27.07.06, 17:07
Grupowe zwolnienia w TP
Niedawne decyzje Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE) już w tym roku ograniczą zyski Telekomunikacji Polskiej (TP).
Niedawne decyzje Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE) już w tym roku ograniczą zyski Telekomunikacji Polskiej (TP). Utrzymanie rentowności spółki będzie najprawdopodobniej wymagało zwolnienia około 10 tys. osób, w ciągu dwóch lat
Przed objęciem stanowiska prezesa UKE Anna Streżyńska zapowiadała wcielenie w życie postanowień, które spowodują, że Polacy zaoszczędzą na połączeniach telefonicznych i internecie 2-4 mld zł rocznie Od maja tego roku, kiedy została szefem urzędu, może realizować swój plan.
Pierwsza decyzja otworzyła dostęp do łączy TP dla firm oferujących szerokopasmowy internet. Nowe przepisy umożliwiają zakup internetu z 51-procentowym upustem oraz dystrybucję pod własną marką. W dopowiedzi TP wprowadziła obniżki cen za dostęp do Neostrady. Poprzednio tego typu działalność wiązała się z koniecznością budowy własnej infrastruktury telekomunikacyjnej, co znacznie zwiększało cenę usługi.
Druga decyzja nakazała TP oddzielenie usług telefonicznych od Neostrady. Poprzednio internauci musieli płacić abonament telefoniczny. Zmiana jest najbardziej korzystna dla osób korzystających z telefonii internetowej.
Kolejne posuniecie obliguje TP do obniżenia średnio o 35 proc. opłat od alternatywnych operatorów za połączenia ich klientów z abonentami TP. W efekcie takie firmy jak Dialog, Netia czy Tele2 będą mogły zaoferować niższe ceny i tym samym zmusić giganta do obniżek.
Później przyszedł czas na uwolnienie abonamentu. Alternatywni operatorzy mogą kupować abonament od TP po cenach hurtowych - zbliżonych do połowy stawki detalicznej. Oznaczało to dla nich możliwość przejęcia połączeń telefonicznych wraz z abonamentem. Poprzednio klient mógł korzystać jedynie z wybranych usług konkurencyjnych operatorów płacąc abonament w TP.
Większość decyzji UKE ma wejść w życie najpóźniej w ciągu dwóch miesięcy. Jeśli TP nie zastosuje się do nich może zapłacić karę w wysokości do 3 proc. przychodów firmy.
Spółka zapowiada zaskarżenie do sądu niemal wszystkich decyzji urzędu. Jej zdaniem w takim terminie nie można wprowadzić ich w życie.
Analitycy BRE Banku wyliczyli, że zmiany zasad rozliczeń między operatorami narażą TP na stratę ok. 170 mln zł rocznie. A to tylko czubek góry lodowej. Miedzy innymi na skutek decyzji UKE TP zapewne odnotuje mniejsze wpływy z połączeń telefonicznych. Przewidywane straty mają wynosić około 25 proc. Zakładane na ten rok wpływy mają osiągnąć pułap około 3 mld zł, w przyszłym nastąpi spadek do 2,2 mld zł.
Specjaliści z Deutsche Banku przewidują, że TP nie uda się uniknąć zwolnień pracowników. W ciągu najbliższych dwóch lat redukcja personelu może dotyczyć 10 tys. osób. W I kwartale tego roku Grupa TP zatrudniała 33,5 tys. osób, z czego 29,5 tys. w części stacjonarnej, a resztę w komórkowym Orange. Nie trudno przewidzieć gdzie nastąpią największe redukcje, skoro dziesięciokrotnie mniejszy pod względem zatrudnienia Orange wypracował w ubiegłym roku 1 mld zł zysku, a cała reszta firmy tylko o 300 mln zł więcej.
Przed objęciem stanowiska prezesa UKE Anna Streżyńska zapowiadała wcielenie w życie postanowień, które spowodują, że Polacy zaoszczędzą na połączeniach telefonicznych i internecie 2-4 mld zł rocznie Od maja tego roku, kiedy została szefem urzędu, może realizować swój plan.
