten koncert?
Koncert zaplanowany był na niedzielę, 16 lipca. Miał odbyć się na Wybrzeżu Władysława IV w Świnoujściu. Jak się jednak okazało, nie ma tam wystarczająco miejsca, aby ustawić scenę i pomieścić publikę. Strona internetowa Urzędu Miejskiego w Świnoujściu informowała z kolei, że impreza odbywa się na terenie byłego pola namiotowego przy ulicy Słonecznej. Problem w tym, że w Świnoujściu ulicy Słonecznej... nie ma.
Dopiero na dwa dni przed samym wydarzeniem, na oficjalnej witrynie "Koncertowego Lata" pojawiła się wzmianka, że impreza odbywa się na polu namiotowym przy ul. Trentowskiego. I tutaj znowu pojawił się mały kłopot - na Trentowskiego pole już nie istnieje, a teren jest raczej zalesiony, niż płaski. Mimo wszystko trzeba było uwierzyć organizatorom...
Weryfikacja tej informacji przyszła jednak w dzień koncertu, kiedy okazało się, że odbywa się on nie przy Trentowskiego, ale... dwie ulice dalej. Mimo wszystko dźwięki ze sceny i gwar publiczności było słychać wiele metrów wcześniej, więc 16 lipca wszyscy wiedzieli dokąd się udać.
Niezawodna Flinta
Ewelina Flinta, pierwsza z gwiazd niedzielnej imprezy rozgrzewała publikę mniej więcej od 19. Była przewidziana jako support dla zespołu Myslovitz (co wcale nie jest dziwne, zważając na to, jak chłopaki z Mysłowic zostali zapowiedzeni) i swoje zadanie wykonała nadzwyczaj dobrze. Wokalistka wraz z zespołem zaprezentowała swoje największe przeboje.
Nie zabrakło "Przeznaczenia", "Żałuję" czy najnowszych hitów. Flinta zaśpiewała również a capella piosenkę z repertuaru Janis Joplin. Większość koncertu laureatka "Idola" spędziła na scenie... na bosaka, ponieważ buty przeszkadzały jej w realizacji spontanicznej choreografii scenicznej.
Publiczność także nie zawiodła. Podczas szybkich i energicznych utworów tańczyły całe rodziny - na wolniejszych i romantyczniejszych pary zdecydowały się na wolny, przytulany taniec w różnych wersjach. Niektórzy podśpiewywali, jeszcze inni podskakiwali, ale czuć było rodzinną atmosferę. Flinta zakończyła udanym bisem, podczas którego zaśpiewała m.in. cover piosenki Tiny Turner "Simply The Best". Gdyby nie różnica w tonacji głosu Eweliny i Tiny, można byłoby przypuszczać, że rośnie polska następczyni czarnoskórej gwiazdy.
Myslovitz z kłopotami
Ewelina Flinta zakończyła koncert przed godziną 21, czyli kilkadziesiąt minut po czasie. Jednak nie dlatego, że miała taki kaprys - było to związane z opóźnionym przyjazdem grupy Myslovitz do Świnoujścia. Zespół miał zacząć swój koncert o godzinie 20.30, jednak w związku z wcześniejszymi koncertami (na festiwalu Union of Rock i... na Grunwaldzie, w rocznicę Bitwy pod Grunwaldem) na Mazurach, nie zdążył na czas dotrzeć w drugi koniec Polski. Bus ze sprzętem przyjechał dopiero po 20, więc występ Flinty rozpoczął i zakończył się później.
Problem z dojazdem to jednak nie jedyna komplikacja podczas tego występu Myslovitz. Warto dodać, że w jednym ze szlagierowych numerów grupy w pewnym momencie... zabrakło prądu. Precyzując - podczas grania wstępu do utworu wokalista i gitarzysta - Artur Rojek - ogłosił wszem i wobec, że nie ma prądu w jego wzmacniaczu do gitary (przez co nie było słychać tego, co gra). Około 2 minut nerwowego oczekiwania i gwizdów, i wszystko zaczęło ponownie grać. Pewnie nadmierna energia dała się we znaki także i sprzętowi.
Mimo tych przeszkód, koncert był wspaniały. Tłumy pod sceną skakały i bawiły się, radośnie podśpiewując najnowsze hity - jak i stare utwory zespołu. Artur Rojek wraz z ekipą został zapowiedziany jako najlepszy polski zespół w kraju i za granicą - w końcu to Myslovitz odniósł najwięcej sukcesów poza Polską.
I w tym przypadku nie zabrakło również bisów. Na dokładkę można było usłyszeć na przykład utwór "Kraków", który przez chłopaków z Myslovitz na koncertach jest grany bardzo rzadko...
Podsumowując - "Koncertowe Lato" zagrało bardzo koncertowo.
Najnowsze informacje: radio
24.05.12, 17:05
24.05.12, 12:05
21.05.12, 22:05
17.05.12, 18:05
Konkursy
do 30.06.12
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
do 29.06.12
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Kalendarium
Dziś jest 26 maja 2012
Media i kultura
1956 – W Krakowie otwarto Piwnicę pod Baranami, założoną przez Piotra Skrzyneckiego; 1986 - ukazał się album "The Final Countdown" szwedzkiej grupy Europe
Konferencje
Celem warsztatów jest zapoznanie uczestników z różnorodnymi metodami zarabiania na rynku mobilnym.
22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.


Komentarze