Pierwsza decyzja otworzyła dostęp do łączy TP dla firm oferujących szerokopasmowy internet. Nowe przepisy umożliwiają zakup internetu z 51-procentowym upustem oraz dystrybucję pod własną marką. W dopowiedzi TP wprowadziła obniżki cen za dostęp do Neostrady. Poprzednio tego typu działalność wiązała się z koniecznością budowy własnej infrastruktury telekomunikacyjnej, co znacznie zwiększało cenę usługi.
Druga decyzja nakazała TP oddzielenie usług telefonicznych od Neostrady. Poprzednio internauci musieli płacić abonament telefoniczny. Zmiana jest najbardziej korzystna dla osób korzystających z telefonii internetowej.
Kolejne posuniecie obliguje TP do obniżenia średnio o 35 proc. opłat od alternatywnych operatorów za połączenia ich klientów z abonentami TP. W efekcie takie firmy jak Dialog, Netia czy Tele2 będą mogły zaoferować niższe ceny i tym samym zmusić giganta do obniżek.
Później przyszedł czas na uwolnienie abonamentu. Alternatywni operatorzy mogą kupować abonament od TP po cenach hurtowych - zbliżonych do połowy stawki detalicznej. Oznaczało to dla nich możliwość przejęcia połączeń telefonicznych wraz z abonamentem. Poprzednio klient mógł korzystać jedynie z wybranych usług konkurencyjnych operatorów płacąc abonament w TP.
Większość decyzji UKE ma wejść w życie najpóźniej w ciągu dwóch miesięcy. Jeśli TP nie zastosuje się do nich może zapłacić karę w wysokości do 3 proc. przychodów firmy.
Spółka zapowiada zaskarżenie do sądu niemal wszystkich decyzji urzędu. Jej zdaniem w takim terminie nie można wprowadzić ich w życie.
Analitycy BRE Banku wyliczyli, że zmiany zasad rozliczeń między operatorami narażą TP na stratę ok. 170 mln zł rocznie. A to tylko czubek góry lodowej. Miedzy innymi na skutek decyzji UKE TP zapewne odnotuje mniejsze wpływy z połączeń telefonicznych. Przewidywane straty mają wynosić około 25 proc. Zakładane na ten rok wpływy mają osiągnąć pułap około 3 mld zł, w przyszłym nastąpi spadek do 2,2 mld zł.
Specjaliści z Deutsche Banku przewidują, że TP nie uda się uniknąć zwolnień pracowników. W ciągu najbliższych dwóch lat redukcja personelu może dotyczyć 10 tys. osób. W I kwartale tego roku Grupa TP zatrudniała 33,5 tys. osób, z czego 29,5 tys. w części stacjonarnej, a resztę w komórkowym Orange. Nie trudno przewidzieć gdzie nastąpią największe redukcje, skoro dziesięciokrotnie mniejszy pod względem zatrudnienia Orange wypracował w ubiegłym roku 1 mld zł zysku, a cała reszta firmy tylko o 300 mln zł więcej.
Najnowsze informacje: technologie & IT
26.05.12, 11:05
25.05.12, 10:05
20.05.12, 12:05
Konkursy
do 30.06.12
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
do 29.06.12
Do wygrania trzy egzemplarze książki.
Kalendarium
Dziś jest 26 maja 2012
Media i kultura
1956 – W Krakowie otwarto Piwnicę pod Baranami, założoną przez Piotra Skrzyneckiego; 1986 - ukazał się album "The Final Countdown" szwedzkiej grupy Europe
Konferencje
Celem warsztatów jest zapoznanie uczestników z różnorodnymi metodami zarabiania na rynku mobilnym.
22 i 23 maja Polskę odwiedzi światowa czołówka specjalistów z branży marketingu wyszukiwarek internetowych.


Komentarze